4 października 2015

324. Dzień z mojego życia - 04.10.2015 - Niedziele bez sukienki.

Cześć.
Dziś post o dzisiejszym dniu, co jadłam co robiłam gdzie byłam. 

Wstałam dziś o 5.30 żeby się wyrobić ze wszystkim, tak wiem jedyny dzień wolny od pracy a ja tak wcześnie na nogach.

Przebrałam się i zrobiłam trening. 
-20 minut z Mel.B całego ciała
-15 minut ze sztangą 15kg ręce i plecy. 
- 5 minut rozciągania. 



Śniadanie " oszukane mini pizze " :


Składniki: 
- bułki orkiszowe z ziarnami
- pasta pomidorowa 100% 
- farsz: pieczarki, czerwona cebula, czerwona papryka, kukurydza (podsmażone na suchej patelni z ostrymi przyprawami  ) 
- żółty ser 


Sposób przygotowania:
Bułki ułożyć na papierze do pieczenia, posmarować pastą z pomidorów, nałożyć farsz, posypać żółtym serem, zapiec w piekarniku 15 minut. Gotowe :)


Zjadłam: jedną + kawałek ciasta białkowego ( przepis w poprzednim poście), ćwiartkę pomarańczy i wypiłam 750 ml wody. 

Jak tylko zrobiło się jasno przyszedł czas na makijaż i ubranie się. 



Gotowa na wyjście. Tak dziś bez sukienki bo tym razem się przygotowałam żeby siedzieć 3 godziny w pomieszczeniu z klimatyzacją, ostatnio w sukience było mi zimno. Ah ktoś kiedyś wymienił wady wysokich osób, a jedną z nich była " nigdy nie mieścimy się cali w lustrze"  <- prawda . 

Dziś jak w każdą pierwsza niedziele miesiąca byłam na spotkaniu Alute ( -> Klik <- Tu pisałam o Alute ). Dzisiejszy temat to " Jak skutecznie promować swój biznes w internecie" - gościem specjalnym była Magdalena Pawłowska i wiecie co, mimo że mam "ogarnięte" social media bo jestem wszędzie, to coś mnie ruszyło i otworzyło mój umysł na to czym chce się zajmować w przyszłości. Więcej informacji w przyszłym roku, ale oczywiście będzie to związane ze zdrowym trybem życia. 


To już czwarte spotkanie na którym byłam, i jak szłam na pierwsze niepewnie to po czterech już jestem pewna w 90% jak będzie wyglądać mój biznes w przyszłości. 





Dziś dla dziewczyn z MEMBERSHIP był szampan zaserwowany przez prowadzącą dzisiejsze spotkanie, Agnieszkę. 


Batonik w drodze powrotnej, już wam kiedyś o nim pisałam, skład ma mało skomplikowany, bezglutenowe zboża, suszone owoce 100%, miód - 145 kcal. 

Po spotkaniu Dastin zaprosił mnie do restauracji, wybraliśmy Wagamama www.wagamama.com -> Klik <- i już wam pokazuje na co się zdecydowaliśmy. 




Dwa świeżo wyciskane soki:
Super Green: jabłko, mięta, seler i limonka.
Tropical: mango, jabłko i banan.  
Ah zrobiłam zdjęcie składów ponieważ za tydzień od mamy dostane wyciskarkę do soków <3 Będę piłą codziennie warzywne/ owocowe soki. 





Mój obiad: makron " chiński" na jajkach, kiełki fasoli, papryka, grzyby, cebula, imbir - wszystko posypane sezamem. Uwielbiam. 


Dastina; ( Zapomniałam zrobić zdjęcie dokładnych składników ) 
Wołowina w zupie chilli z warzywami i makaronem ryżowym .


Za tydzień w sobotę też planujemy pójść do tej restauracji. 

Po obiedzie poszliśmy " pod namioty " co niedziele ludzie wystawiają produkty które sami robią, ( następnym razem zrobię wam zdjęcie paru stoisk )



Ja sobie nic nie wybrałam bo wszystko w składzie miało dużo cukru, ale Dastin wybrał sobie: "dżem pomidorowy z chilli".
Skład: Pomidory 70%, cukier, ocet, pasta pomidorowa, czosnek, chilli 5%, anchois ( kawałek tłustej ryby, dlatego jest informacja że nie jest wegański ), pektyny jabłka, mąka kukurydziana. 

Dostałam również batonika z fajnym składem ( mam już różnych batoników z 30, a je jem 2-3 w tygodni ) :) 
  
Jak wzięłam tego batonika do ręki to pomyślałam, " znów jakich niby fit batonik z toną cukru" i jakie było moje zdziwienie jak zaczęłam szukać czegoś żeby się przyczepić w składzie i nie znalazłam .



Skład: 56% rodzynek, 23% płatków owsianych, 7% banana, 5% nasiona Chia, 5% pestki z dyni i słonecznika, olej, naturalne smak. 209 kcal. 

Podwieczorek:

Dwie gorzkie czekoladki z masłem orzechowym, 4 truskawki, figa, garść winogron, dwa kawałki ciasta białkowego, kawa z mlekiem. 

I jakoś tak wyszło że nie jadłam już więcej nic, i już nie będę jadła, idę spać :) 


Na dziś to wszystko.
Pamiętajcie o uśmiechu !
Pat- Wiem że się uda !  

7 komentarzy:

  1. Piękna :*
    Te mini ''pizze'' to genialny pomysł! Sama muszę wypróbować :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale super te mini pizze :)
    Trzymam kciuki za Twój przyszłościowy biznes i życzę powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Te "pizze" to super pomysł, może je w domu zrobię?

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam wrażenie, że jesteś najzdrowiej odżywiającą się osobą z całej blogosfery:) Każdy Twój posiłek jest taki różnorodny!
    Czy nie przeszkadza ci jeśli ktoś zajada obok Ciebie mięso?
    Ps Nominowałam Cię do Liebster Blog Award:)
    Mam nadzieję, że znajdziesz chwilę i odpowiesz na moje pytania?
    http://storklem.blogspot.no/2015/10/liebster-blog-award.html
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej ;) Na pytania na 100% odpowiem, bo mam pare nominacji.

      A co do mięsa to uważam że człowiek musi być tolerancyjny i akceptować innych wybór, więc w żaden sposób mi to nie przeszkadza a nawet robie Dastinowi czasami produkty z mięsne.

      Usuń
  5. batonik bananowy musi być dobry :) no i te mini pizze mniam...

    OdpowiedzUsuń