16 marca 2015

265. Pięć słodyczy bez cukru, Graze Box, MY LITTLE BOX i dlaczego mnie nie było. :)

Cześć.
Dziś post z serio " O wszystkim i o Niczym ". Dawno nie pisałam i miałam 7 dni wyjętych z " życia" , nie robiłam żadnych zdjęć, dlatego post będzie mieszany, ale mam nadzieje że nawet takie posty przypadną wam do gustu. 

Zaglądam do mojego pudełka " grzechów" i pokazuję wam pięć słodyczy bez cukru. 
( Przepraszam za datę ale post miałam napisać w piątek ... ale o tym niżej ) 



PACARI , Rav chocolate. Skład : 100% kako. 60kcl / 100g. Cena: 50g - 3.70 f 
Plamil,. Chocolate, coffe flavour no added sugar. Skład : masa kakowa , 25% cukier brzozowy ( ksylitol ) masło kakaowe, naturalne kawa. 555kcl / 100g . Cena: 45g - 1.15f
Frutina. Real Fruit Snak, apple&strawberry. Skład :86% jabłek, 14% truskawek . 45 kcal/ 15g Cena: 15g - 0.50p.
Frutina. Real Fruit Snak apple&raspberry. Skład:86% jabłek, 14% malin. 45 kcal/ 15g Cena: 15g - 0.50p. 
Sunita. HALVA honey. Skład: 52% sezamu 48% miodu. 552kcl/100g. Cena: 100g - 1.49f 


I dwa pudełeczka z Graze Box, Ustawiłam sobie tak żeby dwa przychodziły dla mnie i dwa dla Dastina, i będę wam pokazywać tyle te dla mnie. 
Tropical sundae: pudełeczko ma 86 kcl ( dolny prawy róg ), Skład: suszone owoce 100%, ananas, mango, banan.
Missussippi bbq pistachios: 106 kcl ( dolny lewy róg), Skład: pistacje, sól, naturalne zapachy
Cena za 4 pudełeczka ( cały zestaw co na zdjęciu ) to 3.95f. 
www.graze.com/uk -> Klik <-

Pudełko z Paryża MY LITTLE SUPERBOX- marzec. 


Koszula z napisem. I BELIEVE I CAN fly, jest w uniwersalnym rozmiarze. Uwielbiam szary kolor <3 Jak dla mnie idealna, naklejki ( fajne do notesu ) , odżywka do włosów z L'OREAL , KERASTASE, krem do rąk z CAUDALIE  i kredka do ust z serii My Little Beauty w odcieniu brzoskwiniowym. To już moje piąte pudełko, i jest to pierwsze pudełko z którego skorzystam w 100% ,
trafione w mój gust. 
www.mylittlebox.co.uk -> Klik <-  Cena pudełka to 13.95 f co miesiąc razem z przesyłką. 

Teraz chwila prawdy dlaczego mnie nie było?
Jak mnie śledzicie na fb lub instagramie to pisałam że w dniu kobiet się zatrułam jedzeniem z restauracje .... ( tak znowu ) chyba nie jest mi pisane jedzenie w restauracjach. Moje zatrucie przeciągnęło się do 7 dni. Czyli przez 7 dni praktycznie nic nie jadłam, bo co zjadłam to zwracałam. Opuściłam w pracy tylko czwartek bo w ten dzień już nie miałam siły nawet nogą i ręką ruszyć i miałam olbrzymie skurczę i byłam strasznie odwodniona . Mój tydzień wyglądał źle, chodziłam do pracy nie przytomna, wracałam do domu nie dałam rady spać i co jakiś czas biegałam do łazienki wymiotować chociaż nie miałam czym,  piłam bardzo dużo rumianku, siemienia i kisieli bez cukru, Dastin kisiel przynosił mi w paru kubkach na raz. Uparłam się że nie chce do szpitala ( ale brałam leki ze szpitala które ostatnio dostałam, i to mnie chyba stawiało na nogi ) 



Na dzień dzisiejszy mam nadzieje że już jest dobrze i zacznę normalnie funkcjonować, chociaż jeszcze odpuszczam ćwiczenia w tym tygodniu, i będę starała się jeść zupy i gotowane warzywa. 
Mój jadłospis to zupy, gotowane warzywa, kisiele i suche bułki bez dodatków( na zdjęciu zupa z buraczków i ziemniaki z pary) na jutro też mam już przygotowaną zupę warzywną a na śniadanie zjem kanapkę. 








Jeden plus że spędzam dużo czasu z Dastinem przy tym co najbardziej lubię robić razem. Gry planszowe <3, dziś przegrałam ( 209 / 123 punktów ) w Scrabble ale może jutro po pracy wygram. 















Na dziś to wszystko.
Pamiętajcie o uśmiechu!
Pat - Wiem że się uda ! 
instagram.com/pat_dream_uk -> Klik <-
www.facebook.com/MarzeniePat -> Klik <-

13 komentarzy:

  1. Dobrze, że już lepiej się czujesz. Nawet w złym samopoczuciu fajnie sobie zajadasz ;)
    Bardzo fajny ten wpis, mi przypadł do gustu ;) Obrazek z małą MI rewelacyjny ;) Pozdrawiam ;) Wracaj do pełni sił.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pudełko zła <3 Wygląda naprawdę pięknie, aż całość by się chciało wciągnąć na raz ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie masz pojęcia jaki uśmiech zawitał na mojej twarzy czytając o Twoim lepszym samopoczuciu i zdrowiu! :* Martwiłam się :*
    Czekoladki i inne pyszności...zazdroszczę! A '''pudełko grzechów'' to super nazwa :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Mega sprawa :D tylko szkoda, że nie ma tego w PL :D

    OdpowiedzUsuń
  5. No właśnie, niech to wprowadzą także do Polski ;)!
    Całe szczęście, że pistacje mamy - szkoda tylko, że takie drogie!

    https://poradnikzywieniowy.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze, że już lepiej się czujesz. Nawet w złym samopoczuciu fajnie sobie zajadasz ;)
    Bardzo fajny ten wpis, mi przypadł do gustu ;) Obrazek z małą MI rewelacyjny ;) Pozdrawiam ;) Wracaj do pełni sił.

    OdpowiedzUsuń
  7. A te slodycze mozna kupic w Polsce?

    OdpowiedzUsuń
  8. Ty masz pudelko grzechow, ja mam kartony grzechow :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawe te słodycze. W polskich sklepach takich nie widziałam, chyba muszę bardziej poszukać. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja już od dawna niestety mam tak, że po restauracjach choruje. Jest tylko kilka, które mogę polecić. Ciekawa jestem na co jestem tak wrażliwa, a co sypią restauratorzy do swych potraw, że człowiek tak choruje :/.

    OdpowiedzUsuń
  11. Słodycze mnie zaciekawiły. Ciekawa jestem czy znalazłabym je w polskich sklepach. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Widze że blog ciekawy ale chyba na nim nie zarabiasz. A możesz zarobić całkiem nieźle promując produkty związane ze zdrowiem , szkoda żeby ruch na twojej stronie się marnował, jak możesz dorobić sobie niezłą pensję, wpisz sobie w google - spieniężanie stron o zdrowiu i urodzie

    OdpowiedzUsuń