15 lipca 2013

99. Zamiana "Tłuszczu na Mięśnie "

Dzisiaj postanowiłam napisać :) Nie mogłam się doczekać środy :) Pamiętacie jak od dwóch miesięcy narzekam że waga stoi ? 



To tak jak obiecała w niedziele zrobiłam warzenie po 77 dniach  i ? 
Jak zobaczyłam wynik to trochę smutno mi się zrobiło bo tylko - 0.6 kg , wróciłam do domu i porównałam wyniki z ostatniego warzenia. I tu miłe zaskoczenie -1.7 kg tkanki tłuszczowe ( 2.2% ) Czyli jednak troszkę mam tych mięśnie i to one mi warzą skoro spadek wagi jest naprawdę niski a " sadełko " znika :) Ja jestem z siebie dumna W idealnym tempie , nie za szybko nie za wolno :) 
Podsumowując na dzień dzisiejszy nie jestem " grubaskiem " tylko mam nadwagę :) 
Pamiętacie ile ważyłam w 2 Lutego  ? To przypomnę 100.2 kg Straszne ! Chciała bym ważyć 75 kg :) 



Jedzenie w wczoraj z dzisiaj i na jutro :) 

śniadanie : 



- Actimel 
- Owsianka ( 1/2 szklanki ) na mleku 1 % z łyżką dżemu truskawkowego :) 















II śniadanie : 



Porcja orzechów + jabłko 














Obiad : 



Niedziela 
Odpoczynek na podwórku + obiad 
- Rosół ugotowany na 2 udach z kurczaka z marchewką , podany z makaronem organicznym pełnoziarnistym 
- Z udek wyrzuciłam skórkę i ugrillowałam je bez tłuszczu na patelni
- Mix warzyw ugotowanych w ziołach 
- ogórki korniszony 
- szklanka zimnej wody 




Poniedziałek:
- Ugotowane udko bez skórki 
- Pomidorki koktajlowe 
- groszek z kukurydzą 









Wtorek : 
- mix warzyw ugotowanych w ziołach , podsmażone z jajkiem
- 4 duże pieczarki uduszone z sosie własnym z chilli 








Podwieczorek : 


Galaretka cytrynowa z pokrojonymi w plasterki owocami : 
- 1 banan 
- 1 jabłko
- 100 g truskawek 
Rozdzieliłam ją na 3 porcje , podałam z jogurtem naturalnym 




- 3/4 bułki ciapatej z jabłkowa marmolada i dwiema mandarynkami 












Kolacja : 



Mix płatków :) 
- kukurydziane bez cukru 
- zbożowe bez cukru 
- cherrios 
- i płatki rybki :) z biedronki Od mamy 
+ szklanka mleka 0.1 % 












2 kiwi :) 



















Ah i jeszcze zjadłam 3 kokosanki dzisiaj - Zbrodnia ! 
Muszę koniecznie poszukać przepisu na zdrowe kokosanki - uwielbiam , na pewno w najbliższym czasie możecie spodziewać się sprawdzonego przepisu :) 


I szybkie podsumowanie w ćwiczeniach 2 dni : 
Niedziela :
- skakanka 1200 x 
- bieg 2.5 km 
- ćwiczenia na nogi 
- 100 brzuszków
- 50 pompek 
- 50 przysiadów 



Dzisiaj : 100% odpoczynek + 1000 x skakanka :) 
A wy gdzie skaczecie ? Ja naprzeciwko domu na ulicy zawsze ok . 22 wtedy jest najmniej samochodów i ludzie :) A jak ludzie są to zazwyczaj rowerzyści lub biegacze i tylko się miło pozdrawiamy :D 
Dzisiaj Wyszłam na skakankę i akurat Dastin wracał więc zmierzył mi czas drugiej serii skoków i cykną fotkę już przy powrocie do domku .
A więc tak skaczę po dwie serie po 500 powtórzeń :
Druga seria wykonałam w  6 minut 20 sekund z 3 przerwami po 150 skokach :)
Jak skacze : 50 x szybko żabka , później zwalniam tempo żeby mnie kolka nie złapała i 50 x przeskakuję z prawej nogi na lewą oczywiście trzymam pion pleców i staram się wysoko nie podnosić kolan bo wtedy skakanka się plącze , później znowu 50 x szybka żabka i stop , na parę sekund w tym czasie przejdę 10-20 metrów i głęboko oddycham do 30 s maksimum trwa przerwa :) 








Zapraszam was na mego facebook-a. codziennie umieszczam krótkie notki z dnia :) I mam z wami leszy kontakt , jeżeli macie tez strony na fc , napisze do mnie na facebook- u  , to również będę zaglądać :) 
www.facebook.com/MarzeniePat 





Pat - wiem że się uda ! 

7 komentarzy:

  1. smakowity jadłospi:) jak ja dawno actimela nie piłam;p

    OdpowiedzUsuń
  2. Jadłospis rewelacyjny:-) ważne by jeść z głową! Gratuluje wytrwałości:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluje tych mięśni. To duży postęp ;). Menu bardzo smakowite.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zawsze powtarzam, że nie ma co patrzeć na wagę, bo mięśnie też ważą :) Dlatego jeśli nie ma dostępu do takiej wagi to świetnym wyjściem jest mierzenie cm ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. ale widzę że urosłaś :P
    Tłuszcz leci w dół i coraz bliżej do wyniku dobrego.
    Jak napisałaś ile ważyłaś w lutym to spowodowało u mnie typowy opad szczeny !

    OdpowiedzUsuń
  6. gratuluję, BMI trochę zleciało no i jeszcze ten procent tłuszczu i mięśni. super!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Po pierwsze- jesteś mega dzielna! Wielki sukces masz już na swoim koncie i kolejne przed tobą :) Nie spiesz się, niech się waga stabilizuje :) I niech mięśni przybywa :D
    Po drugie- kokos jest bardzo kaloryczny ;)
    Po trzecie- zazdroszczę skakanki, moje bolące kolana niestety ją wykluczają!

    OdpowiedzUsuń