557. Niemcy - HAMBURG - Vegańska restauracji i zakupy spożywcze.

by - 5:39:00 PM

Hej hej.
Dziś zapraszam Was na post z wegańskim jedzeniem z Niemiec.

Zacznę od zakupów a później pokaże Wam co jedliśmy w wegańskiej restauracji w Hamburgu.

Nie będę Wam pisać cen i sklepów bo nie do końca wszystkie znam, byliśmy w kilku sklepach, większość zakupów jest z EDEKA lub z REWE, kilka z DM, ale w DM kupiłam więcej kosmetyków niż jedzenia, ale o kosmetykach w kolejnym poście.
- dwa białe wina ( raczej do gotowania niż picia )
- pasty na kanapki ( zakochałam się w nich, jadłam codziennie kanapki z tymi pastami ) * warzywna * papryka z nerkowcami * klasyczna
- majonez ( będę robić sałatkę warzywną )
- majonez z ziołami ? To wybrał Dastina
- przypraw ( bo była ze znaczkiem V i stała gdzie indziej niż inne przyprawy )
- pasta na kanapki w słoiczku: papryka z chilli


- płatki ( dla mnie zdecydowanie truskawkowe ) i są bez cukru, są inne ale i przez to bardzo smaczne.
- dwa rodzaje batoników z tej samej firmy co płatki ( po 4 sztuki ) na spróbowanie bo maja boskie opakowania !

Wszystko z tych zdjęć przywiozłam ze sobą do Londynu, reszta produktów które pokaże jadłam będąc w Niemczech.

 - jogurt mango [był jak deser - ale i pyszny ]
- "ser " z ziołami [ był pyszny, bardzo ziołowy ]
- dwa rodzaje " wędliny " [ takie sobie były ]
- cukierki multiwitamina [ przepyszne ]
- winogorona
- napój owsiany [ kupuję go w Londynie i bardzo lubię ]
- pasta na kanapki pieczarkowa i paprykowa [ obie pyszne ! ]
- kawa na mleku kokosowym

 I ostatni produkt to czerwone wino które kupiłam sobie na sylwestra [ było bardzo smaczne ]

Nie wiem czy wiecie ale byłam w Niemczech kilka dni przed świętami i kilka dni po świętach i w nowym roku, te zakupy są z nowego roku, a tu znajdziecie post z zakupami przed świętami -> <- Klik <-

Wracając do Niemiec przed Nowym rokiem, Dastina mama i Klaus zabrali mnie i Dastina z dworca i pojechaliśmy do wegańskie restauracji z centrum Hamburg'a

 To było bardzo miłe ! :) Bo tylko ja jestem w rodzinie weganką. Pokaże Wam co jedliśmy, wszystko było smaczne i ceny były przystępne.



 Na wstępie dostaliśmy wino i przystawki, ten zielony sos był pyszny! :)

 " steki " z warzywami [ one były z mąki kukurydzianej ]

 Tortilla z pieczarkami zapieczona w sosie pomidorowym i serze.

 Pieczony ziemniak z pieczarkami i warzywami.

Makaron z seitan i warzywami na ostro.

Na dziś to wszystko. Kolejny post będzie z zakupami kosmetycznymi i pojawi się jeszcze post jak przetrwać i " nie zwariować" jako weganka będąc na dłużej u mięsożernej rodzinny. :)

5 Komentarze

  1. Kiedy tak patrzę na te wszystkie pyszności, po prostu robię się głodna :) Pozwól, że spytam bo zaglądam do Ciebie od niedawna i być może mi to umknęło, ale z jakich względów zostałaś weganką ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze gdy ktoś mnie o to pyta odpowiadam "bo mam wybòr i mogę " ;) przestałam jeść mięso po zatruciu bakteriami z kurczaka około 3 lata temu, weganką jestem od kilku miesięcy. Nie mam konkretnej odpowiedzi. Po prostu człowiek jest wszystko żerny więc nie musi jeść zwierząt. ;) I na pewno w jakimś sensie empatia, nie jem tego co kocham, a kocham zwierzęta wszystkie.

      Usuń
  2. Zobaczyłam swoje ulubione wino Riesling - jak dla mnie świetnie się komponuje z "białą" rybą, dlatego u mnie w rodzinie własnie Riesling Classic jest obecny na wigilijnym stole.

    Pozdrawiam i życzę przyjemnego tygodnia!

    OdpowiedzUsuń