15 lutego 2015

256.Miniony weekend - Walentynki

Cześć .
Jak wam miną weekend ?  
Ostatnie trzy dni pod względem dietetycznym były kiepskie , ale były też ku temu okazje. Na szczęście dni się kończą i nie będzie wymówek " bo są Walentynki , to można ". Moje następne dni " cheat meal "  wypadają na Wielkanoc . 

Sobota. 

W Walentynki postanowiłam upiec pizze na kolacje.
Moja pizza z tuńczykiem, jakiś czas temu zamówiłam pizze z tuńczykiem z pizzerii , była pyszna i postanowiłam zrobić właśnie taką dla siebie. 
Składniki na jedną pizze.
Ciasto : 
- 1/2 szklanki mąki orkiszowej 
- 1/4 szklanki ciepłej wody 
- 1/2 łyżeczki świeżych drożdży 
- przyprawy : chilli , odrobina soli , papryka słodka. 
Składniki na górę:
- pasta z pomidorów ( 99.5 % pomidorów , 0.5 % soli) + pieprz i odrobina czosnku. 
Piekłam ciasto i sos ok 15 minut . 
Reszta składników: 
- cebula
- pieczarki
- kukurydza 
- 1/2 puszki tuńczyka 
Całość piekłam jeszcze ok. 20 minut . 


Posypałam serem mozzarella i wstawiłam jeszcze na 2 minuty aby ser się rozpuścił . 
Wyszła idealna , tuńczyk to zdecydowany ulubieniec jako składnik do fit pizzy . Na 100 % powtórzę przepis. 











Oprócz pizzy był również szampan , truskawki w mlecznej czekoladzie, popcorn , migdały , rodzynki z jasnych winogron , kulki czekoladowe , chrupki , oliwki. Było słonko i bardzo kalorycznie . 

Osobiście uwielbiam Walentynki, mimo że jest to święto komercyjne. Dla nas jest to fajny dzień żeby przystopować, odpocząć , spędzić go razem i poświęcić sobie 100 % uwagi i oczywiście obdarować się prezentami . 

Mieszkając razem mamy ciężej z wyborem sobie nawzajem prezentów, ponieważ wszystko kupujemy na bieżąco i tu wychodzi inicjatywa słuchania siebie nawzajem i wyłapywanie z kontekstu zdań " wiesz , kupiła bym sobie ... (? ) , lecz na razie mamy inne wydatki " 

Wybrałam Dastinowi najnowszą maszynkę do golenia, ponieważ tydzień temu rozmawialiśmy o niej i wspominał że na pewno chce sobie ją kupić( on tylko używa Gillette ) , cukierki Lindor i oczywiście Walentynkę . 



Ja zostałam mile zaskoczona , miałam bardzo dużo spraw do pozałatwiania w sobotę i do 18 byłam w biegu , gdy wróciłam z kuchni w pokoju na łóżku czekała na mnie duża torba i 5 róż <3. 

W torbie znalazłam walentynkę i pięknymi życzeniami , poduszeczkę z napisem SMILE , kalendarz z drewnianych kostek ( chciałam bardzo go kupić w grudni, ale miałam dużo wydatków i uznałam że jak wrócę z urlopu to go kupię , a jak wróciłam nie było już go w sklepach ). Nowa butelka bobble ( moja stara jest bardzo zniszczona i przestałam ją nosić bo jest porysowana i ma wgniecenia ), zapalniczkę do świeczek ( ostatnio się poparzyłam odpalając końcówkę świeczki zwykłą zapalniczką ), kulki maltesers , migdały i banany w gorzkiej czekoladzie . 



Wszystko jest "strzałem w dziesiątkę" . Dziękuje <3 






Czerwona sukienka Walentynkowa :)







Przygotowałam również desery na wczoraj ale ich nie zjedliśmy ( i tak było bardzo słodko ), zjemy je dziś na kolacje i pokażę wam fotkę na facebook'u , a jak zrobić w następnym poście . 






Niedziela



Na śniadanie zjadłam fit pączki które zostały z " tłustego czwartku " i wypiłam kubek ciepłego mleka. 

Obiad: 
Już chyba tradycyjna chińszczyzna, to takie co tygodniowe moje odstępstwo od zdrowych jadłospisów. Od paru tygodni chodzimy do chińskiej restauracji i zamawiamy jedzenie na wynos. Moim faworytem jest zestaw z ryżem i miks mięsa , zawsze jest kurczak na ostro i kurczak w curry z warzywami lub łosoś w sosie słodko ostrym.  Dastin zamawia z makaronem i dopiero do tego zawsze mięso na ostro . 
Do obiadu herbata zielona i mój zestaw przekąsek dziś migdały , rodzynki i popcorn ( zostaw z wczoraj ) .







Na II śniadanie poszliśmy na kawę do Starbucks, zamówiłam z ciekawości kawę z karmelem ( suger free ) oczywiście moja ciekawości zdominowała tą informację i sprawdziłam,  sugar-free caramel jest to skarmelizowany syrop z agawy. 



Mam w planach zrobić dziś sałatkę i surówkę , sałatka jeżynowa a surówka z pora. 
Dzisiejsze zakupy : cukinie , awokado , por , jabłka , jajka , pomarańcze , grzyby , borówki , wątróbka i majonez. 
Majonez kupuje sporadycznie, ale jak już kupuje to kupuje ten co najbardziej mi smakuję a nie zwracam uwagi na skład, bo żaden majonez nie ma dobrego składu ( chyba że zrobi się go samemu , kiedyś robiłam ) 



Na dziś to wszystko.
Pamiętajcie o uśmiechu ! 
www.facebook.com/MarzeniePat -> Klik <-
instagram.com/pat_dream_uk -> Klik<-


Pat- Wiem że się uda ! :) 




16 komentarzy:

  1. No, no, ale słodkie Walentynki! Pozazdrościć tylko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeżyny rosną na krzakach i to takie fajne owoce :) podejrzewam ze robisz jarzynową no warzywa to jarzyny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. będzie sałatka jeżynowa ( truskawki , borówki , maliny ) Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Truskawki, maliny, borówki to sa owoce jagodowe, a nie jeżynowe. Jeżyny to konkretny rodzaj owoców, to te podobne do malin tylko ciemne.

      Usuń
    3. Wiem takie czarne wyglądające jak maliny i będą przeważać , dlatego jeżynowa. Dlatego na surówkę z pora mówi się " surówka z pora " a nie surówka z : pora , marchewki, jabłka, jajka itp... bo dany składnik przeważa wszystkie inne. Dlatego będzie sałatka jeżynowa ( dominujący składnik ) a nie jagodowa.

      Usuń
    4. a dajesz świeże, czy mrożone owoce? a jeśli mrożone, to nie rozwala się za bardzo ta sałatka? bo widziałam w sklepie mrożone maliny i zastanawiam się, czy one sie nadadzą do takiego czegoś, czy raczej się będa rozwalac...zas swieze maliny i jezyny sa bardzo drogie - malutkie paczuszki a cena wysoka.

      Usuń
    5. świeże, sparzone wrzątkiem, w UK owoce cały rok kosztują tyle samo ( 2 f - 100g ) dla mnie to jest normalna cena. :)

      Usuń
  3. Jeju jaki partner kochany! Ja tam lubię celebrować takie święta jak Walentynki, od czegoś one są. I chyba naprawde uważnie Cię słucha patrząc na listę jaką dostałaś haha :D

    OdpowiedzUsuń
  4. No to ładne Walentynki sobie zafundowałaś :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uroczy weekend za Tobą :) gratuluję i więcej takich życzę

    OdpowiedzUsuń
  6. takich dni to mogłoby być znacznie więcej w naszym życiu :D a przepis na pizze na pewno wypróbuję :3

    OdpowiedzUsuń
  7. My Little Box-zapytalam w poprzednim Twoim poscie jak to dziala czy teraz mi cos rozjasnisz ?nie czytasz kometarzy ?pozdrawiam p.Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytam ! Zadała mi te Pani pytanie najpierw na asku , więc tam odrazu odpowiedziałam .Pozdrawiam .

      Usuń
  8. Ile przepysznego jedzenia!! :)
    Pozdrawiam, www.mikrouszkodzenia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń