Pierwsze Święta w UK - Moje Świąteczne prezenty.

by - 8:36:00 PM

Podobno pierwsze własne Święta pamięta się najdłużej, w tym roku takie były moje:

- pierwsza własna choinka i udekorowanie domu "po swojemu"
- pierwsze wspólne dekorowanie pierniczków
- pierwsze przygotowanie wspólnie 12 dań
- pierwsze Święta po za Polską
- pierwsze otwieranie kalendarzy adwentowych do 24 grudnia
- pierwsze otwieranie wszystkich "prezentów" po za domem...
i wiele wiele więcej...
Przygotowałam kilka zdjęć, aby pokazać jak mi miną okres przedświąteczny, taka mała fotorelacja.
Gdy dowiedziałam się że pierwszy raz od 7 lat nie jestem wstanie polecieć do Polski na Święta, moją pierwszą myślą było: "nie będę robić nic na Święta dla dwóch osób, kupię dwa zestawy...", lecz bardzo ważna mi osoba powiedziała że jeżeli nic sama nie zrobię to nie poczuję Świąt, to będzie zwykły dzień, i miała racje.

W połowie grudnia zrobiliśmy z Dastin'em pierniczki, oczywiście najlepsza zabawa była przy dekorowaniu, kilka pierniczków oddałam, kilka powiesiłam na choince, resztę rozstawiliśmy sobie, były przepyszne, nadal kilka jest! :)

Piękne ! Bo nasze.

Tydzień przed Świętami dostaliśmy paczkę z Polski od mojej mamy, w środku znalazłam sporo Świątecznego jedzenia jak i prezentów.

Prezenty dla mnie i dla Dastina od mojej mamy, brata i kuzynki. :)

A jeżeli chodzi o resztę zawartości paczki to znalazłam w środku: śledzie, pierogi z tofu, wędzone tofu, dżem ze śliwek, pasty warzywne, tofu wędzone, pierniczki, uszka, kisiel, masę makową, makowiec, zioła zamiast soli, chlebek, sos paprykowy, sałatki warzywne, sok, barszcz czerwony, grzyby suszone i jajka od kurek cioci ! Doszły całe <3.
Prezenty pokażę później, zachowam spójność wydarzeń, u mnie prezenty otwiera się po Wigilii, a u Ciebie?
W weekend przed Świętami pojechałam z moją szefową i jej przyjaciółką do Polskiego sklepu, kupiłam w nim kilka produktów, które uważałam że będą mi potrzebne do ugotowania Świątecznych potraw.
Na przygotowania wszystkich dań poświęciliśmy dwa wieczory (pracowałam poranną zmianę przed Świętami, a Dastin pracował w Święta)
Od mamy dostaliśmy również taką piękną szopkę. :)
Na słodko upiekłam piernik, który przełożyłam mamy dżemem śliwkowym i oblałam czekoladą, zrobiłam również serniko-makowiec z rosą i oczywiście pierniczki ! :)
 Ze Świątecznych dań przygotowaliśmy:
- pierogi z kapustą i grzybami
- pierogi z makiem
- pierogi ruskie
- kutie
- śledzie w suszonych pomidorach
- śledzie w cebuli
- rybę po grecku
- sałatkę jarzynową
- kisiel żurawinowy z żurawiną
- bigos z suszonymi grzybami
Jak już lepiłam pierogi (pierwszy raz w życiu) to zrobiłam więcej i zamroziłam.
W dniu Wigilii przygotowałam jeszcze:
- barszcz czerwony z uszkami
- i oczywiście chleb który mama nam przysłała.

Wszystko było pyszne, choć moim faworytem był barszcz i pierogi z makiem.
Po Wigilii czas na prezenty! W dniu Wigilii doszły jeszcze dwa pod choinkę, od mojej znajomej z Polski i kolejny dla Dastina który kupiłam dzień wcześniej na Amazon hihihi.
Od Dastina dostałam Cherms'a Harrego Pottera z Pandora
A o to wszystkie moje prezenty z tego roku:
- od Dastina również: kalendarz na ścianę z liskiem, kubek z liskiem oraz kalendarz do wyznaczania celów na 2020rok.
- od Mamy pod choinkę znalazłam: moje ukochane perfumy, piękny sweterek z liskiem, oraz fartuszek kuchenny i oczywiście cała paczka z Polski była prezentem od mamy.
- Od Brata i Szwagierki dostałam:  torbę na siłownię, akurat ten prezent bardzo chciałam ponieważ moja stara ma już 3 lata i jest zdecydowanie za mała.
- Od Kuzynki Anety dostałam: lisie skarpetki, batoniki Chodakowskiej, czarne masło, maseczkę do twarzy z liskiem, herbatę oraz grę karcianą Sabotażysta.
- Od mojej przyjaciółki Zuzy dostałam: notes Harrego Pottera, kokosowy body scrub, pocztówkę i czekoladki.
- Od Laryssy (Sicret Sanat) dostałam: notes Harrego Pottera i czekoladki
- Bożena przysłała mi ręcznie robione pierniczki oraz magnes w kształcie pierniczki, aż szkoda ich zjeść są takie piękne.
- Ostatnim prezentem są "wypasione" czekoladki od Sue (Właścicielka domu który wynajmujemy)

A jak u Ciebie? Był Mikołaj.
Ja co roku mam sporo prezentów ale ja sama też robię sporo prezentów, zrobiłam prezenty dla wszystkich osób od których sama dostałam prezent i jeszcze dla kilku z Polski.
Pierwszy dzień Świąt spędziliśmy z przyjaciółmi, a w drugi dzień Świąt po prostu pracowałam.
Czy jest mi smutno? Nie, traktuję ten rok jako nowe doświadczenie, spędziłam godziny na telefonie z mamą, oczywiście że fajniej by było być z rodziną, ale coś za coś, ale bez obaw, jeszcze przed wiosną mam zamiar polecieć do Polski, urlop czeka do wykorzystania.

Wesołych Świąt
Pat 


12 Komentarze

  1. Fajnie, że miałaś udane święta. A i u mnie zostały jeszcze pierniki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne święta u Ciebie, życzę na wiosnę udanego urlopu w Polsce:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Smacznie i przyjemnie. Szkoda, że już po Świętach ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja już kilka razy spędziłam Święta w Anglii. W tym roku również. Ja też dostaję wyprawki z domu,a zazwyczaj sama sobie samochodem przywożę jedzenie i rzeczy z Polski. Fajnie, że dobrze spędziłaś ten świąteczny czas.

    OdpowiedzUsuń
  5. o proszę ileż dobroci, Ptasie Mleczko fajna sprawa:)

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie to już 6 święta na obczyźnie. Mieszkam jednak w Irlandii Północnej

    OdpowiedzUsuń
  7. no to miałaś kupę przygotowań, ale widać, ze było warto, gwiazdka Cię obdarowała ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie było 12 osób na święta, więc było co robić!

    OdpowiedzUsuń
  9. Wow.jakie słodkości:) oczywiście pieknik własnej roboty chyba najbardziej ucieszył:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie ważne gdzie, ważne z kim 😁, same pyszności 😀

    OdpowiedzUsuń