1 stycznia 2015

244.Germany

Cześć.
Witam was w nowym roku, życzę wam aby spełniły się wasze marzenia , ale te marzenie o których się nie mówi na głos a są ukryte głęboko w sercu . 


Dziś post w zdjęciach , dostałam na chwilę do dyspozycji laptop , i chciała bym się z wami podzielić pobytem w Niemczech , a posty z podsumowaniem roku 2014, i planami tymi większymi i tymi mniejszymi związanymi z rokiem 2015 napisze po powrocie do UK, najprawdopodobniej w następnym tygodniu.
Podróż do Niemiec była długa , wyjechaliśmy o 4 rano z Białegostoku a do Hamburga dotarliśmy około 20 , mieliśmy dwie zaplanowane przesiadki " na zakupy " jedna w Warszawie miałam 2 h na kawkę i zakupy w Złotych tarasach , a druga w Berlinie , tu tez mieliśmy zaplanowane 2.5 h ale pociąg miał 1 h " poślizgu " ponieważ Niemiecka ekipa konduktorska nie pojawiła się na czas ? Yyyyy ....  ? 
Miałam tylko chwilę czasu żeby zrobić parę zdjęć , kupić kartki z Berlina i wskoczyć do taksówki żeby zawiozła nas na dworzec autobusowy . 










  
 Jak tylko dojechaliśmy to obdarowaliśmy się prezentami i tymi świątecznymi i nie tylko , przyjechaliśmy w dni Dastina mamy urodzin, a Dastina brat ma urodziny w styczniu to od razu dostał od nas prezent. 
  Pod choinkę dostali od nas pająka drewnianego którego wiesza się na ścianę ( zobaczycie w tle następnych zdjęć ). Dastina mama ma olbrzymie włochate pająki , jak chcecie to wam je pokarze , Pabla , Kaet , Tekla. :D 
Do pająka dostali zapaliczkę na benzynę oraz wino i cukierki Angielskie . 
Ja dostałam olbrzymi czerwony szalik z kaszmiru i Niemieckie słodycze. 



Oczywiście dużo zdjęć, jak co roku . 
Dastin , Ja i Dawid :) <3 






Moja dieta ?
Nie mogę napisać że pilnuję się bo to nie prawda , jem to co wszyscy , jemy 3 posiłki wspólnie. Po powrocie do domku wrócę do swoich jadłospisów



Jeden z obiadów.
Makaron własnoręcznie robiony z sosem z pieczarek , szpinak z masłem , surówka , kurczak pieczony i pierś z kurczaka smażona .
Szpinak pyszny , na pewno będę go robić w domu .

























Były również mini zakupy , tak naprawdę dopiero jutro i w weekend wybieramy się na większe zakupy. 



Torebka z NY , herbaty na wypróbowanie i pocztówki obowiązkowo .





Herbaty <3
Zielona z Wanilią.
Dostałam od Marty dwa opakowania ale mam zamiar kupić jeszcze dwa. Pyszna i moja ulubiona.


















Przyjechałam do Niemiec aby tu przywitać nowy rok , pierwszy raz spędziłam Sylwestra w klubie, było super. Parę zdjęć z przed imprezy i w czasie .



I Dwa ostatnie które zrobił nam fotograf  w klubie , i pobrałam je ze strony , pierwsze na początku a drugie na końcu , pozostawię je bez komentarza . :) 



Zostaję tu jeszcze 3 dni , mam nadzieje że będzie więcej fotek , post może się pojawi do końca tygodnia ale nie obiecuję , jutro Dawid ( z jego laptopa korzystam ) wraca do Polski. 

P.S mam + 3 kg na wadzę i od tego że od miesiąca nie ćwiczyłam zaczyna mi skóra wisieć na rękach :O Chce swoje ciężarki i treningi. 
Na dziś to wszystko. 
Pamiętajcie o uśmiechu ! 


5 komentarzy:

  1. Cudowne migawki! Wyjazdu do Niemiec zazdroszczę i to strasznie ;)
    Śliczna jesteś!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zazdroszczę!! :)
    Pozdrawiam i obserwuje! :) www.mikrouszkodzenia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku! :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny wypad, a na Sylwestra wyglądałaś znakomicie, tak promiennie ;)


    Pozdrawiam i dodaję do obserwowanych,
    kararinaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Ślicznie wyglądasz, a zdjęcia jedzenia cudowne.

    OdpowiedzUsuń