24 lutego 2017

442.Siłownia, Tłusty Czwarte, wyjazd do Polski.

Cześć Cześć Cześć.
Myślę że jak to czytacie to ja jestem albo w samolocie albo już w Polsce, jest po północy a ja za trzy godziny wychodzę i lecę do mamy, spędzić z nią jej urodziny. 
Kto jest ze mną dłużej i pamięta jak zrobiłam dla mamy pierwszy raz niespodziankę przylatując nic nie mówiąc? Tym razem mama wie ale mam nadzieje że cieszy się równie mocno.

Tu są wcześniejsze posty: 




Dziś mam tylko kilka zdjęć więc troszeczkę więcej popisze :) Dziś miną tłusty czwartek, no przyznać się kto ile zjadł pączków? :) Ja nie zjadłam żadnego, nawet nie chciało mi się jechać po nie do sklepu. W tamtym roku miałam trzy i tak się na nie " napaliłam" a później zawiodłam smakiem że chyba długo ich nie kupię, uważa że są to za słodkie za tłuste zamulacze. A więc dzisiaj było jabłko i sushi, ale żebym nie była taka " grzeczna" to kupiłam sobie chrupki z humusa.




--------------------------------------------------------------------------------

Podsumowanie tygodnia na siłowni


Piątek:
Trening nóg:
- bierznia 10 minut
- schody 5 minut
- 10 ćwiczeń z obciążeniem 18-24 kg w 3 seriach po 12 powtórzeń
- 15 minut rozciągania.

Sobota: 
- Intertrwały na orbitku - 30 minut
- rozciąganie.

Poniedziałek:
Trening górnych partii ciała i podciąganie.
- 10 minut orbitek
- 5 minut schody
- 12 ćwiczeń z obciążeniem 3-12kg w 3 seriach po 12 powtórzeń
- 10 minut rozciągania.

Środa:
Trening nóg:
- bierznia 10 minut
- schody 5 minut
- 11 ćwiczeń z obciążeniem 22-24kg w 3 seriach po 12 powtórzeń
- wskakiwanie na wysokość
- 10 minut rozciąganie.

Podsumowując byłam cztery razy, i dzisiejszy trening przełożyłam na jutro, bo się nie wyrobiłam. Na lotnisko przyjedzie po mnie siostra więc szybko będę w Białymstoku ( na 20 mam siłownie z mamą). Chociaż z lotnika jedziemy na wspólne zakupy, więc to nie jest nic pewnego.




--------------------------------------------------------------------------------

Kilka zdjęć posiłków. 


Pizza.
Moja: spód bezglutenowy, pieczarki, oliwki, pomidory suszone, ser feta, ser mozzarella, ser wegański.


Pieczony kabaczek i mieszanka różnych sosów. 


Koktajl:
Banan, białko ( o smaku czekoladowo - orzechowych ciasteczek ), odtłuszczone masło orzechowe ( czekoladowe) + mleko roślinne.


Sushi - ostatnie jem kilka razy w tygodniu.


Kanapki:
- chleb bez glutenu, masło orzechowe, banan i cynamon.
- mrożona kawa na wodzie kokosowej.


Kanapki:
- bułki bezglutenowe: serek kokosowy, masło orzechowe, masło, wędzony łosoś, ogórek.
Ciasteczko z białą czekoladą ( bez cukru i glutenu ) 
Batonik: Farmer: pomidorowy.

--------------------------------------------------------------------------------

Spakowana i gotowa :)
Kolejny post pojawi się w przyszłym tygodniu, ale nie wiem dokładnie kiedy. 

Życzę Wam udanego tygodnia <3 
Pamiętajcie o uśmiechu! 
Pat

8 komentarzy:

  1. Piona! U mnie też dziś bez pączków ;) Wolę raw przysmaki! No i udanej podróży, złóż mamie najlepsze życzenia ode mnie :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Chrupki z hummusa? :D Brzmi ciekawie :) U mnie 3,5 pączka i nie żałuję żadnego :P Mam nadzieję, że mama ucieszona z przyjazdu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. My też nie zjadłyśmy żadnego pączka ale za to wjechały mega pyszne gofry Oreo :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Aktywnie działasz na tej siłowni! Superaśnie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Aj, ja zjadłam 3 pączki, ale tylko jeden z nich był tak naprawdę smaczny.
    Uwierz mi, że mama się zawsze cieszy, kiedy jej dziecko wraca do domu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. u mnie wegańskie faworki zamiast pączków których też nie lubię:)
    Twój wyjazd do mamy, ahh pamiętam już rok temu. Doskonale widać jak bardzo jesteś z Nią związana i serducho mi się raduje bo przypominam sobie moją mamcię. Jestem na 100% pewna że też nie wysiedziałabym za granicą w jej urodziny i przylatywałabym do kraju chociaż na 2 dni żeby sprawić jej radość.
    Wszystkiego naj dla Mamy i wspaniałego czasu z rodziną!

    OdpowiedzUsuń
  7. O tak, uwielbiam sushi i z miłą chęcią zjadłabym ponownie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Sushi <3 Dawno nie jadłam!
    Jeśli chodzi o Tłusty Czwartek to ja pojadłam pączusie :D Najbardziej smakowały mi z różą i bitą śmietaną :D

    OdpowiedzUsuń