3 sierpnia 2014

207. Trzeci dzień miesiąca ... czyli jak wyglądam ! :)

Cześć 

Światło dzienne prawdę nam powie , dziś jak wcześniej obiecałam jest trzeci dzień miesiąca ,więc wam się pokazuję , wczoraj sporo się naczytałam jak się mierzyć , gdzie itp ... i chyba pierwszy raz się dobrze zmierzyłam ! Żeby wam pokazać moje wszystkie nie doskonałość poprosiłam Dastina żeby mi zrobił zdjęcie na podwórku , bo uwierzcie mi jest różnica , zresztą zobaczycie ! :) 
Dziś macie zdjęcia jak wyglądam w całej okazałość , a za miesiąc już będą zdjęcia porównawcze . 

Nie będę wam pokazywać jak wyglądałam parę miesięcy temu ... (jak śledzicie blog to wiecie że ważyłam najpierw ponad 100 kg , potem schudłam do 77 kg , następnie przytyłam do 83.5 kg i od tej wagi zaczęłam na początku lipca , dziś 79 kg ! ) :) nie ma co żyć przeszłością , zaczęłam od nowa w lipcu  wprowadziłam regularny trening, zdrowe odżywianie bez oszukiwania :) I jestem bardzo bardzo zdeterminowana , chciałam bym zakończyć miesiąc z wagą 77 kg ! A do końca roku osiągnąć 71-73 stabilnych kilogramów ! 


Tak się prezentuje ( zdjęcia z dziś około 5 p.m ) , patrząc na te zdjęcia widzę że znów dużo dużo pracy mnie czeka , cellulitu w styczniu prawie nie było , a teraz ... brak mi słów :( ... ale powiem wam że jest odrobinkę mniejszy niż miesiąc temu . Wiem moje nogi to największa katastrofa .... 

Wczoraj dostałam w prezencie od Dastina takie cudo , opinie są różne ja do moich codziennych treningów dodaję minimum 30 minut na steepe-rze . Wychodzę z założenia że każdy dodatkowy ruch daje efekty , dodatkowy i regularny oczywiście ! Pod koniec miesiąca dam wam znać . 
Codziennie wieczorem oglądam filmiki na youtube , wczoraj nawet nie wiem kiedy minęło mi 40 minut , ten niewinny trening odczułam najbardziej w barkach ( chyba przez te linki ) 
Macie jakieś urządzenia w domu ? Ja nie mam miejsca na nic większego , ale to mi się podoba , prezent trafiony w 100 % .

Ah i postanowiłam wrócić do baniek chińskich , co drugi dzień na uda i tyłek , i będę się trzymać diety 1.400-1.700 kcl do 2.000 ( przy bardzo intensywnym wysiłku ) 





Wczoraj przeglądałam zdjęcia i jedyna myśl jaką miałam w głowie to " O BOŻE " dlaczego ja tego nie widziałam , dlaczego ? 
A tak wyglądam z samego rana po treningu ( skakanka , trening nóg na schodach , i trening z obciążeniem ( ręce , klatka piersiowa i plecy ) zdjęcie w pomieszczeniu przy pięknym słońcu , jest różnica co ? 

Ah i  ćwiczę i chodzę zawsze na lekko wciągniętym brzuchu po prostu tak się nauczyłam i tak pokazałam wam na zdjęciach :) 






Moją historię zaczynam od nowa :) Bo schudnąć nie jest tak trudno , wystarczy determinacja , ale schudnąć i osiągnąć wymarzony cel i nie przytyć po paru miesiącach to jest dopiero wyzwanie !
I Ja te wyzwanie zrobię ! 

Na dziś to wszytko , trzymajcie za mnie mocno mocno kciuki bo dla mnie jesteście fundamentem w mojej determinacji :) , Uwielbiam z wami pisać i czytać wasze komentarze ! 
Znajdziecie mnie na :
instagram.com/pat_dream_uk -> Klik <- 
Tu wrzucam codziennie zdjęcia i będę to robić przez 100 dni , 6/100 dni już jest ! 
www.facebook.com/MarzeniePat -> Klik <- 
Piszcie, polubcie , i bądźcie zemną ! 
ask.fm/PatDream -> Klik <-
A na ask-u chętnie odpowiem na wasze wszystkie pytania ! :) 

Pat - Wiem że się uda ! 

19 komentarzy:

  1. Nie wyglądasz na 79 kg! Zobacz sobie moje zdjęcia mam jakieś 10 kg mniej na nich a różnicy nie znajdziesz z tym, że u mnie wszystko ładnie w brzuch idzie. Bardzo ładne efekty!

    OdpowiedzUsuń
  2. w życiu bym ci nie dała 79 kg , wyglądasz bardzo ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jest różnica i to meegaa:D #mam kciuki na drodzę o dalszą walkę:D Obserwuję:)

    OdpowiedzUsuń
  4. bosz ... jaki Ty masz płaski brzuch !!!!! No nds, normalnie ! :D
    I pytam po raz kolejny - gdzie ty masz niby ten cellulit? :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Według mnie wyglądasz już bardzo dobrze, na dobrą sprawę nie musisz się już odchudzać, wystarczy powolna stabilizacja, bo na niej też poleci Ci kilka kg, zwłaszcza jeśli zamierzasz kontynuować ćwiczenia.
    Masz ładny brzuch ;) Ważne, żebyś nie przesadziła z odchudzaniem jak np. ja.
    Teraz wyglądasz fajnie i zdrowo. Masz energię i werwę do życia. Ja swoją gdzieś zapodziałam na trasie odchudzania.
    Teraz o nią walczę.

    Ja mam trochę sprzętów w domu, ale to dlatego, że mój brat jest kulturystą. Od czasu do czasu korzystam więc z atlasu, a zimą przy serialach jeżdżę na rowerku stacjonarnym. Steper też mam, tyle, że bez tych uchwytów, jednak nie za bardzo go polubiłam.
    Choć przyznam szczerze, że wolę trening z jakąś fajną instruktorką z filmiku na yt niż ćwiczenia z maszyną.

    OdpowiedzUsuń
  6. Gigantyczna zmiana - super!

    OdpowiedzUsuń
  7. niezła zmiana:) ja tez bardzo dużo przytyłam, a kiedyś byłam bardzo szczupła i robię wszystko teraz aby do tego powrócić. Możesz mi jeszcze napisać ile masz wzrostu ? Jeśli chodzi o stepper to także mam ale bez linek i jestem bardzo z niego zadowolona i uwielbiam na nim ćwiczyć.Życzę powodzenia. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 175 cm , Dziękuje :) Ja nigdy nie byłam szczupła .... :P

      Usuń
  8. Przeczytałam całego Twojego bloga :D :D :D Przyznam, że wyglądasz teraz super!!! Zazdroszczę Ci tej determinacji. Ja zaczynam też pisać taki dziennik. Dodaję Twego bloga do ulubionych. Będę Cię odwiedzać. :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam takie posty ;) świetna motywacja i efekty! ;) pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Boże! A ja ciągle jestem na etapie planowania "akcji chrzciny"...czyli schudnąć coś do stycznia... Póki co brak motywacji żeby w ogóle zacząć :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Przeczytałam od deski do deski Twój blog. Naprawdę dziewczyno jesteś niesamowita. Patrzę i przecieram oczy ze zdumienia. Wszystko to osiągnęłaś ciężką pracą.I do tego widać jak bardzo Cię to cieszy, aż zarażasz pozytywnymi emocjami:)) Gratuluję i życzę dalszych sukcesów. Ja dopiero zaczynam swoją drogę, mam nadzieję , że mnie tez się uda. Będę zaglądać i czerpać inspirację. :)
    Zapraszam również do mnie http://1000radoscii3smutki.bloog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  12. gratuluję takiej utraty wagi :)ja też na razie walczę z zbędnymi kg po ciąży ale powiem tak że na razie szału nie ma :) pewnie będę musiała jeszcze trochę się namęczyć żeby osiągnąć wagę z przed 3 lat gdy mieściłam się w rozmiar 36-38....strasznie podoba mi się że dodajesz tyle zdjęć posilków - zawsze to jakaś inspiracja jeśli jest się na diecie :)

    OdpowiedzUsuń