1 października 2015

323. Hello October

Cześć
Dziś post z trzema przepisami, troszkę nowości i troszkę planów na najbliższy miesiąc. 


Plany na miesiąc są krótkie:
1. Cały miesiąc nie jeść cukru ( dziś mija 7 dzień bez cukru w jadłospisie ). 
2. Upiec torcik bez cukru, i porobić sama słodycze. 
3. Przećwiczyć 20 dni.
4. Zobaczyć -3 kg na wadze 
5. Przeczytać dwie książki. 
6. Kupić bilety na Święta. 
7. Pojechać nad morze.
8. Pamiętać o uśmiechu. 

A jak już tak na wstępnie oznajmiłam że nie będę jadła cukru to nie znaczy że nie będę jadła "słodyczy" :)


Czekoladki z masłem orzechowym: 


Składniki na 30 czekoladek:
- tabliczka czekolady- 85% bez cukru
- 3 duże łyżki masła orzechowego. 


Sposób przygotowania:
Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej ( nalać do dużej miski zagotowaną wodę, do dużej miski włożyć mniejszą, zamoczoną do 1/2 wysokości, poczekać aż czekolada się rozpuści ), pędzelkiem wysmarować formy, wstawić foremkę do zamrażalki na trzy minuty, i jeszcze raz dokładnie wysmarować, włożyć foremkę na 5 minut do zamrażali, wypełnić środek, w jeden czekoladce jest 1/4 łyżeczki masła, zostawić na 10-15 minut w zamrażalce, wypełnić resztę miejsca czekoladą. zostawić na około 1-2h w lodówce i gotowe :) 




Drugi przepis będzie również słodki.
Ale w końcu znalazłam zdrową i dobrą alternatywę na ciasto konsystencji biszkoptu, żeby zrobić torcik. 


Składniki na foremkę keksówkę
- 250 g czerwonej fasoli ( ja użyłam z kartonika ) 
- 2 jajka
- 50 g białka ( u mnie o smaku kawowym, można użyć odżywki roślinnej ) lub mleka w proszku
- jedne żółty banan
- 3 duże łyżki kakao
- płaska łyżeczka proszku do pieczenia
- 3 łyżki mleka ( można użyć roślinnego ) 
- jedna duża łyżka miodu ( dla "zabicia" smaku fasoli i osłodzenie ciasta. 

Sposób przygotowania: 
Wszystko zmiksować. 

Do zmiksowanej masy dodałam 4 duże łyżki wiórek kokosowych. Masę wylać na papier do pieczenia. Piec ok.60 minut ( sprawdzić patyczkiem, czy ciasto się nie klei ) w tem. 180oC. 

Wykorzystam ten przepis to ciasta na urodziny, i będą robić z kremem orzechowym, na pewno wam w następny weekend pokaże. 

Trzeci przepis będzie inspiracją dzisiejszego dnia, dziś jest międzynarodowy dzień Wegetarianizmu,
są to warzywne kotlety. 


Składniki:
- mała główka brokuły
- słodki ziemniak
- dwa jajka
- filiżanka płatków rozdrobionych ( u mnie: żytnie) 
- przyprawy ( u mnie na ostro: chilli, papryka wędzona, pieprz C, kurkuma) 


Sposób przygotowania:
Ziemniaka obrać i wstawić do mikrofalówki na ok.6 minut, w tym czasie roztrzepań dwa jajka, brokuł umyć i pokroić w kosteczkę, połączyć z jajkiem. Połączyć zmiksowane płatki z przyprawami i wymieszać. Ziemniaka rozgnieść widelcem i zostawić do wystygnięcia. Piekarnik rozgrzać do 180oC. Wszystkie składniki dobrze połączyć, formować kuleczki układając na papier do pieczenia, piec około 30 minut. 


Z przepisów to wszystko, ale żeby post nie był krótki napiszę jeszcze o paru nowościach które udało mi się kupić w minionym tygodniu. 


Chrupki z wodorostów ( nie są to zwykłe wodorosty, bo tu jest ich 85% a nie 99.8% jak w tych co kupuję na przekąskę) 
Smak i konsystencja obłędne, konsystencja jest podobna do chrupek typu np: pringles, w 100g jest 380kcal, paczka ma 35g i nie da się jej całej zjeść, są przepyszne ale bardzo sycące. Zjadłam około 20g resztę zostawiłam Dastinowi, próbując stwierdził że chce ich zapas jak będę następnym razem w Koreańskim supermarkecie. 


Nowe mini batoniki znalezione na półce z jedzeniem dla dzieci. 


Skład: 70% pasty z daktyli, 30% suszonych daktyli.


Na półki sklepowe wróciły moje ulubione nakd o smaku korzennym, akurat tez zestaw jest dla Ania :) Ja mam jeszcze spory zapas swoich batoników.



Ostatnią rzeczą którą chce dziś pokazać jest łyżeczka którą chciałam kupić już dawno .


Łyżeczka do wycinania kulek z owoców i warzy, chodzą za mną coś ala " kopytka " ziemniaczane właśnie w kształcie kuleczek, na pewno coś będę wymyślać. 

Na dziś to wszystko.
Pamiętajcie o uśmiechu !
Pat- Wiem że się uda.


7 komentarzy:

  1. Jadłam kiedyś takie chipsy z wodorostów i były przepyszne :)
    Trzymam kciuki za plany na ten miesiąc :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzisiejsze przepisy wymiatają! Czekoladki wyglądają obłędnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No to u mnie mogę tylko pomarzyć żeby znaleźć takie przysmaki, ehh Norwegia ma bardzo ubogie pułki sklepowe:(
    az tyle czekoladek wyszło z 1 tabliczki?

    OdpowiedzUsuń
  4. Mniam czekoladki wyglądają bosko :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hejka :) Nominowałam Cię do Liebster Blog Award :) mam nadzieję że się przyłączysz :) http://fitnessada.blogspot.no/2015/10/poznajcie-mnie-czyli-liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  6. jak zwykle mnostwo pysznosci.... czekoladki wyszly oblednie <3

    OdpowiedzUsuń