20 lutego 2017

441. Dzień z mojego życia - PC Games - Weekender.

Cześć Cześć Cześć.
Jak Wam minął tydzień? 
U mnie zdecydowanie za szybko, a już w przyszłym tygodniu lecę do Polski. 
Dziś w poście pokażę Wam kilka zdjęć z event'u na który czekałam od dawna, oraz jeden wielki miks z dzisiejszego dnia. 




Zacznę od tego że takie event'y odbywają się trzy razy w roku, kiedy wychodzi najwięcej nowych gier i to własnie w te weekendy można pograć w gdy które ukażą się w ciągu kilku najbliższych miesięcy. Event odbywa się w halach Olympia London. W tym roku będzie też w czerwcu i listopadzie. Dziś wybrałam dwie gry które na 100% będę chciała mieć. Na szczęście mój Dastin jest 100% Gamerem więc chętnie mi je kupi na najbliższą okazję przy dacie premier. Oczywiście oprócz grania można testować dużo sprzętu, w różnych godzinach są wywiady z autorami gier, jak i są "lekcję" np: jak od podstaw złożyć komputer, są też stoiska i sklepiki z różnymi gadżetami. 

Byliśmy tam kilka godzin, ale nic prawie nie kupiliśmy, choć ta czapka z pierwszego zdjęcia z eevee z Pokemon'ów jest prześliczna. Jak się zdecyduję na czapkę to wiem gdzie ją kupić, bo sklep GAMEShop jest niedaleko mojego domu. Dastin " kupił" a raczej zamówił sobie krzesło do komputera ze zniżką. Ah wejście na taki event dla osoby kosztuję 12.99 £, taka cena jest za bilet jednodniowy, my mieliśmy go na niedzielę. 



 Ten Org był olbrzymi. Słodziak.


Znalazłam grę którą chcę na 100%, Dastin " siłą " mnie od niej odciągnął. :)

Wiedzieliśmy od samego początku ze rozstawi się OVERWATCH, i Dastin na 100% chciał grać. Grały przeciwko sobie 4 drużyny po 6 osób w każdej.

OVERWATCH jest jedną z ulubionych gier Dastina, nawet nałożył koszulkę z jego ulubioną postacią z gry ( koszulkę dostał pod choinkę od przyjaciela z którym gra prawie codziennie wieczorami )



Dostaliśmy również opaski z tej gry. Które świecą w ciemności, czad !:)




Na jednym ze stoisk wypatrzyłam pudełka ( wiecie coś na zasadzie że w środku jest kilak rzeczy o dużo wyższej sumie niż się płaci za pudełko ). Kupiłam je dla Dastin w prezencie. :) Kosztowało 10£.


W pudełku znalazł:
- skarpetki
- kubek 
- dwa breloki 
- nieśmiertelnik
- czapkę
- smycz. 

Całkiem fajne zawartość, najbardziej Dastin ucieszył się z czapki, 
Ponieważ czapkę z Call of  Duty dostał na urodziny półtora roku temu i jest już zniszczona. 


Miłym zaskoczeniem było to że można było kupić kawę z mlekiem sojowym lub migdałowym i można było wybrać sobie syrop bez cukru. Moja latte z syropem z orzechów laskowych była przepyszna i te piękne kubki. 

Z event to wszystkie zdjęcia jakie mam Wam do pokazania.

-------------------------------------------------------------------------------
       Fotomenu z dziś:
    

Śniadanie: 
Pomidorowe tortille z warzywami, humusem i falafelami.


Przekąska:
Żelki bez cukru, bez glutenu i żelatyny o smaku coli. Całe opakowanie ma 217kcal, Myślę że wczoraj zjadłam pół, więc dziś drugą połowę. W paczce są 24 żelki ( 100g).
Plus kawa o której pisałam wyżej.



Obiad:
Tofu w słodko - ostrym sosie z makaronem i warzywami. Przepyszne było.


Przekąska: 
Ciasteczko z białą czekolada. 


Kolacja
Pizza z patelni. 
Ciasto: mąka ryżowa + woda z przyprawami + jajko.
Góra: Ketchup bez cukru, papryka, awokado, wędzony łosoś, pomidorki, pieczarki, wegański ser. 

-------------------------------------------------------------------------------

Przy okazji będąc w centrum pojechałam stacje dalej do Whole Food Market. I zrobiłam małe zakupy.
- kawa mrożona na mleku kokosowym 1.5£
- woda kokosowa 2.99£
- mleko kokosowo - ryżowe 1.59£
- żelki bez cukru i żelatyny 1.89£
- gumy do żucia - różowe 3.99£
- gumy do żucia - miętowe 1.49£
- masło orzechowe z syropem klonowym 1.69£
- masło orzechowe z nerkowców z miodem i cynamonem 3.49£

Obiecałam Wam na instagram pat_dream_uk że pokażę od kogo dostałam prezent.


A więc wczoraj pożegnałam się z moją pracodawczynią, która kilka miesięcy teamu zaszła w ciąże i postanowiła wrócić do Danii. Więc jako drobiazg na pamiątkę wypisałam dwie pocztówki, jedną z gratulacjami dla przyszłej mamy, a druga z podziękowaniem za ponad dwa lata pracy. Do pocztówki kupiłam piękny zestaw dla małej dziewczynki w jej brzuszku i w różowej bibule dostała zestaw zdrowych różnych czekoladek. Będę tęsknić :)


A ja dostałam zestaw z The Body Shop o zapachu mango, już kiedyś kupiłam sobie taki zestaw i nawet mam perfumy mango, jest śliczny. Dostałam również szampana aby wypić z Dastinem na zbliżającą się wielka okazje do świętowania <3 i oczywiście dostałam też pieniądze. 

Bardzo mi się zrobiło miło bo nie nastawiałam się na nic. Życie w UK nauczyło mnie że nie można się na na nic nastawiać, a lepiej być mile zaskoczonym.

Dzisiejsza piosenka <3 :) 


Ja już idę spać, jestem już spakowana bo jutro po pracy idę od razu na siłownię, i na 100% ta piosenka będzie mi umilać trening. 
Na dziś to wszystko. 
Pamiętajcie o uśmiechu. 
Pat 

3 komentarze:

  1. Uwielbiam Overwatcha <3 Zazdroszczę Ci, że masz możliwość bywania na takich eventach ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak zwykle wspaniałe zdjęcia! :)
    http://allicestyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń