24 marca 2017

449. Zwykły dzień z mojego życia - dieta 2000 kcal - Siłownia.

Cześć.
Jak Wam się mija tydzień?
Dziś skończyłam wcześnie prace, więc przygotowałam ten post, a raczej zdjęcia do niego. Napisze też o siłowni na końcu, nie chciała bym pisać oddzielne postu, a obiecałam że będę pisać co tam z moimi treningami.



Dzisiejszy cały jadłospis ma 1986 kilokalorii. 

Śniadanie:
Omlet: dwa jajka, budyń o smaku toffi ( bez cukru, 40g proszku ), woda, 10g ksylitolu. Serek wiejski z syropem klonowym. 

Był pyszne, muszę konieczne w Polskim sklepie kupić zapas budyniu. 


Pracowałam dziś rano 4 godziny, więc po pracy postanowiłam pojechać na zakupy. Wielkanocne zakupy, a raczej po prezenty. Ponieważ w Poniedziałek chce wysłać drobiazgi od zajączka w świat. Napisze Wam post, jak i ja dostanę, ponieważ są to paczki wymienne, przy pakowaniu zrobiłam piękne zdjęcia. 

Również zaszłam na targ po drobne zakupy i zjadłam truskawki, truskawki jak to takie truskawki lepiej wyglądają niż smakują. 


Zakupy z targu:
- 4x awokado: jutro na śniadanie zrobię pastę jajeczną i mam w planach zrobić jakiś krem do ciasta na bazie awokado
- 2x szparagi: wielbiam pieczone, i już sobie upiekłam i czekają na jutrzejszy obiad
- maliny
- 2x truskawki
- jeżyny: z owoców zrobię sobie jutro koktajl po treningu
- 2x brokuł
- 2x organiczne jajka
- organiczne pieczarki: do leczo, zup i sosów
- żółte tulipany: obowiązkowe w domu. :) 


Obiad: 50g makaronu kukurydzianego, leczo warzywne ( pomidory, papryka, pieczarki, cebula, przyprawy, ciecierzyca ) plasterek sera gouda, 2 łyżki płatków drożdżowych. 


Po obiedzie zaczęłam sprzątać. Czy tylko ja tak mam, że jak wracam do domu wcześniej to najpierw wszystko musi być wysprzątane żebym mogła odpalić komputer ? :D 

Na zdjęciu już przygotowane paczki do wysyłki, mam nadzieje że nic nie widać, jak pisałam wcześniej pokaże co jest w środku jak paczki dojdą do odbiorców. Jeszcze jutro muszę dokupić dwie rzeczy, wypiszę pocztówki i będą gotowe. :)



Podwieczorek przy oglądaniu filmu. 
Chrupki z warzyw: burak, słodki ziemniak i pietruszka. 
Warzywa są solone i smażone więc, taka paczka ma 500kcal. 
O ZGROZO - cola zero, tak piję, od czasu do czasu. 


I kisiel, malinowy z łyżką żurawiny.
To jest pomysł mojej mamy, w Polsce ciągle taki piję. Żurawinę bez dodatku cukru znajdziecie w ALDI :) 


Wieczorem również dopieszczałam magazyn Bezbolesnego, który się ukarze 1 kwietnia, myślę że okładkę już Wam mogę pokazać, trzeci numer magazynu jest do ściągnięcia z naszej strony. Magazyn jest gotowy ale jest sporo dłuższy nisz wcześniejsze numery, i oczywiście w środku jest KONKURS ! :) Pobierajcie zupełnie za darmo wcześniejszy numer, a na ten czekajcie. 
 



Kolacja składała się z dwóch małych posiłków. 
"Zupa z patelni " robiłam dla Dastina obiad po pracy i stwierdziłam że tez zjem. 
Taka zupa ma w sobie: podsmażone pieczarki i cebulę, pomidory, gotową zupę warzywną ( kupiona w sklepie). Ja zjadłam jako zupę, Dastin zjadł jako sos do kaszy. Było naprawdę dobre. 


Budyń Waniliowy - uzależnienie od budyniu. Jem codziennie. 
Taki kubek to: 250ml mleka, 20g proszku budyniowego o smaku waniliowym bez cukru, łyżeczka ksylitolu. Czasami do takiego budyniu dodaję miarkę odzywki. ( odżywkę dodaje się do ziemnego mleka tego w garnku i się mleko miesza przy gotowaniu żeby nie powstały grudki ) 

I to wszystko z jedzenia, post na przepis w tym tygodniu się nie pojawił ponieważ przygotowałam przepis do magazynu. Ale jutro specjalnie na życzenie Dastina będę robić fit karpatkę. Jakiś zarys w głowię mam, obserwujcie instastry (www.instagram.com/pat_dream_uk -> Klik <- )  tam na pewno będzie foto relacja. Ah post w niedziele również się pojawi, przez cały kwiecień i pół maja będą się pojawiać posty w niedziele, ponieważ w Londynie zaczynają się fajne wydarzenia. W pierwszy weekend są targi: Organicznych produktów z Europy, tydzień później Wegańskie Targi, następnie są święta. A zaraz po Świętach lecę do Niemiec, i tu moja zguba, wykupiłam bagaż, duży bagaż na dwa dni.... Przewiduję jakieś 20kg wegańskich produktów :)



-----------------------------------------------------------------------------

Jeżeli chodzi o siłownię to staram się chodzić co drugi dzień, zaczyna mi to fajnie wchodzić w nawyk, robię na zmianę górę i dół , raz w tygodniu chodzę na cardio. Idzie mi super, troszkę zwiększyłam ciężary przez co porobiły mi się okropne odciski na dłoniach... Ale już spakowałam rękawiczki na jutro na siłownię bo mam trening górnych partii ciała. Chodzę na siłownię już prawię dwa miesiące i ani razu nie zabrałam rękawiczek... a w domu ani razu nie ćwiczyłam ze sztangą bez. MISTRZ ! 
Po pierwszym miesiącu nie pisałam podsumowania bo przytyłam 3kg ale się nie przejmuję. Pupa się ładnie zaokrągla, cellulit się redukuję, i widzę zmiany na barkach. Ogólnie chodzę też na rozciąganie po treningach zawsze, i jak idzie ze mną Datsin to mamy głupkowate nastroję i przez to mnóstwo zdjęć. Więc kiedyś będę miała świetne zdjęcia do porównania. 


Na dziś to wszystko <3 
Udanego weekendu.
Pat 

11 komentarzy:

  1. Jak to fantastycznie wszystko wygląda :) Od samego patrzenia ślinka cieknie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak zawsze u Ciebie same delicje! Strasznie podoba mi się Twoje śniadanie ;) No i uświadomiłaś mi jak dawno nie jadłam budyniu! Muszę zrobić, bo mam straszną ochotę. A paczuszki zrobiłaś śliczne, oby się spodobały :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jesteś motywacją sama w sobie, uwielbiam tu wpadać do Ciebie :) pomysły na posiłki oczywiście podkradam ;) a powiedz mi te 2000kcal to na redukcji jesteś? Chcę też zacząć jeść zdrowo, trochę schudnąć, ale tym razem z głową. Myślisz że 2000 kcal to będzie odpowiednio? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz obliczyć sobie zapotrzebowanie. Wpisz w google " jak obliczyć zapotrzebowanie kaloryczne " i tam wpiszesz, wagę, wiek, aktywność itp.... I Ci się pojawi. Do liczenia kcal korzystam z aplikację fitatu.

      Tak u mnie 2000kcal to redukcja. Przy pracy w pełnym ruchu jak i treningach co drugi dzień ;)

      Usuń
  4. Te zakupy <3 Aż nabrałam ochoty na maliny :D Oby z siłownią szło Ci tak dobrze jak do tej pory!

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. ALDI ;) U mnie też są w stałej ofercie w Lidlu. Jak i z innej firmy we wszystkich sklepach w UK. Ale te mają najlepszy skład i cene;)

      Usuń
  6. Świetny kubek "Espresso Patronum" :D Ja ćwiczę regularnie od 8 lat... Nie wyobrażam sobie już życia bez siłowni, czy treningu w domu. Jakoś tak się do tego przyzwyczaiłam, a to się nasila wraz z widocznymi efektami :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Szczególnie zazdrościmy tych owocków a najbardziej jeżyn i malinek :D
    Też uwielbiamy budyń :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Podziwiam tą regularność, ja się ruszyłam na jogę i było tak wspaniale, że wybieram się ponownie już niebawem. Mega odstresowuje :). Bardzo fajne menu, tych owoców to i ja zazdroszczę, ale na szczęście mi się dziś udało dorwać truskawki, więc taki pierwszy głód na takie produkty zaspokojony.

    OdpowiedzUsuń
  9. fajny macie pomysł z tymi paczkami, choć szczerze mówiąc niewiele mogłabym kupić aby zmieścić się w jakiś limicie cenowym bo w Norwegii słodycze są po prostu drogie (na szczęście:)) no to jestem ciekawa co przywieziesz w tym bagażu hehe- 20 kilo wegańskich pyszności:)

    OdpowiedzUsuń