1 września 2014

215. Czy ja jeszcze jestem gruba ?

Cześć Cześć .
Dziś post bardzo mieszany , o wszystkim i o niczym ...

Przykładowy dzienny jadłospis XXIII: 
śniadanie : płatki bez glutenowe bez cukru  i ok 200 ml mleka 2 % . 
II śniadanie : miseczka czerwonych winogron + kawa i po około 30 minutach 2 fale ryżowe ( twarożek , wędzony kurczak , jajko )  i herbata owocowa 
obiad : zielona herbata , grillowany indyk , pieczarki , warzywa z pary , 3 łyżki brązowego ryżu 
kolacja : koktajl po treningowy ( jogurt , banan , jeżyny , miód ) + herbata 

To dzisiejszy mój jadłospis , skończyłam bardo wcześnie pracę więc zmniejszyłam  wartość kaloryczną :) 


Dzień w zdjęciach : 

Kupiłam dwa zeszyty po to żeby prowadzić notatki , wybrałam na wrzesień i październik zeszyt miętowy i tak będzie wyglądał każdy tydzień , skromnie ale dla mnie daje to mega powera aby wywiązywać się z planów i zadań które sobie z góry założyłam i samą siebie kontrolować . 
pionowo napisałam sobie moje cele które nie mają ograniczonego czasu , liczby , po prostu będę robić i ćwiczyć ile dam radę minimum 30 minut 5 x w tygodniu , a poziomo są dni tygodnia , dzisiejszy dzień odhaczony . Będę wklejać pod koniec tygodnia właśnie tą kartkę z zeszytu. 



Nie ustaliłam sobie konkretnego planu treningowego , w planach mam modelować , rzeźbić i ujędrniać ciało , treningi z ciężarami i ciężarem własnego ciała , będę wyszukiwać nowych treningów i je próbować robić dokładnie , to co mi się najbardziej spodoba będę powtarzać co jakiś czas . 
Wraz z Klarą pinklifebyklara.blogspot.co.uk -> Klik <- i innymi pięknymi paniami zaczęłam dziś dwa wyzwanie , jedno fit foto i hasłem była woda , więc w mojej głowie pojawiło się jezioro i zdjęcie oczywiście dziś zrobiłam dołączyłam również do skakanki , mam w planach akcje skończyć stosunkowo szybko ponieważ już niedługo zacznie się w Londynie jesień , co z tym idzie ... deszcz , deszcz , deszcz , chociaż dziś skakałam w deszczu i było całkiem przyjemnie :) 
Dziś prezent od Dastin , musiałam się pochwalić ... śliczne serduszko ... mojego pingwina oddałam do reklamacji :( ... ale już jest naprawiony :) 

Dziś patrząc w lustro powiedziałam sobie " nie jestem już gruba " , ale moje ciało nie wygląda jeszcze dobrze , koszmarny cellulit , skóra mi wisi ... ale poradzę sobie z tym ... niestety przez około 10 lat miałam około 15-20 kg nadwagi , i pewnie około połowę tego czasu zajmie mi ujędrnianie i wzmacnianie ciała i mięśni . Dam radę , bo jak nie ja to kto ? 

Na dziś to wszystko : 
instagram.com/pat_dream_uk -> Klik <-  Jeszcze przez 65 dni będę pokazywać wam zdjęcia :)
www.facebook.com/MarzeniePat -> Klik<- Lubie To !  Zapraszam :) 

Kolorowych snów :) 
Pat - wiem że się uda ! 


13 komentarzy:

  1. Idzie Ci świetnie! Wyglądasz bosko i wcale nie jesteś gruba! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam, uwielbiam notować i nie mogłam się powstrzymać, tez nabyłam zeszyty w biedrze:P

    OdpowiedzUsuń
  3. Gruba? Zdecydowanie nie! Laska z ciebie i tyle :) Zeszyty urocze a taki podręczny sposób najlepszy "_

    OdpowiedzUsuń
  4. Może jakieś porównujące zdjęcia :) Super pomysły na śniadania! Zastanawiam się, czy pracujesz, i jak godzisz to z przygotowywaniem posiłków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana zdjeci porownawczych jest mnustwo we wczesniejszych postach , zerknij jak znajdziesz chwile :) , pracuje od pon do soboty po 7-11h dziennie , a jak godze hymm wracam po pracy przygotowuje I wstawiam jedzebie na 2 dni na palnik , potem ide sie przebrac itp itd , wracam do kuchni I spedzam w niej ok.30min1h , I tak jest codziennie , gotowanie mam wgrane w grafik dzienny , pozniej wracam z kuchni jem , siadam na 2h do pc , lub robie co innego po tych 2 h czas na trening :)

      Usuń
  5. Świetny pomysł z zeszycikiem ! :) Sama sobie taki założę.
    http://fitandhome.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. gruba to Ty już dawno nie jesteś:) A brzucha to ci zazdrości niejeden chudzielec;P Świetny pomysł z tymi zeszytami, może i ja zacznę notować moje porażki i sukcesy:)

    OdpowiedzUsuń
  7. jesteś bardzo zgrabna, Twój obiad wygląda przepysznie

    OdpowiedzUsuń
  8. Myślę, że zapisywanie planów i celów to podstawa skutecznego rozwoju. Kiedy ja nie notowałam dawniej wszystkich swoich zadań i długoterminowych celów, to bardzo trudno było mi się do nich zmotywować i czułam, że cały czas stoję w miejscu. Myślę, że publikowanie notatek na blogu to będzie jeszcze dodatkowa motywacja dla Ciebie :) Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  9. Podziwiam, ja jakoś straciłam moje chęci :))

    OdpowiedzUsuń
  10. podziwiam, że prowadzisz notatki, ja już kilka razy do tego podchodziłam i nigdy nie dałam rady skrupulatnie notować wszystkiego.
    po części może dlatego stworzyłam blog, a po części muszę się znacznie bardziej kontrolować, żeby w ciągu dnia nic mi nie umknęło, co zrobiłam, a czego nie :)

    http://nr1-fit.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń