29 grudnia 2017

551. BIAŁYSTOK - Polska - Co jadłam jako weganka. [ Miks zdjęć ]

Uwaga będzie słodko ;)
Za kilka godzin nie będzie mnie już w Polsce więc czas na podsumowanie tego co jadłam przez tydzień w Białymstoku. O tym jak "przetrwałam" w Święta na diecie wegańskiej napiszę inny post, może pokazując prezenty ?
- czekolada z masłem orzechowym, no przyznać się który wegan jej nie lubi ?;) Lubię bardzo jem od czasu do czasu jak jestem w Polsce.

Kawa z siostrą ( moja na mleku sojowym ) i wegańskie czekoladki domino. Marta mówiła że świetne to spróbowałam. Są pyszne ale zdecydowanie za słodkie.

Moja kolacja, śniadanie i lunch na 17 godzinną drogę. Tak bardzo ubolewam że nie wszędzie latają samoloty.
- mus dayup
- sałatka warzywa
- kanapki z humusem i tofu
- batoniki
- szyszki
- rolsy z makiem
- woda

 Chleb z humusem i bigos z grzybami

Byłyśmy z mamą w fitcake na kawie i cieście ja wybrałam nerkownik a mama szarlotkę. ( wegańskie, bez cukru )


Kulki mocy ;)


Dostałam od Mikołaja wegańskie galaretki wiec zjadłam po jednej. 


Pizza z pieczarkami, kukurydzął, cebulął i tofu.


Sałatka z bułeczką.


Pieczone ziemniaki z tofu ( Tak tak tam jest kurczak :) ) - zupełnie mi to nie przeszkadza. Każdy je co chce.

I to wszystko, nie robiłam zdjęć wszystkiego, ale to nie ostatni post z Polski. ;) Myślę że posty pojawia się kilka dni pod rząd, jestem w bardzo długiej podróży a pisanie do Was umila mi czas.

Pat X

2 komentarze:

  1. Galaretki *.* i człowiekowi o 3 nad razem zaczyna burczeć w brzuchu ;)

    OdpowiedzUsuń