1 października 2017

491. Dzień z mojego życia - dzień wolny ( Londyn - wegańśki jadłospis )

Cześć.
Dziś zapraszam Was na foto relacje z dnia dzisiejszego.

Zacznę od tego że miałam wolne od pracy, obudziło mnie ładne jesienne słonko, więc postanowiłam jechać do Hyde Park na długi spacer, później zjeść coś pysznego i zrobić zakupy, na dole napiszę też o małych zmianach na najbliższe dwa miesiące.


Śniadanie: Kasza jaglana ugotowana z laską wanilii i ksylitole, owoce.

Natural History Museum
 Mój spacer po Londynie.


Hyde Park - jesień <3
Albert Memorial - posąg

Obiad: Makaron z marchewką, tofu w sosie słodko - ostrym.

Jesień <3 :)

Do Whole Food Market wybrałam się z przyjaciółką.

Post z zakupami pojawi się... hymm... już go napisałam, więc poniedziałek 17, zaglądajcie, pokazałam co kupiłam, ceny, składy i kilka półek ze sklepu. :)


A tak naprawdę wcale nie takie fit, w każdym cieście na pierwszym miejscu jest cukier i są z lukrem... wszystkie są oczywiście z pszenicy, co w tym fit ? I do tego drogie... :) Chyba inaczej rozumiem pojęcie które jest napisane na tabliczce.

Jabłuszka <3 Uwielbiam te " sezonowe" wystawy, więcej zdjęć w poniedziałek.

Obiad nr. dwa? 
Zupa pieczarkowa ( z grzybami suszonymi ), makaronem kukurydzianym, wędzonym tofu i płatkami drożdżowymi.
Zupę ugotowałam 2 dni temu i dziś była najlepsza, uwielbiam wędzony smak, a użyłam jeszcze wędzonej soli, była pyszna.

Później pracowałam przy komputerze. 
Dziś 01.10.2017 ukazuję się nowy numer magazynu, i pierwszy raz okładka i przepis z niej jest mój, więc zapraszam, miło mi będzie jak napiszecie jak wyszedł magazyn.

Magazyn do pobrania zupełnie za darmo tu:  


Późnym wieczorem poszłam na siłownię... niestety pierwszy raz w tym tygodniu... mam nadzieje że od października poprawię regularność treningów.

Szybki trening połączony z cardio.
- 10 minut bieg na bieżni
- trening górnych partii ciała ze sztangą, ciężarkami i piłką lekarską
- 25 minut orbitek.



 Po siłownie kolacja: Grejpfrut

Oraz wegańska babeczka. 
 " babeczki " bez pieczenia, kokosowe, z masłem orzechowym, dżemem śliwkowym i czekoladą. ( bez cukru, bez glutenu, wegańskie )
Przepis na drugim blogu: www.bezbolesneusuwaniecukru.blogspot.co.uk

Wieczorem również uzupełniłam zakładkę przepis ->  www.pat-dream.pl/p/przepisy <- więc prawie wszystkie moje przepisy macie w jednym miejscu, zostały mi tylko do wstawienia przepisy z instagram.



Wieczór jak to wieczór, kąpiel i maseczka, tak to ta maseczka przy której ściąganiu lecą łzy...  Ale jest dobra!  I dzień się skończył...
-------------------------------------------------------------------------------------

Pisząc to jest noc i już jest 1 Października, więc mogę Wam oficjalnie napisać że dwa najbliższe miesiące będą tylko z dieta wegańską ( przygotuję na pewno pełne jadłospisy i przepisy na Bezbolesnym Usuwanie Cukru z Diety będą tylko wegańskie z mojej strony) jem wegańsko od tygodnia... a to dlatego że tydzień temu znów się zatrułam i znów przechodziłam istne piekło... Co będzie później nie wiem, w grudniu jestem w Polsce na tradycyjnych rodzinnych Świętach... czas pokażę.

Koniec 
Pat

3 komentarze:

  1. Super, to musiałbyć całkiem udany dzień haha :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdecydowanie rzuciłybyśmy się od razu na to stoisko z owocami niż wyżej ze słodyczami :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Próbowałam jeden dzień jeść wegansko Ale jest to dla mnie za trudne :)

    OdpowiedzUsuń