Wracam na blog, nowy dom, nowa praca, co razbliżej Święta...

by - 8:07:00 PM

Czas mija szybko, za chwilę koniec 2019 roku, czy ktoś mnie jeszcze pamięta?
Nie było mnie tu kilka miesięcy, potrzebowałam tej przerwy, zmieniło się w moim życiu wiele, ale o tym za chwilę. Postaram się napisać kilka słów jak mi minęło lato, jesień i jak mi mija czas przed Świąteczny.

LATO

Najważniejszym wydarzeniem minionego lata był ŚLUB mojego brata, było cudownie, pięknie z klasą, jedzenie było pyszne i aż nie mogę uwierzyć że mój brat ma żonę. 

Lato w Polsce minęło cudownie, spędziłam dużo czasu z moją rodziną jak i Dastina, odwiedziliśmy kilka miast. 

Na mojej prawej ręce pojawił się nowy tatuaż, nawiązujący do mojej miłość do książek, czy poznajesz symbole? Symbole pochodzą z moich ulubionych książek, napisz komentarz jeśli wiesz z jakich książek pochodzą. 


Pod koniec lata zadecydowaliśmy z Dastinem że wyprowadzamy się z Londynu, pakowanie 7 lat życia to był KOSZMAR, ale się udało i od 17 września mieszkam w nowym miejscu, w pięknym domu w mieście w pobliżu Londynu (pociąg do centrum Londynu jedzie 35minut).

JESIEŃ
Jesień przyniosła kolejną zmianę, wraz z wyprowadzką stwierdziłam że dojazdy do mojej "starej" pracy zajmują mi za dużo czasu, więc od 30 września oficjalnie pracuję na pełny etap w SPA, ale o tym więcej napiszę w przyszłość, praca jest cudowna, team jest cudowny, same miejsce robi wrażenie. Nie jestem pewna na jak wiele mogę sobie pozwolić pisząc o pracy, ponieważ podpisałam dokumenty o poufności w social mediach, dowiem się i zobaczymy co pokaże przyszłość. Z początkiem października zamknęłam też własną firmę po 7 latach, to była ważna decyzja ale czuję się "wolna" i stabilna.       

W Październiku doczekałam się mojej Natalii w Londynie, spędziłyśmy cudownie kilka dni, cieszę się że tym razem to ona mnie odwiedziła i przy okazji zwiedziła Londyn. Zdjęcie #podróżująceplecy

Jacek(tata Dastina), Dawid(brat Dastina), Natalia(narzeczona Dawida), Elwira(mama Dastina)
W listopadzie mój Dastin obchodził swoje 30 urodziny, więc w ramach prezentu cała jego najbliższa rodzina przyjechała do nas i zrobiliśmy mu wielką niespodziankę (Dastin niczego się nie spodziewał), spędziliśmy cudownie kilka dni, zwiedzając Londyn, bawiąc się i po prostu ciesząc się swoim towarzystwem.

Grudzień, mija po prostu cudownie, mamy już choinkę, prezenty dla rodzinki spakowane i czekam do piątku na kuriera aby zabrał paczkę. 


Planów na grudzień mam kilka, jednym z najważniejszym jest to że pierwszy raz NIE lecę do Polski na Święta, pierwszy raz nie spędzę ich z rodziną, zostaję w UK, z tym wiąże się nowa praca, mam wolny tylko 24 i 25 grudnia. 
Za kilka dni czeka mnie Świąteczne wyjście z moim Teamem, mamy nawet "Sekretnego Mikołaja" każdy kogoś wylosował, ja już swój prezent kupiłam i czeka do soboty, myślę że zrobię zdjęcie wcześniej i tu pokaże. 
Zmieniło się w ciągu kilku miesięcy jeszcze kilka rzecz, poznałam niesamowite osoby które wprowadziły radość do mojego życia, więcej o nich napiszę niedługo, na zdjęciu Laryssa. 
Chodzę regularnie na siłownię i schudłam około 13kg, myślę że temat siłowni też się tu będzie pojawiać, ponieważ z moimi nowymi koleżankami jak i w teamie mamy wyzwania żeby trzymać "czystą michę".
W wolnych chwilach czytam książki oglądam dużo filmów i seriali, może napiszę post o moich ulubionych filmach/serialach/książkach z ostatnich miesięcy? 

No to co do napisania ? 
Udanego tygodnia. 
Pat 

18 Komentarze

  1. Sporo się u Ciebie zmieniło - ale najważniejsze, że są to zmiany na plus :) Chciałabym móc kiedyś powiedzieć o swojej pracy, że jest cudowna - do tej pory niestety trafiałam na wielkie rozczarowania.

    OdpowiedzUsuń
  2. To teraz życzyć tylko powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak miło się Ciebie czyta, wszak przedstawiasz streszczenie kilku miesięcy, alew działo się wiele i jeszcze więcej.Ciekawe zycie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wydaję mi się, że jeszcze u Ciebie nie byłam. Chętnie będę tu zaglądać, a jeśli chodzi o tatuaże to na pewno widzę motyw nawiązujący do Harrego Pottera. Nie jestem pewna pozostałych, ale nasuwa mi się na myśl Mały książę i coś z wampirami, czy to może Zmierzch? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Saga o Nocnych Łowcach, Harry Potter, Mały książę, Saga na podstawie, której postała Czysta krew, a ostatniego nie rozpoznaję - zdradzisz?
    Wszystkiego dobrego i powodzenia :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Dużo się działo u Ciebie. Ważne, że zmiany na plus. Londyn i okolice są fajne do zwiedzania.

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję utraty wagi. Trzymanie wagi to jest moja zmora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Czekamy na post z ulubionymi książkami 😀

    OdpowiedzUsuń
  9. Wszystko co nowe jest dobre, bo przynosi zmiany i wnosi dobrą energię do naszego życia. Czasami warto zrobić sobie małą przerwę, aby pozbierać do kupy myśli i zacząć z całkiem nowymi pokładami mocy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam! Jeśli coś się nie chce, a robi tylko "bo trzeba" to przestaje być ciekawe, nuży i powoli wypala się chęć, by to w ogóle robić.

      Usuń
  10. Cześć, witaj ponownie i życzę Ci powodzenia! Świetny post w formie zdjęciowej relacji, bardzo lubię takie zarówno czytać jak i oglądać

    OdpowiedzUsuń
  11. Swego czasu bardzo chciałam mieć rude wlosy, ale po ostatnim incydencie z moim byłym się rozmyslilam :/ Fajny wpis i naprawdę urocze fotki! Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  12. fajny pomysł na tatuaż, nie kojarzę wszystkich symboli, ale większość, u mnie też pojawił się tatuaż tylko na lewej ręce ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Z tatuażu obstawiam, że pewnie Harry Potter i Mały książę, a reszty do końca nie potrafię niestety przypisać. Zdradzisz z jakich książek są?

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawy tatuaż, chyba 3 z tych oznaczeń bym zgadła, choć ust wampira nie jestem pewna (Zmierzch?)

    OdpowiedzUsuń
  15. To rzeczywiście wiele się działa, szczególnie w tych ważnych decyzjach jak zmiana miejsca zamieszkania, czy pracy. Ale z tego co znam z opinii znajomych, to pod Londynem zdecydowanie lepiej się żyje, niż w samej stolicy.

    OdpowiedzUsuń
  16. Też miałam dużo przerwy. Widzę, że naprawdę sporo się u ciebie działo, ale zmiany na lepsze. Także dojeżdżam długo do pracy i najchętniej bym to zmieniła.
    Trzymam kciuki i życzę powodzenia.

    OdpowiedzUsuń