3 kwietnia 2017

452. Dzień z mojego życia 02.04.2017r. Londyn ( Tower Bridge, The Shard, ExCel ), " pudełko grzechów ", jadłospis.

Cześć Cześć.
Dziś mam Wam dużo zdjęć, mniej pisania, foto relacja z dnia wczorajszego.


Tower Bridge 




Dziś Dastin był moim fotografem, więc wszystkie zdjęcia oprócz tego zrobił on <3.
Na ten dzień czekałam długo, ponieważ wczoraj były targi: Zdrowych i organicznych produktów z całej Europy, ale o nich napisze całkiem oddzielny post i on się pojawi jako następny. Mam piękne zdjęcia i mam ich bardzo dużo. 
Link do postu z targów z tamtego roku -> www.pat-dream.pl/2016/04/372-dzien-z-mojego-zycia-17042016r.html


Targi odbywały się po drugiej stronie Londynu na ExCel London. Dojazd z mojego domu to 1 godzina i 20 minut, w tym 45 minut metrem , 20 minut czekania na pociąg i 15 minut jazdy pociągiem. Więc postanowiłam nie jeść śniadania w domu bo chciałam wcześnie pojechać na targi, na drogę zabrałam nowość od BOUNCE, wegańskie kulki proteinowe, mój smak to mieszanka buraków i orzechów nerkowa i był naprawdę pyszne. 


Czekając na pociąg poszliśmy na spacer i Dastin porobił mi kilka zdjęć. 


Tower of London 


Na metrze wypatrzyłam plakat  z zapowiedział nowość do zwiedzania od Harry Potter, już nie mogę się doczekać kiedy będę mogła kupić bilety <3. 


Na targach byliśmy 4 godziny i spotkaliśmy kilka znajomych którzy się wystawiali z produktami. Ale o tym w następnym poście.


Na śniadanie zjedliśmy kanapki z Subway, zdjęcia nie mam bo one nigdy dobrze nie wyglądają, ale była pyszna, Ja wybrałam z bułką pełnoziarnistą, warzywami, tuńczykiem i majonezem. 


Żeby wrócić na pociąg musieliśmy przejść całe halę ( a są olbrzymie ) więc żeby nie iść środkiem, poszliśmy deptakiem obok hal, pogoda była piękna. 


Po targach pojechaliśmy na lody. A raczej tylko ja jadłam lody bo więcej nikt nie chciał, no cóż ich strata bo były pyszne, moje miętowe, bo to moje ulubione. Muszę sama wymyślić przepis na miętowe lody <3. :) 


Później postanowiliśmy iść na spacer mostem Tower Bridge i dojść do The Shard ( najwyższy budynek w europie ). 



Z serii, gdzie jest Pat ? :) 
Z tyłu budynek do którego podążaliśmy. 


Chwila odpoczynku :) 


No dobra może dwie, nogi mi naprawdę bolały. 

Doszliśmy ! 
Z serii, gdzie jest Pat ? :) 
To jest naprawdę duże, ale latem idziemy do kawiarni na samej górze. Ceny są ok, już nie mogę się doczekać. Na pewno będą piękne zdjęcia. 


Droga powrotna. Moje wcześniejsze zdjęcie na moście to tam z lewej strony mosty przy wejściu. 


Nagle słyszę dzwony, i myślę skąd, idziemy i jest coraz głośniej i głośniej, i nagle zachwyt, kościół między nowymi budynkami. Było tak głośno że nie słyszałam własnych myśli. Piękny ! Uwielbiam Londyn za tak zmienną architekturę. 




Dwie przekąski na pół - dostaliśmy na targach, już jadłam i te i te w Polsce, pyszne :) 


Sok: jabłko, seler, mięta.
Obiad około 5.30pm.


Posiłek w Wagamama. Makaron z warzywami i sosem sojowym. 
Dastin miał ryż, kurczaka w mleczku kokosowym i cary, chrupki ze słodkich ziemniaków. 


Wróciliśmy do domu około 7pm, byliśmy tak zmęczeni że szok, nogi nadal mi bolą. Wczoraj był mój dzień siłowni, więc Dastin poszedł się zdrzemnąć a ja około 21 pojechałam na siłownie. Zrobiłam szybkie cardio i trening górnych partii ciała, i oczywiście rozciąganie. 

Z siłowni wyszłam po 22.30 i zdążyłam jeszcze zabiec do sklep, kupiłam wodę kokosową, banany i jabłka. W drodze do domu zjadłam dwa małe banany a w domu zrobiłam sobie koktajl na wodzie kokosowej. I tak się dzień skończył. Prysznic, spakowałam się do pracy i poszłam spać. 

To był przyjemny dzień, a za tydzień jest Wegański festiwal, na szczęście jest w centrum Londynu, czyli maks 20 minut drogi od mojego domu. 
----------------------------------------------------------------------------------------------

Ale to nie wszystko w tym poście. 
Pamiętajcie jak kiedyś pokazywałam moje " pudełku grzechów".  Dziś po targach rozpakowałam dwie torby pyszności. I przy okazji zrobiłam zdjęcie wszystkich przekąsek jakie mam w szufladzie, przekąski są najróżniejsze, niektóre są z targów, niektóre kupiłam sama a inne dostałam w ramach współpracy. 


- Dwie paczki żelek ( wegańskich bez cukru )
- trzy waniliowe ciastka pakowane osobno
- małe czekoladowe jajka 85% czekolady
- dwa truskawkowe batoniki
- jedno duże czekoladowe jajko
- dwa małe batoniki z masłem orzechowym
- batonik bakaliowy malaika
- batonik bakaliowy mauro
- pudełeczko cukierków bez cukru ( to nosze do pracy )
- wegańskie czekoladowe ciasteczka
- dwa małe batonik Roo z macha
- dwie proteinowe kulki pick- me -up
- dwa sosy owocowe
- cztery czekolady słodzone cukrem kokosowym ( świetnym składem:  z karmelem, z solą, z cytryną, kremowa )
- napój z eukaliptusa słodzony syropem z agawy
- ciemna czekolada słodzona cukrem kokosowym
- biała wegańska czekolada
- czekolada z macha
- czekolada gorzka z orzechami laskowymi ( bez cukru )
- dwie nowe kulki Bounce
- dwa batoniki bakaliowo orzechowe ( masło migdałowe i kokos, masło migdałowe i kawałki czekolady )
- dwie paczki wodorostów
- cztery małe paczki chrupek


Wow - jeżeli wszystko leży w szufladzie jest ok, ale jak wszystko wyłożę to jest tego bardzo dużo. 
Ale to nie wszystko, w tym tygodniu przyjdzie do mnie paczka z czekoladami które są do wygrania w najnowszym magazynie online, Bezbolesne Usuwanie Cukru z Diety. 
Podobno są przepyszne. Zachęcam do wzięcia udziału w konkursie <3 :) 

Magazyn do ściągnięcia zupełnie za darmo ze strony: 



Na dziś to wszystko.
Pamiętajcie o uśmiechu 
Pat. 

5 komentarzy:

  1. Super pudełko pyszności! Narobiłaś mi ochoty na lody, albo na coś słodkiego :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mogę tu wchodzić, bo zawsze zalewa mnie ślinotok i zazdrośc jak patrzę na te zdrowe smakołyki, które masz :D
    Powiedz Dastinowi, że robi super fotki! Na każdej wyglądasz pięknie :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Super miejsca, fotki i jedzenie - fajnie mieć tyle zagranicznych przysmaków :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniale spędzony czas :D
    A lodów miętowych strasznie nie lubimy xD xD

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny ten Londyn :) a Twoje pudełko- mniam!

    OdpowiedzUsuń