5 października 2014

222. Goodbye September , Hello October

Cześć 

   Z natury nie narzekam , ale ciesze się że wrzesień  już się skończył , to był chyba jeden z najgorszych i najlepszych miesięcy. 
Był mega intensywny emocjonalnie , ale bardzo negatywny treningowo i dietetycznie. 
Dwa razy przeszłam zatrucie w tym jeden raz wylądowałam w szpitalu ...  po szpitalu przeszłam dołka na podłożu psychicznym , gdy patrzyłam w lustro widziałam wielką " grubą " świnie ( już mi przeszło ! ). Na początku wrześni kupiliśmy bilety do Polski , więc 3 tygodnie pod rząd szukałam idealnej sukienki , butów dodatków , prezentów na ślub i nie tylko , i chyba znalazłam ! Wyjazd do Polski jak najbardziej udany i to było 4 dni bez diety ! :) Oh uwielbiam wyjazdy do Polski , ale tez uwielbiam tu wracać . Nie zrealizowałam praktycznie żadnych planów treningowych i żywieniowych , z tego nie jestem dumna , oj nie ! 
  Chętnie żegnam wrzesień a witam jeden z moich ukochanych miesięcy październik ! 
Dziś jest 5 października a ja się nie ogarnęłam ... w tym tygodniu troszkę za dużo pracowałam , i ja zawsze tydzień się rozpakowuje i dopiero dzisiaj skończyłam , dom błyszczy.
  Jadłam mega mega nudno , starałam się zdrowo , ale troszkę rzeczy popsuło mi plany więc wyszło jak wszyło ... ah znów nie jestem dumna ... w nowy tydzień chce wejść z powerem bo na wadze + 1.5  kg i źle się z tym czuję. 




1. jajecznica ( 1 jajko ) pomidorki , dwie kanapeczki ( twarożek , polędwica łososiowa , żółty ser , szynka ) herbata . 
2. jajko , pomidorki , kanapki ( wafle z brązowego ryżu ) twarożek łososiowy , polędwica łososiowa , kawa , herbata ( moja ulubiona ) + magnez + luteina.
3. jajecznica ( 1 jajko , pieczarki ) ogórki , kanapki .... , kawa , herbata zielona z wanilią. 
4. Z " cyklu " zaspałam miałam 3 minuty żeby coś chwycić : plasterek polędwicy , plasterek sera , pomidorki , jajko , banan , herbata zielona. 


1. serek wiejski z wiśniami , mandarynka , garść płatków kukurydzianych. 
2. serek wiejski z miodem , napój aloesowy.
3. nerkowce i kawa.
4. pistacje. 



1. ryż pieczony z kurczakiem + herbata . 
2. zupa warzywna z kurczakiem.
3. kotlet wołowy , pieczarki , ryż , kurczak ze szpinakiem, pomidorki . 
4. brokuł , ryż z groszkiem , indyk grillowany zapieczony z serem. 
5. zupa warzywna z kurczakiem.




Napój aloesowy , ostatnio coś co wypróbowuje , różne smaki i firmy. Składy mają ładne , są słodzone miodem i mają w sobie żele aloesowe. Do tego są pyszne , muszę koniecznie poczytać na temat aloesu i jak go pić i jaki warto kupić. 








Najlepsza niespodzianka z początkiem miesiące , kartki od Marty .
Dziękuje Dziękuje Dziękuje ! Są piękne idealne , wyjątkowe i każda ma w sobie to coś , Nowa Zelandia to dla mnie na dzień dzisiejszy " drugi koniec świata " ale mam małą nadzieje że kiedyś zobaczę te wszystkie miejsca na własne oczy ! Kolejne marzenie na liście do zrealizowania w niedalekiej przyszłości ! 

I za kartkę urodzinowa , list i życzenia bardzo dziękuje ! <3 






Bilans jest całkiem ok !  , mimo że waga jest większa o 1.5 kg niż w poprzednim miesiącu ( różowy bilans jest z sierpnia ) tak tak to ten wyjazd do Polski i po powrocie opakowanie żelek przez które bolą mi niesamowicie zęby i toffie ... To i tak jestem dumna ze spadku tkanki tłuszczowej aż 3.1% ( 3 kg ) , uważam że to bardzo dużo , treningi siłowe dały efekty. 
Od poniedziałku zaczynam swój plan treningowy , będę ćwiczyć 5 x w tygodni i 4 x w tygodni skakać na skakance. Do tego nie zaczynam żadnych słodyczy , wyłączając 10 Października , muszę zjeść przynajmniej jedną Kinder Niespodziankę z prezentów urodzinowych . 11.10 idziemy na chińskie jedzenie i zrobię zdrowe desery  , oczywiście szampan i piwo wskazany :) 




Wymiary :
Biceps : 29.5 ( +0.5 cm ) 
Przedramię : 25.5 cm ( b.z ) 
Talia : 73 cm ( - 0.5 cm ) 
Biust: 94 cm ( b. z )
Pod biustem : 79.5 cm ( b.z ) 
Brzuch P : 86.5 cm ( - 2 cm ) 
Pupa : 103 cm ( - 2 cm ) 
Udo pr / Udo lew : 60 cm ( + 0.5 cm ) / 60 cm  ( - 0.5 cm ) 
Łydka pr . Łydka lew : 42.5 cm ( + 0.5 cm ) / 42.5 cm ( + 1 cm ) 
Biodra : 101.5 cm  ( + 1 cm ) 
Waga: 77.5 lg ( + 1.5 kg )

Jak widać wystarczyło 2 tygodnie żeby były duże plusy i picia dużej ilość płynów oczyszczających aby były minusy w brzuchu  ( robiłam pomiary po obiedzie ). 
No nic dało mi to do myślenia , że tak nie może być ! , całe życie będę na diecie. I jak parę miesięcy nie pozwałam sobie na " jem co na co mam ochotę " tak teraz zrobiłam to i efekty są widoczne , ja widzę patrząc w lustro że łydka większa się zrobiła , i czuję po spodniach że portki w pupie mniejsze ! :)

W tym poście to wszytko , dziś wieczorkiem lub w poniedziałek napisze post z przepisami i jak wygląda jedzenia na przyjęciu Pakistańczyków ( porobiłam zdjęcia ) :) 



www.facebook.com/MarzeniePat ->Klik <-
ask.fm/PatDream -> Klik <-
instagram.com/pat_dream_uk -> Klik <-


Pat- Wiem że się uda ! 
Pamiętajcie o uśmiechu ! 



Przepraszam że błędy -> Nie są planowane ! 

2 komentarze:

  1. 1,5 kilograma na wadze to nie tak dużo! Nie masz się czym przejmować kochana ;)
    A ten serek wiejski z miodem uwielbiam *.* W sumie ja lubię każdy rodzaj z tych serków! Jadłaś? Jak nie to polecam są jeszcze:
    Z truskawkami, z ananasem, z brzoskwinią-marakują :)

    OdpowiedzUsuń