21 października 2017

511.An American in Paris - Musical i wegański jadłospis.

Dzień dobry.
Dziś pokażę Wam jadłospis oraz napisze o Musicalu na którym byłam.




Zacznę od tego że byłam dziś w pracy i zaczęłam ją bardzo wcześnie, ponieważ chciałam skończyć około 11 dlatego że bilety do teatru miałam kupione na 14.30.
 
Śniadanie: Koktajl: szpinak, woda kokosowa, masło orzechowe, banany, białko konopne.



Po pracy wróciłam, ogarnęłam się i o 13 chwyciłam jabłko i ruszyłam w stronę Dominion Theatre

 Na drogę kupiłam sobie napój z aloesem.

 Do Teatru dojechałam w 40 minut, więc miałam czas żeby pójść na herbatę i po przekąski na spektakl dla mnie i dla Zuzy.

[ Teatr znajduję się w centrum Londynu pod adresem: TOTTENHAM COURT ROAD W1T7AQ ]

  W okolicy znalazłam sklep PLANET ORGANIC w którym jest wegańska kawiarnia.

  Wybrałam Matcha Tea ( zielona Japońska herbata ) z mlekiem ryżowym, była pyszna.


Przekąski: moje ulubione czekolady ( wegańskie ) i batoniki. Ja zjadłam czekolady... ( to było do przewidzenia )


Gdy zbliżyła się 14.30 przybyła Zuza, odebrałyśmy bilety, ochrona nas sprawdziła i ruszyłyśmy na swoje miejsca.



Podsumowując.
WOW . Cały spektakl był piękny, choć przyzwyczaiłam się do innych musicali, dla mnie to była piękna sztuka teatralna gdzie ciągle był taniec ( piękny, zmysłowy balet ) orkiestra która grała na żywo i piosenki. Piękna historia miłosna " Amerykanina w Paryżu " pokazana w tańcu i muzyce.
Znalazłam tylko dwa minusy:
- ostatnia część a raczej zakończenie potoczyło się się za szybko, w jednej chwili była mowa o prawdziwej miłość( żeby iść za nią ) a za chwilę taniec kilku minutowy i zakończenie
- początek był sztywny [ ale akcja szybko się rozkręciła ]

Piękna historia, pięknie pokazana. Moja ocena 8/10


Krótki Zwiastun. :) 

Lubicie Teatr/ Musical ? Ja KOCHAM! Postanowiłam Was je pokazywać, kolejny musical wkrótce tym razem w Królewskim Tatrze, już nie mogę się doczekać.

  Po teatrze SUSHI ! :) No bo co innego, skoro one jest tak pyszne?


Kolacja już w domu:
Jabłko z masłem orzechowym. 


A teraz mam  ochotę być dalej w nastroju dnia, więc obejrzę film o takim samym tytule co musical: Amerykanin w Paryżu.

Dobranoc !
Ah jutro od 11 Wegański Festiwal, już nie mogę się doczekać, pewnie pojawi się wieczorem post na blogu.

Pat

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz