11 stycznia 2015

248. Decyzja podjęta - powrót do Glutenu !

Cześć. 
Cały sukces w dietach to świadomy wybór tego do jemy. Przez ponad sześć miesięcy unikałam glutenu ze sprawdzaniem składów do tekstów " może zawierać śladowe ilości glutenu " . I to był mój świadomy wybór. 

Dlaczego postanowiłam wrócić ? 
Ponieważ lubię zmiany i brakuję mi własnego pieczywa , musli itp itd ...  Wracam do lata , później znów podejmę decyzję. Wracam do owsu, żyta i jęczmieniu, do "jasnej "pszenicy nie wrócę już chyba nigdy :) Ale będę korzystać z Orkiszu ( do wypieków ). 
Po 3 dniach jest oki , nawet waga leci w dół, dziś już 79 kg ( a nie 83.3 kg 05.01.2015 r. dobre oczyszczanie i nagła redukcja kcal ) Zrobiłam dziś bilans wagowo-tłuszczowy  , kolejny za dwa tygodnie , na pewno pokarzę wam porównanie . 



W końcu mam w domu nowy piekarnik ! :) To chyba tez wpłynęło na decyzję , pierwsze co upiekłam bułki słodkie z mąki orkiszowej , robiłam już je kiedyś i wykorzystałam swój własny przepis , napiszę jeszcze raz :) 
Składniki :
- 0.5 kg mąki orkiszowej 
- 1/2 szklanki ciepłego mleka 
- 1/2 ciepłej wody 
- jajko 
- saszetka drożdży 
- 3 łyżki oliwy z oliwek ( + jedna łyżka do wysmarowania uformowanego ciasta ) 
- 3 łyżki cukru brzozowego 
Farsz :
- pół szklanki maku niebieskiego ( zalanego gorącą wodą i odstawionego na godzinkę ) 
- szklanka rodzynek 

Sposób przygotowania
Składniki do ciasta ugnieść i odstawić w ciepłe miejsce ( u mnie obok kaloryfera ) miska musi być przykryta ścierką żeby ciasto nie wyschło , do wyrośnięcia . 
Ciasto podzielić na połowę , rozwałkować i wysmarować masą makową ( rodzynki wymieszane z makiem ) i zwinąć jak do rolady/ makowca . Pokroić na bułeczki i piec w rozgrzanym piekarniku do 200 oC przez 20 minut do zarumienia i góry i spodu bułeczek .

Dla mnie pycha , najbardziej lubię wypieki z mąki z orkiszu , i w odchudzaniu jest całkiem oki :) 



Lunch Box dla niej i dla niego , mój z marchewką :) 



Jadłospis sobotni :
śniadanie : 50 g płatków ryżowych + 1/2 banana + 200 ml ciepłego mleka .
II śniadanie : kanapka ( chleb żytni , sałata , pasta ( awokado , twarożek ) łosoś , pomidorki 
obiad: ryż z ziemniakami + warzywa z pary ( fasolka , marchewka , groszek , kukurydza ) 
podwieczorek : marchewka , mango , 
przekąski : 2 ciasteczka makowe , nakd ( nie zjadłam ) , 2 ciasteczka z nerkowców. 

Jadłospis dzisiejszy : 



śniadanie : 3 bułeczki ( wybrałam najmniejsze ) + dwie łyżki jogurtu naturalnego z odrobiną miodu,  jedna pomarańcza , 1/2 banana , zielona herbata , 200 ml mleka migdałowego nie słodzonego . 



Obiad: pieczony kurczak w ziołach i z masłem ( kupiony już doprawiony )  ziemniaki ( najpierw zrobione na parzę , później podpieczone ) pieczarki , marchewka , cebula . Nie dodawałam dodatkowego tłuszczu , tylko dolałam troszkę wody do foremki . 

Sałatka : sałata , pomidorki , ogórek , kukurydza , odrobina oliwy i soli. 

Tak wiem zasada nie łączenia , ale jest niedziele :) Czyli stosunkowo zdrowo ale taki mały minus :) W tygodniu staram się nie łamać zasad . 



Zakupy : marchewka , pomidorki , ogórek , chleb żytni z pestkami ze słonecznika , żółty ser ( Dastinowi )  kukurydza , sosy ( Dastina ) ziemniaki , sałata , kurczak bez skórki ( jutro robię galaretki drobiowe , cały kurczak w ziołach. 



Fotki z dziś , Jak wiecie w niedziele jest u mnie " dzień bez spodni " moje ubrania zostały w Niemczech ( walizka przyjedzie dopiero w tygodniu , przegięłam z kg i nie mogliśmy zabrać samolotem , i przyjedzie firmą kurierską ). Wyjęłam z szafy spódniczkę z czasów technikum , zwęziłam w pasie ( ok 15 cm ) skróciłam , i wygląda całkiem ładnie. Króciutka ale to nic :) 


Na dziś to wszytko :) 
11.01.2014 Waga 79. kg
Pat- Dream 
Pamiętajcie o uśmiechu ! 

instagram.com/pat_dream_uk -> Klik < -
www.facebook.com/MarzeniePat -> Klik <-

4 komentarze:

  1. To dobra decyzja! Gluten wcale nie jest zły ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli nie musisz stosować diety bezglutenowej ze względów zdrowotnych, np. jak w moim przypadku - celiakia, to jest to świetna decyzja. Gluten wcale nie jest taki zły, jako go malują. Osobiście nie wyrzekłabym się go, gdybym nie musiała. Bez niego dieta niestety mocno ubożeje... zwłaszcza, że śladowe ilości są niemal wszędzie. Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się. Po pewnym czasie sama zobaczysz po których produktach czujesz się ok. Ta możliwość testowania doprowadzi cie do idealnego sposobu odżywiania:) coś o tym wiem :)

      Usuń
  3. wow smakowite rzeczy:) Aż mi kubki smakowe szaleją:)

    OdpowiedzUsuń