15 czerwca 2017

469. Pierwsza połowa czerwca - w zdjęciach.


Cześć.
Dziś mam dla Was dużo zdjęć, więc mniej pisania a dużo pokazywania.


Zacznę od pierwszego zdjęcia.


Od jakiegoś czasu projektuję różne fajne rzeczy, między innymi plakaty na koncerty / wizytówki / bilety /tworzę grafiki itp itd... :) Jest to mój dodatkowy zarobek. Dlatego powstał mój drugi fb Pat-Projects, to co będę mogła to pokażę, i na 100% pojawi się dużo różnych grafik z fajnymi cytatami.
Więc jak macie ochotę to obserwujcie.

*Dwa ostatnie numery magazynu Bezbolesne usuwanie cukru z diety zrobiłam ja, mam nadziej że Wam się podobają! :) Z pomocą moich dziewczyn magazyn wygląda bosko. Do ściągnięcia za darmo: www.bezbolesneusuwaniecukru.pl


Nowe profilowe <3 


 04 Czerwca byłam na spotkaniu www.alute.co.uk, jak zawsze było wspaniale! :)


Agnes z którą prowadzę Bezbolesne Usuwanie Cukru z Diety, jest organizatorem śniadań biznesowych Alute i dzięki temu zawsze jest okazja aby się spotkać.
Dostałam od Agnieszki prezent: ulubione surowe czekolady, aż cztery i kryształ górski, jest przepiękny!

  Niedziela w sukience. 


 Kawa z Wiolą. 


Uśmiech i nowa pomadka od mamy <3 Paczka z Polski <-


  Bańki mydlana i popołudnie w parku.


" Z brzydkiego kaczątka w łabędzia " - piękne!


 Dziś zaczął się nowy event w Pokemon GO, więc przewiduję cały tydzień chodzić codziennie co najmniej 10 km. Dziś już przeszłam więc moja koszulka jest na swoim miejscu. Event ognisto - lodowych pokemonów.


Szaleństwo - tylko jedna saszetka kart, obiecuję! Cena potrafi nieźle odstraszyć aby nie kolekcjonować.

Przegapiłam zapisy na SeeBloggers, ale dzięki Marcie z bloga www.tluszczunadchodze.blogspot.co.uk <- dowiedziałam się że jest druga tura i hura, będę! Co prawda lecę do Polski tydzień wcześniej na wesele przyjaciółki ale kupiłam już nowe bilety powrotne i jadę razem z Marta do Gdyni, z kim się widzę ? :)


Dostałam paczkę z Polski i wysłałam paczkę do Polski. Uwielbiam pakować prezenty dla najbliższych.


Czas na jedzenie! Dużo pysznego jedzenia.


Nowy przepis który przygotowałam na blog www.bezbolesneusuwaniecukru.blogspot.co.uk, zapraszam.  Biszkopt jaglany z jogurtową pianką, truskawkami i borówkami. Przepis jest bez cukru i glutenu.

Grzeszek miesiąca, i bez szału... napaliłam się na ten smak i się zawiodłam, za słodkie, za mało kokosowy. Czy w też tak macie że myślicie " o zjem sobie coś dobrego na pewno będzie pyszne... " i w sumie tylko  tyle zostaje. Bo wszystko jest za słodkie, za sztuczne, za mdłe... bez szału.


Ciasteczka od sklepu www.biozona24.pl <- te są najlepsze, w środku z musem jabłkowym. Przy pracy nad jednym z projektów, z tego co wiem będę mogła pokazać wszystko na moim nowym fb... więc tam zobaczycie efekt końcowy.



Mrożone kawa z białkiem waniliowym.


Ulubione mleka roślinne.


Nowość, i to nie grzech, lód o smaku solonego karmelu na mleku kokosowym, słodzony cukrem kokosowym. To było niebooo!


Talerz pyszności.


Gołąbki od mamy. W środku z pieczarkami i ryżem.


Nowa granola ze sklepu ALDI z super składem: len, nerkowce, pestki słonecznika, orzechy włoskie, pestki dyni, pasta daktylowa, nasiona konopi, płatki kokosowe, miód, sól.


Kupiłam mąkę kasztanową i usmażyłam naleśniki, niestety to nie mój smak, macie jakieś ulubione przepisy z mąką kasztanową?
Naleśniki z dżemem z brzoskwiń 100%


Mini zakupy z PL sklepu:
Zapas budyni, duszony koperek i pietruszka, erytrol i dla Dastina ulubione pierogi ze śmietaną.


Zupa krem z fasoli i szpinaku z jajkami.


Kanapka: chleb proteinowy, masło, plasterek żółtego sera, sałata, wegańska szynka, ogórek, pomidor. Truskawki  i kawa.


Truskawki i jogurt ze startą czekoladą.

 
I. Granola orzechowa z jogurtem, miodem i migdałami.
II. Gruszka i białko waniliowe.
II. Dwa ciasteczka -> Przepis <-
III. Kotleciki pieczarkowe, pieczone ziemniaki i surówka z pora.


IV. Granola z jogurtem kokosowym
V. Zupa krem z jajkiem
VI. Bułka: twarożek, ser, jajko, ogórek, pomidor.
VII. Dwa ciasteczka.


VIII. Sałatka: warzywa jakie były w domu, pesto, dwa jajka, rozdrobione tofu.
IX. Kawa na wynos i mus owocowy.
X. Kanapki: Chleb proteinowy: masło z dodatkiem oleju z awokado, dżem brzoskwiniowy, sałata, wegańska wędlina, ogórek, pomidor.


XI. Truskawki i dwa kawałki ciasta
XII. Brokuł z falafelami
XIII. Bułka: masło, żółty ser, sałata, wegańska szynka, ogórek, pomidorki.


Kto dotrwał do końca?
Ostatni zdjęcie to mały zakup " przyda się" do mojego organizatora/ BJ. Postanowiłam że pokaże Wam pod koniec miesiąca jak go prowadzę. Ah i w tym miesiącu będę miała swój notes personalizowany na złoto! :) Może pokażę Wam cały proces jak się " wybija" literki i ile taka przyjemność kosztuję, ale to nie dziś.

Na dziś to wszystko. Pamiętajcie o uśmiechu!


4 komentarze:

  1. Mam taki sam shaker ;) Oj kuszą mnie produkty Cocoa! A jedzonko u Ciebie jak zawsze sprawia, że ślinka cieknie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak będę w Aldim, to poszukam tej granoli, bo skład brzmi pysznie :D
    Jadłam to kokosowe Magnum i totalnie bez szału. Kupiłam w promocji, więc aż tak nie żałowałam, ale jakbym zapłaciła za niego całą cenę, to bym się ostro zdenerwowała...

    OdpowiedzUsuń
  3. Jadłam tego Magnuma Coconut Double! Pyszności!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam to samo, często napalę się na coś niezdrowego słodkiego, a potem mówię, że nie było warte grzechu... Jedynie warte grzechu są michałki:)

    OdpowiedzUsuń