7 października 2016

409. Portugalia dzień III i IV - podsumowanie i koszta wyjazdu.

Cześć.
Uwielbiam szybkie wakacje, ale i uwielbiam wracać do swojej rzeczywistości.
Dziś pokażę Wam dwa ostatnie dni w Portugalii, mniej pisania, więcej pięknych zdjęć.
Dziś już byłam w pracy i zaczęłam normalny dzień, a od niedzieli wracam z regularnymi postami dwa razy w tygodniu.


Dzień III - 04.10.2016r.


Wspólne śniadanie.
Ja miałam dwie kanapki z twarożkiem, jajko, kanapkę z dżemem,  kawę z kakao i sok.


Calem naszego dnia był piękny zamek na samej górze w Sintra, a po zwiedzaniu zamku spacer w dół do samochodu olbrzymim lasem ( las przeznaczony dla turystów ) to było nie lada wyzwanie bo samochód zostawiliśmy na pierwszym parkingu u podnóża góry, póki doszliśmy na górę do zrobiliśmy super cardio. :D






Monika & Andre <3







Pięknie prawda ? :) 
Wiem że zdjęcia nie oddadzą tego co widzą oczy, ale gdy chodziłam po górze to ciągle było " wow, ale ładnie.... "


Na samej górze po zwiedzeniu zamku w środku była mała kafejka z przysmakami lokalnymi, wybraliśmy z Dastinem na pół bułeczkę podpisana była " przysmak Portugalski ".





Wybrałam sobie małe pamiątki bo chce zrobić całkiem oddzielny album z Portugalii. :) 
Więc zachowałam sobie bilety i mapę, kupiłam jedną pocztówkę, monetę kolekcjonerską i magnes na moją tablice. Jak chcecie pokażę Wam jak zrobię taki album od A do Z, zdjęcia już zamówiłam do wywołania. 

Po paru godzinnym zwiedzaniu pojechaliśmy na zakupy, ponieważ następnego dnia miał być Bank Holiday a chciałam kupić sobie i bliskim jakieś produkty które mogła bym zabrać ze sobą do UK.



Jeżeli chodzi o sklepu i działy ze zdrową żywnością to czysty raj na ziemi, ceny takie jak w UK, ale taki wybór że aż miło. Mogły by być takie działy w UK w zwykłych sklepach.


Moje zakupy które kupiłam dla siebie ( niektóre produkty przywiozłam po parę sztuk, bo chce wysłać swojej i Dastina mamie, tu Wam pokazuję wszystko po jednym, i również napisze ceny ) 

- Kinder niespodzianka 1.2
- Oliwa z oliwek 1.99
- Kawa 1.99
- Żółty ser 3.99
- Ser kozi 2.99
- *Trzy wafelki proteinowe  3 x 0.99
- Ciasteczka bez cukru z kawałkami czekolady 1.99

*Wafelki kupiłam bo chciałam już dawno spróbować i były tanie. :)



Obiado - Kolacja: 
Zupa z pieczonych pomidorów i papryki, to było niebo ! Jak Monia da mi przepis to zrobię i Wam napiszę.


Ziemniaki ( takie w czerwonych skórkach ), sok, i podsmażone tofu. 



Dzień zakończyliśmy wspólnym oglądaniem filmu.
Boski! 
Polecam bardzo :)
Oglądaliśmy po francusku z angielskimi napisami, ale myślę że z Polskimi napisami też znajdziecie. 
Do filmu zrobiłam popcorn więc mieliśmy przekąskę. 


----------------------------------------------------------------------------------------------------

Dzień IV - 05.10.2016r.

Śniadanie: 
Kukurydziany chlebek z dżemem jagodowym, chleb z masłem, kozim serem i twarożkiem. Kakao i sok pomarańczowy 100%.


W środę nasi gospodarzę poszli do pracy więc zdecydowaliśmy się z Datsinem pojechać pociągiem pod stadion Benfica Lisbon, a raczej był to nasz punkt obowiązkowy, jako wielcy miłośnicy piłki nożnej.





Na obiad była Pizza, nasza mała tradycja wszelkich wyjazdów. :)
Wybrałam pizze z kukurydzą i pieczarkami, do tego cola zera. Omomom... uwielbiam.


Po obiedzie poszłam dokupić kilka produktów, w tym wypatrzyłam sobie mini statyw do aparatu.
- herbata - trwa cytrynowa 0.69
- czekoladki Portugalskie z orzechami ( dla ojczyma <3 ) 1.89
- mini statyw 2.99



Na zachód słońca przyjechaliśmy na " piękny widok " w centrum miasta Sintra.


( Trzecie zdjęcie - zamku w oddali - jest zrobione po drugiej stronie ulicy ) :)


Po powrocie do domu zrobiliśmy sobie 10 pamiątkowych zdjęć :). 5 zabrałam ze sobą i 5 zostało u Moniki i Andre. Uwielbiam swój aparat <3. 

I w sumie to wszystko, zjedliśmy na kolacje z Dastinem kanapki, wypiliśmy herbatę i musieliśmy się spakować, na 4am zamówiliśmy taksówkę na lotnisko, lot do Londynu mieliśmy we czwartek o 6 rano. Po powrocie rozpakowałam i schowałam walizkę i pobiegłam na kilka godzin do pracy.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Podsumowując nasz wyjazd. 
Wylecieliśmy o 19 w sobotę, a z powrotem w Londynie byliśmy o 10 rano we czwartek. W Portugalii byliśmy 4.5 dnia w tym zwiedziliśmy 3 miasta: Sintre, Cascais i Lizbone.

Całkowity koszt zaplanowany to 600 £ + koszt dodatkowy 40€ ( taksówka na lotnisko we czwartek).
- bilety lotnicze, autobus na lotnisko i bagaż: 160 £
- bilety wstępu, pociąg, pamiątki 51
- jedzenie 131€ ( zjedzone w Portugalii )
- perfumy ( kupiłam sobie na lotnisku D&G ) 20£
- całą reszta poszło na produkty które spakowałam do bagażu i przywiozłam ze sobą.

Koszta te są na dwie osoby w tym :
- nie płaciliśmy za nocleg ( przenocowała nas Monia ( poznana przez blog <3 )
- nie tankowaliśmy samochodu ( Andrea wszędzie nas woził przez 3 dni)
- nie płaciliśmy za jedzenie które jedliśmy w domu.

Wydaliśmy całe pieniądze które mieliśmy przeznaczone na wyjazd.

Wrażenie i widoki nie zapomniane ! :)
Portugalia jest przepiękna !


Moja skromna tablica na magnesy. 
Dwa nowe: Cascais i Sintra.
( jeden napis Cascais i jeden magnes z Zakopanego czeka na wysyłkę do mamy )
Moja mama w tym samym czasie co ja była w Rumunii, więc to tak wymiana.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Na dziś to wszystko.
Pamiętajcie o uśmiechu. 
Pat


4 komentarze:

  1. Tyle fajnych miejsc, tyle chodzenia :D Super :D
    A film widziałam i naprawdę bardzo mi się podobał, warto go obejrzeć ze znajomymi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniały plener, cudne widoki, można się rozmarzyć...

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne widoki :) jedzonko i film , który już cztery razy oglądałam :) Jednym słowem super wycieczkę miałaś:)

    OdpowiedzUsuń