24 listopada 2013

133. Mój świat należy do linijek zapisanych fascynującymi słowami...

Mój świat należy do linijek zapisanych fascynującymi słowami ... Kubek herbaty , książka i byłam w swoim świecie .... 

Hej hej :* <3 
Nie pisałam od tygodnia bo jak wyżej napisałam , brak chęci do odpalania laptopa był silniejszy niż się spodziewałam ... mało ćwiczeń ( tylko 2 dni ) jadłam słabo ( nie to że nie zdrowo , ale za mało ) Co jest tym spowodowane ? Chyba każdą chwilę w tym tygodniu poświęciłam czytaniu ...

 W poniedziałek skończyłam czytać pierwszą cześć Aragona i miałam ochotę po świecie fantazji wbić mój umysł w coś miłosnego i erotycznego , wybrałam Trylogie ( chociaż 4 części jest w trakcie pisania ) Crossa , wspaniałe porno dla umysłu , Greya przeczytałam z przyjemnością ale Cross jest o niebo lepszy , a więc we wtorek popołudniu zaczełam  czytać pierwszą części a w piątek skończyłam trzeci , uwielbiam swoją wyobraźnię ... właśnie dlatego mnie nie było ... Oczywiście polecam książkę , jak każdą bo uważam że każda jest warta przeczytania :) 



A co u mnie , żyjąc 2.140 km od domu zaczynam żyć świętami Bożego Narodzenia , uwielbiam i ubóstwiam ten czas w roku ! I jak co roku jeżeli brak mi pomysłów na podarunki to piszę listy w imieniu " świętego Mikołaja " i własnie to robiłam w Sobotę , w wir kupowania prezentów tez już wpadłam :) Na pewno wam pokaże jak wszystko będzie pięknie zapakowane i gotowe do wysyłki do Polski , oh już się nie mogę doczekać 3 tygodniu wolnego od pracy , zero obowiązków tylko i wyłącznie błogie lenistwo ( chociaż mam zamiar  przyłączyć się do brata żeby chodzić z nim na siłownie ) Więc na dzień dzisiejszy listy można odznaczyć , jutro zostaną wysłane ,  i już połowa świątecznych prezentów została kupiona ! 
Co do mojej wagi to znowu jest 79 kg ( było 78.2 kg) , ale nie przejmuję się zdaje sobie sprawę że ostatni tydzień zawaliłam , ale to nic nadrobię koniecznie ! Już niedługo adwent planujecie jakieś postanowienia ? Ja mam ale jeszcze o tym napisze , ale w planach mam 24 dniowa dietę oczyszczającą organizm żeby w 2 dni pozwolić sobie na wszystko i do tego 24 dni ćwiczeń na zmianę ręce i nogi żeby jeszcze lepiej się prezentowały w " małej czarnej " na sylwestra i masę spotkań ze znajomymi i rodziną ! Dziś takie zdjęcie , ostatnio zainwestowałam w nowy stanik sportowy , jest mega ! i do tego koszulka której zabrakło na zdjęciu ! 

Czas pokazać troszkę jedzenia , za dużo go niema w tym tygodniu , ale parę moich propozycje obiadów do pracy mogę wam zaproponować.



Zaczynając od lewej -> 
I . Warzywa z pary ( marchewka , groszek , fasolka ) udko z kurczaka z pary oczywiście zjedzone bez skórki i 3 łyżki ugotowanego ciemnego ryżu .
II. Warzywa z pary ( słodki ziemniak , fasolka , pieczarki ) pierś z kurczaka z pary i 3 łyżki ugotowanego ryżu.
III. Warzywa przygotowane na parze obsmażone w jajku ( marchewka , fasolka , groszek , młode ziemniaki , pieczarki )
IV. Barszcz czerwony z 3 ziemniakami młodymi i 1 ziemniakiem słodkim z kawałkiem kurczaka z pary 
V. A tak wygląda mój garnek , wszystko razem wrzucone na 30 minut i gotowe , smacznie , pysznie i zdrowo. 








Zaczynając od lewej ->
I . Kawa w super kubkach z Costa ( około 250 kcl , lubimy czasami pomiędzy zakupami napić się czegoś  ciepłego )
II. Dostawa wyśmienitych przekąsek : pistacje , fistaszki , orzechy laskowe , orzechy włoskie i migdały ( były też brazylijskie lecz za nimi nie przepadam ) 
III. Śniadanie zaserwowane przez Dastina , jak je zobaczyłam to pomyślałam " gdzie ja to zmieszczę " ale rozdzieliłam je na I i II i wyszło pysznie : 2 jajka gotowane z bułką cebulową i pomidorem , bułka z żurawiną z dżemem malinowym o małej zawartości cukru i gorące mleko , Pycha ! a na drugie został jogurt brzoskwiniowy i bułką z  ciasta francuskiego z jabłkami ( bomba kaloryczna- ale za to jaka pyszna ) Dziś dzień jedzenia smakołyków więc czemu nie ? ! :* 
VI. Tost ( ser , szynka ) z pomidorami 
V. Mleko i ciepła bułka z dżemem ( najlepszy posiłek po pracy , uwielbiam ! ) 

Zjedzenia to wszytko , tylko tyle zdjęci udało mi się zrobić w minionym tygodniu .



Wczoraj uznałam że potrzebuję dobrych ćwiczeń na spalenie tkanki tłuszczowej z ud ,  w szczególności z tyłu , może coś mi za proponujecie ? 
Nowy tydzień zaczynam z nowymi ćwiczeniami , skupiam się na nogach , i jak zawsze troszkę wzmacniających ćwiczeń , plank , krzesełko , pompki, przysiady itp :) W planie mam przećwiczyć 5 dni i dać z siebie wszystko , chociaż wiem że czeka mnie długi i ciężki tydzień w pracy.
Ah i zdjęcie zrobione przez Dastina :) <3 





W minionym tygodniu zrobiłam bilans , jest dobrze , zmniejszy się % tkanki tłuszczowej i waga ! Więc jestem happy . 

Nie wiem czy pamiętacie ale 85 dni temu zaczełam akcje - Anty-depresyjne-100-dniowe-wyzwanie -> Klik<-  Ja osobiście z moich efektów jestem szczęśliwa , mam nadzieje że dziewczyny które się zapisały też dają rade , ja niestety stały kontakt mam tylko z jedną i jestem przekonana że jej tez ubyło , mi ubyło sporo w cm i w wadze , i nawet widzę to po zdjęciach ! Lecz tak naprawdę wiem że ostatni miesiąc najwięcej zdziałał ! Jeżeli u dziewczyn również są zmiany na pewno je wam pokażę , za dwa tygodnie w weekend zrobię moje własne podsumowanie ze zdjęciami , mam nadzieje że wy również zobaczycie różnice ! 








Oczywiście zapraszam was do polubienie mojej strony na facebooku , tam staram się być bardziej aktywna ... www.facebook.com/MarzeniePat -> Klik <-









Dobranoc ! 


Pat - Wiem że się uda ! 



3 komentarze:

  1. Ja mało się odzywam z braku czasu i jakiejś niechęci do kompa ostatnio :p U mnie przez uczelnie trochę kiepsko z ćwiczeniami, ale od ok 2 tyg robie codziennie rano i wieczorem pompki, bo mój Dawid mnie namówił. Sytuacje ratują zajęcia z rytmiki mojego koła naukowego i biegi na autobusy, bo ostatnic zdarza mi sie na nie spozniać... :D To nie to samo, ale przynajmniej nie jestem bierna. :) Zdjęcie Twojego ciała zaszczepiło we mnie nową energię, wygląda imponująco. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej, nie ma czegoś takiego jak miejscowe odchudzanie, nogi wysmuklisz ćwiczeniami takimi jak wykroki, zakroki i różne wymachy leżąc. Na tyłek za to świetne są przeskoki :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Trafiłam na Twojego bloga przypadkowo, a właściwie z polecenia motywatorni. Sama długo przymierzam się do zaczęcia robienia czegoś ze swoim ciałem, ważę 65 kg przy wzroście 170 cm. Moja waga jest jak najbardziej prawidłowa, jednak jedni ważą więcej ode mnie i są szczuplejsi a ja ważę mniej i jestem taka przy kości. Chciałabym schudnąć i osiągnąć swój wymarzony płaski brzuszek, albo chociaż troszkę go zmniejszyć. Samo nic się nie zrobi, szukam motywacji, której nigdzie nie mogę znaleźć. Nic dostatecznie nie może mnie zmotywować do wyrzeczenia się słodyczy. Nie chodzi tu już o pewnego stopnia uzależnienie ale o to, że gdy nie zjem nic słodkiego po prostu źle się czuję. Swoją drogą uważam, że diety nie są dla mnie, nie lubię zielonej herbaty nie przepadam za określonym jadłospisem a wszystko wychodzi na bieżąco. Jednak uważam, że powinnam spiąć poślady i wziąć się do roboty. Płyta Ewy Chodakowskiej od wakacji leży u mnie na półce i centralnie się kurzy. Za każdym razem powtarzam sobie "od poniedziałku" "od nowego tygodnia" albo "od nowego miesiąca". Mam nadzieję, że w końcu od nowego miesiąca coś mnie tknie i wezmę się za siebie na całego. Póki co lenistwo zwycięża.
    Ale, żeby nie było, że tak centralnie się opierniczam, nie lubię sportu i lenistwo to moje drugie imie.. ;)
    Od jakiegoś miesiąca raz w tygodniu chodzę na treningi w nogę. Tak. To, to co kocham. Nawet zorganizowałam grupę, tylko w końcu wyszło że na te treningi chodzę sama bo reszta dziewczyn zrobiła mnie w ciula brzydko mówiąc. No ale treningi indywidualne... za takie coś się słono płaci :))
    Oczywiście codziennie na wf'ach ćwiczę, więc w sumie tak bez ruchu też znowu nie jestem :D
    Ale to jeszcze nie to. Mam nadzieję, że Twój blog i Twoje wpisy dostatecznie mnie zmotywują. Zaczynam obserwować.
    Mam nadzieję, że dotarłaś do końca tego komentarza, musiałam się wyżalić ;d

    OdpowiedzUsuń