17 listopada 2014

235. Dziennik 16.11.2014

Cześć
Jak wam miną tydzień? U mnie zdecydowanie za szybko ! 
Za równo miesiąc lecę do Polski , pewnie ten czas bardzo szybko zleci , powolutku zaczynam wpadać w świąteczny szał planowania i kupowania . Też tak macie ?  Chciała bym ale każdy z moich najbliższych dostał jakiś fajny drobiazg, żeby to nie było kupione coś na ostatnią chwilę , aby było to prezent od serca. Robicie prezenty ? Jak to u was jest z tym Mikołajem ? 

     Osobiście nie mogę się już doczekać , mam już zrobioną listę prezentów , czas zacząć szukać , w tym roku zrobię fotki przed zapakowaniem i pokaże wam co komu wymyśliłam , lista jest spora , napiszę post wcześniej , opublikuje go z samego rana 24 grudnia.
    Mam przeznaczony odpowiedni budżet na prezenty i w tym roku każdy dostanie prezent do takiej samej sumy , obiecałam że nie przekroczę , więc będę się trzymać swojej obietnicy. A to dlatego że w tym roku będziemy w wielu miastach , robimy prezenty dla rodziny z Niemiec i Polski , i dla znajomych w Anglii, a wychodzę z założenia że jak dostaliśmy zaproszenia to trzeba komuś coś dać od Mikołaja , oczywiście nie wszystko będę kupować w Anglii , będę stosunkowo wcześnie w Polsce aby wszystko dopracować . 
    Na zdjęciu moje choinki , lewa strona z domu Babci , z prawej strony z mojego domu w Białymstoku z ostatniego roku. 
   Mam przygotowane już 14 kartek do wysłania , powolutku będę wypisywać życzenia , chciała bym napisać każdemu inne życzenia indywidualne, oh jeśli też uwielbiacie na święta kartki i chcieli byście dostać kartkę ode mnie , albo mi ją wysłać , napiszę do mnie e-mail farciara03@gmail.com , uwielbiam kartki i co roku staram się zachować tradycje ręcznie pisanych i wysyłanych życzeń , i z miłą chęcią wyśle je również wam .  

Niedziela minęła bardzo szybko , a że to leniwa niedziela dziś tylko 4 posiłki . 

śniadanie
omlet ( 2 jajka , łyżka serka wiejskiego , łyżka mąki kukurydzianej , 1/4 kubka mleka koziego , łyżeczka miodu ) + woda ( 1 cytryna , 200 ml ciepłej wody , 1/2 łyżeczki miodu ) 3/4 kubka koziego mleka + dwie kostki gorzkiej czekolady = kakao :) 
II śniadanie :
kanapki ( wafle ryżowe z brązowego ryżu , awokado + pieprz , makrela wędzona , mozzarella , salami suszona ) + zielona herbata. 
obiad: 
biały ryż z kurczakiem słodko ostrym z warzywami = chińszczyzna . 
W niedziele jeden posiłek jem kupiony w kafejce/ restauracji dziś był obiad , tydzień temu poszliśmy z samego rana na śniadanie , i tu moje odkrycie że naprawdę zdrowe śniadania można zjeść w kafejkach, zamówiłam omlet z pieczarkami usmażony bez tłuszczu i soli z sałatką , i taki mi zrobili , bez żadnych tłuszczów i sosów. 

<- Nowa herbata cynamonowa , dobra ale dla mnie za słodka , na szczęście smakuje Dastinowi i zapas batoników , pychotki . Będę je nosić na podwieczorki. Z reguły mam ochotę na coś słodkiego po obiedzie , dlatego zdecydowałam się na podwieczorki czyli na powrót do domu , a jak wracam to ćwiczę , więc chyba będzie ok . 






Waga nie spada? Najczęstsza przyczyna... -> Klik <-  Filmik który mnie zainspirował , dał do myślenia i zgadam się z tym w 100 % , nie mówię że zawszę ale zdarza mi się jeść cały tydzień po 1.600 kcal a w weekend zjem taką chińszczyznę , więcej orzechów , dodatkowego batonika i mam około 1000 kcal więcej , nadal "zdrowo" ale ale ... i właśnie to jest te ale.
    Postanowiłam przez miesiąc trzymać codziennie dietę 1.600 i zobaczyć czy to prawda , będę zapisywać co jem i ile ma kcal , i pilnować się w 100 % z nie przekraczaniem ilości, nawet jak będziemy wychodzić do restauracji to po prostu będę redukować kcal z innych posiłków , śniadania nie będę zmieniać , ale zmniejszę przekąski do np tylko owoc. Od następnego postu jadłospisy z obliczaniem kilokalorii przy każdym posiłku . 
    Do końca roku nie pokarzę wam swoich zdjęć, napiszę post dzień przed wyjazdem do Polski , czy coś się zmieniło , czy były jakieś minusy, ale dalej będę pisać co parę dni z jadłospisami i co tam u mnie , zdjęcia będą się pojawiać ale nie pokazujące moich zmian czy efektów , przygotowałam już zdjęcia ze świąt 2012 roku do porównania . 



Na dziś to wszystko , bardzo króciutki post , ale chciałam napisać. :) 

Pamiętajcie o uśmiechu !
Pat - wiem że się uda ! 


15 komentarzy:

  1. Mnie też ten czas leci jak szalony! Coraz bliżej święta, już nie mogę się doczekać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja się coraz bardziej martwię i czekam na wpis tej dawnej Pat, która nie liczyła skrupulatnie kcal, ciągle nie czytała o tym jak zredukować wagę, smutne to bardzo :( Pat wracaj !!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS. A filmik fajny, daje do myślenia, lubię jego nagrania:)

      Usuń
    2. Hej Monia , dałaś mi do myślenia , ale Ja przeszłam już efekt JOJO a jeszcze nie osiągnełam celu ;) Boję się przytyć , może dla tego? ?, jak osiągne swòj cel to przystopuje , jeszcze 2 kg I wraca Pat która nie liczy kcal ;) Napisze o tym wpis , bo to ciężki temat dla mnie , dla osoby ktòra zawsze była gruba a teraz schudła I nie może się do tego przyzwyczaić. Udanego dnia X

      Usuń
    3. Wiem o czym piszesz, niestety pewnie tak jak ja ,,musisz pilnować się" i chodzi tu o dietę, nawet kilka małych odstęp skutkuje jojo. # mam kciuki Pat, ja też walczę:)

      Usuń
  3. A ja nie uważam, żeby liczenie kalorii było aż tak złe. Dziewczyna chce osiągnąć swój cel a do tego niezbędne jest liczenie kcal. Pat jest rozsądna i kiedy będzie na utrzymywaniu wagi na pewno nie będzie już tak wszystkiego liczyć ;)
    A co do prezentów ;) w tym roku również postanowiłam o wszystko wcześniej się zatroszczyć. Prezenty dla wszystkich już zamówione, czekam tylko na przesyłki. Na koncie tylko jakoś tak pusto po tym prezentowym szaleństwie ;):)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piwo pod choinkę? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak , moja ciocia zawsze daje dla wszystkich chłopakòw , to już chyba tradycja , może dziwna , oczywiście u mnie alkochol pojawia się dopiero na drugi dzień świąt ;) nie ma mowy o alkocholu w adwencie , wigilie I I dni świąt ;)

      Usuń
  5. Ja kartki także mam już przygotowane, adresy wypisane teraz tylko zostaje mi napisać życzenia i je wysłać. Jeśli chodzi o prezenty to te co jadą do PL w większości juz kupiłam teraz trzeba je tylko ładnie zapakować i wysłać .

    OdpowiedzUsuń
  6. U nas kolejne swieta w Anglii :-( tesknie troszke za tymi babcynymi swietami ale coz ..moze za rok sie uda? My obdarowujemy sie na Mikolaja .. i na wigilie.. w tyk roku na wigilie prezenty dostana tylko dzieciaki ,ale mikolajaki dla kazdego :-) co do tego filmiku ja tak mam.. caly tydzien dieta a jeden dzien z weekendu zjadam wiecej :-( i zastanawiam sie czy to moze byc przyczyna nie spadania wagi skoro to tylko 4 dni w miesiacu a cwicze intensywnie .. czy wina implantu hm.. nie potrafie liczyc kalorii.. przeraza mnie szukanie w internecie ile co ich ma i przeliczanie produktow to zajmuje wieki :-( a ja nie mam czasu.. jest jakis szybki sposob na to? Prosty? Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  7. oj taak tydzień za tygodniem mija za szybko:(

    OdpowiedzUsuń
  8. MI też czas leci jak szalony.
    Pyszna ta Twoja niedziela:)

    Zapraszam do mnie na przepis na bezglutenowy chleb bez mąki:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja pozwalam sobie na spore grzeszki w weekend: ciasto, słodycze, wino czy piwo.
    Ale staram się z to obcinać sobie co nieco w tygodniu. Bo wychodzę z założenia, że bilans nie zamyka się w dobowym cyklu.
    Obserwuję też swoją wagę, gdy rośnie to odmówię sobie kolacji, albo więcej poćwiczę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Też nie mogę doczekać się świąt tym bardziej że w tym roku czeka mnie aż 17 dni przerwy świątecznej od szkoły. Czas faktycznie szybko leci ale jak na razie ja nie kupuje jeszcze prezentów. Boję się tylko tego świątecznego obżarstwa

    OdpowiedzUsuń
  11. u mnie też już odliczanie trwa :)

    OdpowiedzUsuń