23 sierpnia 2015

312. Ustka 2015

Cześć, 
Dziś krótki post z pobytu w Ustce. 


Jogurt naturalny, płatki owsiane z cynamonem, borówki, banan i parę winogron. 

Każdy dzień zaczynaliśmy podobnie, rano jedliśmy śniadanie i około 8-9 wychodziliśmy na 2-3h na spacer nad morze. 


Wracając zachodziliśmy w różne miejsca.

Dastin parę razy był na gokartach. Nawet znalazł sobie kompana do ścigania się.


Na jeden cały dzień wypożyczyliśmy rowerki, przejechaliśmy około 30 km, było cudownie.



Zaliczyłam też czołówkę z drzewem zjeżdżając gdzieś w lesie z górki :D Na szczęście skończyło się tylko na sinikach i zadrapaniach.




" Nie było czasu " na opalanie, ciągle gdzieś chodziliśmy, krokomierz pokazywał nam około 20-30 km dziennie.


Na trzeci dzień przyjechał mój brat z dziewczyną, rutyną zaczęliśmy dzień wcześnie rano i poszliśmy na długi spacer morzem, wróciliśmy na obiad a po obiedzie zdecydowaliśmy się na rejs statkiem bo był zakaz wchodzenia do wody.




Mój brat i Paulinka <3


Wieczory oczywiście piwko i mini imprezka.


Jeden dzień spędziliśmy w Słupsku u Dastina taty na Grillu i przy okazji zaszliśmy do galerii Jantar po parę drobiazgów a w niej znalazłam maszynę do świeżo wyciskanych soków z pomarańczy.


Zdjęcie w autobusie :)

I również na weekend przyjechała z Białegostoku moja mama wraz z ojczymem( Mirkiem )  i przy okazji odwiedził nas w Ustce Dastina tata z macochą( Asią ) <3 Zdjęcie wszystkim na wierzy widokowej.

Duże dzieci :) Mirek i Dastin

Mieliśmy również kotka do towarzystwa :)

Dni mijały szybko, byliśmy jeszcze w wielu miejscach, poszliśmy piechota na trzecie wojskowe molo ( około 1h drogi w jedną stronę ), byliśmy również w Usteckich bunkrach.




I nawet pływałam :) Choć woda była lodowata.


Piwko z mamą na plaży.


i po 6 dniach przyszedł czas wyjazdu :) Odpoczynek w 100%, choć to nie koniec miast które odwiedziliśmy, ale to w następnym poście.


Z moich 30 batoników zjedliśmy tylko jednego, reszta wróciłam zemną do Londynu ( chyba mi się przejadły )


Na dziś to wszystko
Pamiętajcie o uśmiechu!
Pat-Wiem że się uda ! 

2 komentarze:

  1. Cudowne fotki! Ja za morzem nie przepadam, dla mnie tylko góry, ale i tak bym pojechała ;) Fajna ta tabliczka, strasznie do mnie pasuje :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham Ustkę, to moje ulubione miejsce nad morzem, a "Baterię" polecam z całęgo serca. Byliście w Darłowie?

    OdpowiedzUsuń