603. Zakupy / Prezenty z Polski [ lato 2018r ]

by - 9:58:00 PM

Trzy tygodnie minęły szybko, ja już jestem w domu, dziś pokażę Wam co przywiozłam ze sobą z Polski.

Czy tatuaż zalicza się do zakupów ? :) Chyba tak, pokazałam go już na instagram, czy bolał? bardzo.... Ale jest idealny. Projekt i wykonanie Madzia ze studia -> M&M Studio Tattoo <- Polecam, zrobiłam jeszcze jeden tatuaż ale o tym w przyszłym tygodniu

Pod długich namysłach zmieniłam komputer ( all in one ) na laptop, jestem zachwycona moim nowym biurkiem jak i laptopem
Czy to uzależnienie ? Może trochę, ja uwielbiam budynie, Dastin kisiele, więc jak już leciałam z bagażem to w dniu wyloty pojechałam do sklepu i kupiłam to co widzisz na zdjęciu ( Bi1 ) 

Różności / zakupy / prezenty
- Widzieliście w Sinsay wegańskie koszulki ? :) Jak nie to warto zobaczyć, moje zwykła czarna klasyczna z napisem: Nie Twoja mama, nie Twoje mleko. 
- Książka: To nie jest dieta: 30 dniowy "dziennik"
- jeszcze więcej kisieli, te dała mi mama bo stwierdziła że tych jeszcze nie mam
- gazeta focus: kupiłam ją do pociągu ( spędziłam łącznie ok. 40godzin w pociągu/ autobusie/ samolocie
- piwo ze Słowacji, dostałam od Brata który był tam kilka dni.
- miętowy sok, wiecie że uwielbiam mięte, zrobiła mi go mama mojego brata narzeczonej, jest przepyszny.
- karteczki w kształcie ciasteczka ( pierwszy zdjęcie ) dostałam je od Bożki będąc w Jaworznie ( wpis na blogu <- )
- magnes i bransoletka: pamiątka z Krakowa
- magnes: pamiątka ze ślubu mojej siostry
- Zapachy: dostałam od mamy moje ulubione zapachy <3.

Słodkości:- Czekolady ( dwie bez cukru, malinowa z cukrem ale wegańska ! )
- Gorąca czekolada bez dodatku cukru
- ksylitol w pudrze
- cukierki ze wyjazdu na Śląsk
- batoniki owocowe z Biedronki 
Do Białegostoku przyjechała Natalia z bloga: www.unalome.pl i przywiozła mi kilka drobiazgów:
- czekoladę i batoniki 
- naturalną odzywkę do włosów 
O naszym spotkaniu, po co i dla czego napiszę w przyszłym tygodniu. 
Lot do Londynu miałam w poniedziałek popołudniu, więc jeszcze rano pojechałam do Lidla na małe zakupy ( aktualni jest tydzień wege ) i kupiłam sobie kilak pyszności żeby miała co jeść po 3 tygodniach po za domem.
- pasta z suszonych pomidorów
- dwie pasty z tofu 
- tofu wędzone i z bazylią
- chrupki z kaszy jaglanej o smaku orzechowym
- bułeczki żytnie. 
Z zakupów to wszystko. Mam małą informację, nie miałam czasu pisać w podróży i mam kilka postów/ tematów o których chcę napisać: posty od września będą pojawiać się w środy i soboty ( regularnie ) pojawią się takie tematy jak: Weganka na weselach - jak podejść do tematu i co jadłam, napiszę o nowym tatuażu / blogu i spotkaniu z cudowną Natalią, o moich dwóch nowych ebook'ach które będą miały premierę we wrześniu i o kilku współpracach.

Najbliższy post o weselach i moich odczuciach [ 25.08.2018r ]

16 Komentarze

  1. O, nie wiedziałam, że Sinsay ma linię wege-koszulek. Muszę zobaczyć jakie wzory oferują - na wyjście w góry albo na rower będą jak znalazł :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzeba przyznać, że ciekawe rzeczy natargałaś, a tatuaż jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja raczej spożywki nie przywożę z PL. U nas w Irlandii Półn ich produkty są o wiele lepsze jakościowo i cenowo

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow, widzę, że zakupy jak najbardziej udane. Tyle szczęścia można wyczytać z Twoich słów :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie, po zakupach widać, że urlop się udał :) Widzę mnóstwo wegańskiego żarełka :D Już od jakiegoś czasu chodzi za mną weganizm... Boję się tylko niedoborów. Możesz mi poradzić, co warto suplementować?
    PS Zapraszam też do siebie, szczególnie do przeczytania postu o narzędziach, które pomagają dopieścić teksty pod względem interpunkcyjnym, stylistycznym itp. Żeby czytelnikom się lepiej czytało :) https://jakzostaccopywriterem.pl/poprawna-interpunkcja-zasady-narzedzia/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem weganką więc jedzenie jest tylko wegańskie ( chyba ) ja suplementuje d3+k2mk7 i b12 w sprayu. Nie mam żadnych innych niedoborów, w okresie zimowym biorę kompleks witamin dla vegan.

      Post odwiedzę po pracy.

      Usuń
  6. Ale zakupy :) Ja to bym raczej nawiózł czego innego :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Niezły bagaż ze sobą wzięłaś, ale tatuaż jest the best :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tatuaż piękny <3 No i piona za budynie, bo mogę jeść codziennie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Najbardziej zaintrygowało mnie to piwo, ciekawa roślinka jest na etykiecie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Też lubię budynie, ale przygotowuję je sama tak po domowemu:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Spore zakupki :) tatuaż jest przepiękny, cudeńko po prostu *.*
    Budynie też uwielbiam, teraz już się powstrzymuję ale kiedyś hurtowo kupowałam :P tyle, że za szybko się kończyły.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zdakesz sobie sprawę, że adidas i organic shop testuje na zwierzetach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. W opisie jest wyraźnie napisane że są to prezenty, to że ja sobie zdaję sprawę to nie znaczy że wszyscy na około to wiedzą. :)

      Usuń
  13. Jeju ten tatuaż to prawdziwe dzieło :D Przepiękny! <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ładny ten tatuaż. Podobają się mi Twoje zakupy. SZAŁ budyniowo-galaretkowy.

    OdpowiedzUsuń