3 września 2015

316. FotoMenu Wegetarianki II.

Cześć.
Dziś post bardzo krótki, ponieważ od jutra na 4 tygodnie rozpisałam sobie całkiem nowy plan odżywiania z rozkładem białek w diecie ( oczywiście jadłospisy wegetariańskie bez produktów mlecznych i pochodzenia mlecznego ) to też będzie troszeczkę detoks bo będzie bardzo dużo warzyw i bardzo mało owoców. Posty będą pojawiać się co 3-4 dni a pomiędzy będą pojawiać się recenzje książek o ile zdążę je czytać. 

Dzisiejsze śniadanie i na jakiś czas ostatnia taka uczta dla podniebienia.


Miałam do pracy na popołudnie więc śniadanie zjadłam w łóżku czytając książkę Skinny Bitch. 
Omlet ( jajko, dwie łyżki mąki owsianej, "mleko" kokosowe, szczypta sody) ma górze jogurt z kokosa, i owoce ( maliny, kiwi, borówki, banan ) 

Jadłospis I:


śniadanie: płatki orkiszowe - 50g, rodzynki - 15g, do nich mleko kokosowe i łyża masła orzechowego.
posiłek I: kanapka z chleba orkiszowego, 1/2 awokado z pieprzem, żółty ser wegański, papryka, jajko i pomidorki. 
posiłek II: sałatka owocowa z wszystkich owoców które miałam w domu: 1/2 banana, 10 winogron jasnych, 10 ciemnych, 20g malin, 20g borówek, 1/2 brzoskwini, kiwi. 
przekąska: wodorosty 
obiadokolacja: kotlety warzywne z ryżem na ostro i ogórkami. 

Wczoraj również zabiegłam do sklepu z proteinami w poszukiwaniu białek roślinnych i znalazłam z firmy SPIRU-TEIN jedno o smaku wanilii, drugie ciastczkowe, oczywiście do picia po treningach lub na śniadania z mlekiem kokosowym. A w przerwie towarzyszyła mi książka W Dżungli Zdrowia- Beaty Pawlikowskiej. ( Przeczytałam już połowę, koniecznie muszę zamówić kolejne części )


Jadłospis II:


śniadanie: na zdjęciu jest szejk z borówkami ale nastąpiłam mała zamiana na omlet( ten z dziś rana) i szejk nadal nie wypróbowany. Ah jak macie jakieś sprawdzone białka roślinne to napiszcie z jakich firm. 
posiłek I: sałatka jarzynowa ( mix fasolek, kukurydza, groszek, marchewka, ogórek korniszon, ziemniaki, jajko, jabłko, przyprawy, olej rzepakowy i na wielką miskę sałatki dodałam łyżkę majonezu ( organicznego z oleju rzepakowego ).
posiłek II: kanapka: chleb orkiszowy, 1/4 awokado z pieprzem, żółty ser wega, pasztet sojowy z suszonymi pomidorami i pomidorki. 
przekąska: 30g orzechów laskowych. 
obiadokolacja: kotlety( brokuł, kalafior ( wcześniej ugotowany ) zmiksowane i połączone z uprażoną cebulką, jajkami, mąką gryczaną i przyprawami, smażone na patelni posmarowanej olejem ryżowym. do kotletów miałam ziemniaki z pary z sałatką z pomidorów. 

A tu jadłospis III na jutro:


śniadanie: omlet z trzech jaj z cukinią, pieczarkami i przyprawami, usmażony na 1/3 łyżki oleju ryżowego. 
przekąska I: 30g orzechów laskowych, uprażonych na suchej patelni. 
obiad: sałatka:  fasolka biała, brokuł, pomidorki, awokado, wszystko polane łyżką oleju rzepakowego z ostrym przyprawami, zjem na zimno. 
przekąska II: papryka z humusem.
obiadokolacja: ryż na ostro z warzywami i tofu. ( po treningu ) 

+ dwie duże zielone herbaty, 2 l wody i szklanka wody z cytryną. 


I kolejna książka :) Czytam aktualnie trzy, ale myślę że w tym tygodniu skończę DETOKS- cukrowy i W Dżungli zdrowia i te pójdą jako pierwsze na recenzje. 



Ah i muszę się pochwalić przebiegałam moje pierwsze 5 km :) -> Dumna, jutro kolejne podejście z samego rana, zobaczymy ile się uda. 

Na dziś to wszystko.
Pamiętajcie o uśmiechu !
Pat- Wiem że się uda! 

17 komentarzy:

  1. Smacznie, smacznie, ale ja bym z jajek zrezygnowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super jadłospisy też często jem wege :) dziwią mnie tylko wodorosty :O

    OdpowiedzUsuń
  3. a powiedz, jakie masz efekty, chudniesz jak chciałaś?
    dzielnie się trzymasz, podziwiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O efektach napisze pod koniec miesiąca ;)

      Usuń
  4. haha skiny bitch ci raczej puleciku nie grozi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skinny Bitch jest książką o weganiźmie i hodowli zwierząt ;)

      Usuń
  5. Czekam na recenzje tych książek bo właśnie jestem w trakcie poszukiwania czegoś o tematyce jedzeniowej ;P
    PS Gdzie dorwałaś wodorosty ? Możesz opisac ich smak ? Nigdy nie jadłam a z chęcią bym spróbowała pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wodorostów nie da sie opisać hymm ponieważ należą do piątego smaku który nazywa sie w Chinach Umami, są smażone na oliwe z oliwek i je sie je jak chrupki. Ja je kupuje w Chińskim Supermarkecie lub w każdym sklepie w UK na przekąskach, ale w PL kupowałam je np; w Carrefour. Jeśli lubisz sushi to na 100% by Ci posmakowały.

      Usuń
  6. No to już wiem z kim w grupie wsparcia jestem :P. Pozdrowienia od Ani C.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mnie zaskoczyłaś ;) Ale tak pozytywnie 👌 :)

      Usuń
  7. ostatnio nie doceniałam omletów, ale chyba muszę zacząć ;)
    I też zrobiłam sobie sałatkę jarzynową, tak by powitać nadchodzaca jesień :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A gdzie kupiłaś te wodorosty? Ciekawa ich jestem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. O mamo ten omlet z cukinią i pieczarkami wygląda bosko! Zwłaszcza, że ostatnio mam fazę na połączenia jajek z pieczarkami :)

    OdpowiedzUsuń