578. Weekend w zdjęciach ( 21-22.03.2018 ): Whole Food Market, Pół Finał w Rocket League, Natural&Oragnic Products, Maraton w Londynie.

by - 9:57:00 PM

Hej.
Dziś zapraszam Was na fotorelacje z minionego weekendu. Zdjęcia będę zupełnie nie chronologicznie. Post podzielę na 4 grupy czasowe.


Mój Dastin uwielbia grę Rocket League, a że w sobotę były półfinały to na nie się wybraliśmy, uwielbiam oglądać rywalizację i cały czas byłam zachwycona, co prawda nie wygrała drużyna dla której kibicowaliśmy ale to nie ważne, po prostu inny byli lepsi. Za tydzień są finały, ja nie mogę być bo pracuję ( tu zerwałam się z pracy o 12 ) ale Dastin się wybiera.

Po pół finałach zaprosiłam Dastina do *Whole Food Market aby on spróbował wegańską pizzę którą ja byłam zachwycona. Agnes namówiłam mnie żeby spróbować ją z oliwą, i była przepyszna !
Przy okazji zrobiłam mini zakupy.
*Olbrzymi sklep ze zdrowymi i organicznymi produktami, mamy ich kilka w Londynie.

 I. Liść Aloesu ( w końcu jest ! bardzo długo nie mogłam go nigdzie dostać.



 Wracając obrałam aloes, i zmiksowałam.

 Wyszedł mi cały słoiczek, połowę zamroziłam( w foremkach od lodu ) a drugą połowę wykorzystam do:
- poparzonej skóry od słońca
- maseczki na włosy i twarz
- do mrożonej lemoniady.

 II. Guacamole ! :)  Była pyszna.


 III. Chleb żytnie ze świetnym składem ! :)

IV. Cukierki :)

V. Litrową Kombuche która była przepyszna. :)

Za wszystko zapłaciłam około 16£ ( + 12£ za pizzę )


W Niedziele odbył się słynny maraton przez centrum Londynu, uwielbiam kiedy Londyn jest zamknięty dla samochodów i autobusów ! :) I mówiłam że lubię rywalizację ? Uwielbiam kibicować i wspierać wszystkich. Byłam tam i byłam oczarowana.

 Kocham Londyn, dlatego tu mieszkam tyle lat, będą od rana w centrum zrobiłam sobie trzy przerwy na jedzenie, była piękna pogoda.
- Mój ulubiony zestaw: tortille, chrupki paprykowe, i coś zimnego do picia.

 - Obowiązkowa przerwa na moją książkę i przekąskę. :)
Na trawie przy fontannie - najlepiej ! :)

 JackFruti - jedliście ?

Uroczę! :)

 - Mochi - uwielbiam.
Pułka ze sklepu z wszystkimi mochi (sklep jeden z wielu na China Town w Londynie )

Ostatnie miejsce o którym chce napisać to targi Organicznych Produktów z Europy.
Na zdjęcie produkty które dostaliśmy jako " gratis " :) Zdjęcie zrobiłam na trawię pod halą.


Byłam na nich 3 rok z rzędu i chyba ostatni, co roku jest dokładnie to samo, i chyba mnie znudziły ?
Jedna jedyna rzecz która mnie zachwyciła to:


Olbrzymie Olbrzymie ciasto tylko z produktów kokosowych ! :) Próbowałam było przepyszne i dostałam przepis, wszystkie składniki są pochodzenia kokosowego, jak zrobię to przepis się pojawi ! :) Już nie mogę się doczekać.

W tym poście to wszystko, weekend był cudowny z 26oC.


5 Komentarze

  1. Ciekawe produkty na zdjęciach. Liść aloesu rzeczywiście bardzo ciężko zdobyć.

    OdpowiedzUsuń
  2. Używam tę oliwę, właśnie kupiłam po raz kolejny do smażenia i podlewania sałatek :) Zdjęcie tytułowe rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna impreza, ale jestem w szoku, że dali przepis na ciacho kokosowe!! Pewnie w Polsce by się to nie zdarzyło.

    OdpowiedzUsuń
  4. Też chce takiego liścia ;)
    Ostatnio na sok mam fazę, a wiadomo najlepszy świeży, a nie pasteryzowany w najlepszym wypadku :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Och, jakie pyszności! Zazdroszczę takich łowów sklepowych. Jakiś czas temu kupiłam kombuchę ale ciąża nie pozwoliła mi jej nawet spróbować.

    OdpowiedzUsuń