17 maja 2014

181. Czas przestać się oszukiwać ...

Czy ja jestem uzależniona od cukru ? 
TAK! Nie ukrywam tego , po szpitalu kiedy mój organizm potrzebował cukrów wszystko się zaczęło ... Jakaś masakra ! Jeść jeść słodycze i końca nie widać ... a przecież słodyczami się nie najesz , sięgniesz po kostkę czekolady kończy się na tabliczce , sięgniesz po ciasteczko zjesz opakowanie i tak w kółko ... 

Tak w pewnym momencie było zemną i przez to mam duży plus na wadzę  i w centymetrach !:(  




Bilans 15.05.2014 
Waga : 84.2 kg !!
Wzrost : 1.76 cm
B.M.I : 27.2 
Tkanka tłuszczowa : 31 % !!! :(


Jak się pozbyć ciągłego myślenia o cukrach ?
Oh to ciężkie , ja będąc w Polsce przez dwa tygodnia ograniczyłam do minimum cukry i od 15 maja ( 3 dzień ) całkowicie zrezygnowałam z cukrów w każdej postaci :) 
Czyli ?
Zaczynam od Nowa ! 
Od nowa muszę się nauczyć żyć bez słodyczy i dobrze zbilansować posiłki ....
Rok Dietetycznie zaczął się kiepsko ... dużo nauki ... dużo stresu ... dużo pracy ... dużo myślenia ... dużo jedzenia tych mało zdrowych produktów ...=  Efekt JOJO , nie duży ale jednak.

Niestety jestem osobą która całe życie ma problemy z nadwagą i żeby jakoś wyglądać muszę całe życie się pilnować ... bo wystarczy 2-3  miesiące i nie mieszczę się w rozmiar 12 , który w styczniu jeszcze nosiłam . Wróciłam do rozmiaru 14 w tyłku , bo tu wszystkie kilogramy " weszły " w pupę i nogi ... Walczyłam pół roku żeby dojść do rozmiaru 12 i wystarczyły 3 miesiące głupoty z myślą " po przecież tyle już zrobiłam to tak szybko znów nie przytyje " Wielki błąd w myśleniu ! 




Jadłam zdrowo 4-5 posiłków dziennie , ale do tego codziennie , czekoladę , babeczki , ciasto itp ... A najlepszy jest to że Dastin schudł tyle co ja przytyłam .... 

Czemu na zdjęciach tego nie widać ? 
Odpowiedz jest prosta , ubieram się tak żeby zasłonić uda , pupę a pokazać w cięcie w tali , jak na zdjęciu powyżej .

Czuję się źle ! Patrzę na nogi i widzę cellulit a już go praktycznie nie miałam . Patrz na tyłek widzę za duży tyłek :) 
Przez pierwsze dwa tygodnie Maja wszytko przemyślałam i mam takiego powera do wzięcia się znów za siebie jak rok temu :) " Bo odchudzanie zaczyna się w głowie "  Więc trzymajcie kciuki i nie opuszczajcie mnie bo jesteście moim  fundamentem  w diecie ... bez was już dawno bym się podała i znów bym była Tytanikiem ( określenie Dastina taty na osobę ważącą ponad 100 kg ) 

Od czego zacząć ? Od odżywiania . Trzymam się swojej zasady 70 % zdrowego odżywiania , 20 % treningów , 10 % suplementów



Dziś robiłam zakupy " z głowa " uznałam że nie ma co wydawać nie wiadomo ile kasy i kupować tony produktów ... 
1. Pieczarki - podstawa - uwielbiam praktycznie w każdej postaci :) ( Cena 1 f ) 
2. Banany - Po treningu - lub do śniadania ( Cena 60 p ) 
3. Mleko kokosowe - Zastąpi mi mleko krowie - z firmy KOKO jest chyba najlepsze , ma najwięcej kokosa i najmniej soli . ( Cena  1.49 f )
4. Organiczny Olej kokosowy , do wszystkiego - dziś użyłam pierwszy raz ślicznie pachnie przy smażeniu  :) Jak prażone wiórki kokosowe :) ( Cena 6 f ) 
5. Suszone owoce Goji , na przekąskę :) ( 1.99 f ) Wczoraj czytałam o ich zaletach , po około 10-20 g dziennie mi wystarczy :) 
6. W końcu znalazłam suszoną czerwoną fasole , uwielbiam fasolę , zawsze kupowałam w puszkach , teraz będę 1.5 h sama gotować :) ( 1.12 f )
7. Szpinak - mam mnóstwo pomysłów na niego ( 1.39 f ) <3 


I parę gadżetów dla poprawienia nastroju :
1. Dwa pojemniki - miętowe - z łyżkami odmierzającymi  , jeden na płatki owsiane drugi na ryż :) 
2. " Mieszadełko " ? Nie wiem jak się nazywa ten produkt :) Trzepaczka chyba , z myślą o omletach z rana żeby o 5-6 a.m nie uderzać widelcem w miskę :) Również w kolorze mięty.
3. Dwa prostokątne ale dosyć płaskie pudełka na zimne sałatki do pracy. 
4. Silikonowe " coś " do gotowania jajek na miętko , takich troszkę ściętych na śniadanie. 
5. Foremki w kształcie Serc , z myślą o sernikach lub jakiś zapiekankach :) 
6. Podgrzewacze o zapachu Mango , tak dla odprężenia , lubię gdy się palą świeczki. 
7. Chusteczki do wycierania kurzu , bo wychodzi słońce , dni są coraz cieplejsze i mam wrażenie że codziennie jest coraz więcej kurzy , staram się wycierać kurzę 2 x w tygodniu , chusteczki służą pomocą :) 

Na dziś to wszystko. 

Trzymajcie za mnie mocno kciuki :) 
Postaram się pisać dosyć często , kolejny post z Menu Dnia :) Tego już nie oszukiwanego :) 
Dziś mija 3 dzień i jest dobrze , jest moc :) i w 1000% zdrowo bez cukru soli i pszenicy :) 

Miłego Dnia :*

Pat 


6 komentarzy:

  1. Trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja w święta potrafię przytyć 2 kg, więc doskonale Ciebie rozumiem i ciągłą walkę z kilogramami. Mamy troszkę pod górkę i musimy ciągle się starać :) Świetne zakupy zrobiłaś do jedzenia, a gadżety uwielbiam - to do jajka na miękko by mi się przydało :)

    OdpowiedzUsuń
  3. trzymam kciuki!!! niestety tak to jest, niektórym latwiej niestety przytyc niż schudnąć a u innych odwrotnie, chociaż podejrzewam że może być to w większosci woda... nie zalamuj sie dasz rade :D

    OdpowiedzUsuń
  4. trzymam kciuki :* Tymi zbędnymi kg się nie przejmuj - trochę ćwiczeń, dieta i woda, a wszystko zniknie ;) damy radę ! :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Wrócisz do jedzenia z przed pobytu i zlecisz :) Powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  6. Będę z radością śledziła efekty - mnie czeka to za 2-3 miesiące :))

    OdpowiedzUsuń