3 września 2017

486. Niedziela w zdjęciach - 03.09.2017r.

 Dziś zapraszam Was na dzień ze mną.

W tygodniu robiłam proteinowe czekoladki, przepis nie jest rewelacyjny, potrzebuje zmiany dwóch składników, więc jak będzie idealny na pewno się pojawi.
Dziś wstałam wcześnie i już po 8am byłam na siłowni, przed siłownią wypiłam kawę i zjadłam właśnie czekoladkę.

Trening: 
10 minut cardio na orbitku + trening nóg z ciężarkami na matach + rozciąganie.


Śniadanie: 
- jajecznica, chleb z twarożkiem, jeden serek, pomidorki, ogórki, awokado, przyprawy.

Zgredek = byliśmy w sklepie Harry Potter - pokazywałam Wam jak wygląda sklep na Instastory (pat_dream). Obiecałem znajomej że kupie jej coś fajnego z HarregoPottera więc taki był cel tej wyprawy, i przy okazji kupiłam coś sobie.



 Mini zakupy dla mnie:
- Miska, na pewno będzie się teraz często pojawiać. Cena: 12£
- Długopis: Gryffindor ( bo ja przecież mam mało długopisów :D ). Cena: 5.95£
- Naklejki. Cena: 2.95 £.

Wspólny lunch w Centrum Londynu ( Trafalgar Square )
- nektarynka, ciasteczko z nadzieniem jabłkowym ( bez cukru )
- naleśnik orkiszowy w środku z białym serem i pokruszoną gorzką czekoladą.

 Kto lubi LEGO ? Byłam w olbrzymim sklepie, był boski ! :)

Przy okazji gdy spacerowałam po Londynie kupiłam dwa nowe magnesy... bo przecież mam ich tak mało... A tak poważnie, komuś je oddam lub wyśle, są piękne !

Obiado-Kolacja: talerz krewetek, jedni lubią inni nie na widzą. Ja lubię bardzo.
P.S krewetki się " obiera " przed zjedzeniem...

Przy okazji bycia w centrum nie mogło mnie zabraknąć na Chińskiej dzielnicy i w Chińskim supermarkecie.  

Mini zakupy:
- owocowe kulki, będzie domowa Bubble Tea( są bez cukru w składzie ) 
- grube słomki 
- mochi tradycyjne 
- mochi owocowe - niestety nie dotrwały do powrotu do domu.... Jakieś żarłoki, zeżarły ! 
- sos sojowy light 
- sos słodko - ostry ( Dastina ) 


Wróciłam około 18 i w sumie zajęłam się swoimi sprawami. Nie wiem czy wspomniałam ale kupiłam bilety do Paryża... I już mam wszystko zaplanowane i zaznaczone na mapie, na jednej mapie miejsca które chce zwiedzić, a na drugiej pozaznaczane sklepy i restauracje ze zdrową żywnością. :)

Uzupełniłam też swój bujo.
Strona nowego miesiąca. 
 
Rozkład najbliższego tygodnia.

 Nie zamierzam już nic dziś jeść, ale mam pół butelki zielonego soku. Więc go będę piła.

Zakupów dziś nie robiłam na najbliższy tydzień, ponieważ ostatnio zakupy robię w piątki, a o to one.
- dwa zielone soki, twaróg, ser mozzarella, brzoskwinie, nektarynki, ketchup bez cukru, sos pomidorowy bez cukru, chleb razowy ( Polski ), ciasteczka z nadzieniem jabłkowym ( bez cukru ), pieczarki, mini batoniki owsiane ( do lunchbox'ów ) bez dodatku cukru, pomidorki, rozdrobiony brokuł, chleb proteinowy.

Dzień się już kończy, ja idę robić lunch box na jutro i przyszykować wszystko na jutrzejszy trening boksu. 
Miłego tygodnia. 
KONIEC 
Pat.

6 komentarzy:

  1. A ja bylam w Londynie i ubolewam, ze zapomnialam kypic magnesu:(:(
    Te czekoladki proteinowe wygkadaja super.
    E jakim sklepie robisz zakupy te ze zdjecua?
    https://beslimuk.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
  2. Czekamy na przepis na czekoladki :D
    Oj te krewetki mają oczy xD Nie wiem czy potrafiłybyśmy takie obrać i zjeść :D

    OdpowiedzUsuń
  3. ładny Bujo :) ja zastąpiłam na razie zwykłym kalendarzem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Najbardziej zazdroszczę tego sklepu z rzeczami z Harrego Pottera:)

    OdpowiedzUsuń