13 lipca 2013

98. Pierwszy bieg :)

Hej Witajcie :) 
I jestem po Pierwszym biegu :) oh w sumie to nawet po dwóch , dzięki waszym radom nie mam zamiaru biegać codziennie , tylko co drugi dzień :) 


Najpierw chciała bym podziękować za wspaniałe rady Monice -> Jej blog <-  Za rady , jak zacząć biegać itp. Jest moją inspiracją w ten dziedzinie sportowej :) 
 I oczywiście wszystkich bym uściskała za dobre rady ale jesteście za daleko :) i Tylko zostaje mnie ściskać i dziękować przez Szybkę w monitorze :)
Na początek moje zdjęcia :) Waga 83 kg :) 
Dzisiaj podobno był najcieplejszy dzień Lata w Londynie :)
Kocham miasto w którym żyje i jak tylko pogoda się pokaże ( a nie jest to deszczu - kiedy czasem pada przez miesiąc ) To jadę do centrum byłam już w tych wszystkich miejscach xxx razy ale dalej je kocham i dalej będę tam jeździć :) Jak by któraś z was się wybierała do Londynu to chętnie pomogę w zwiedzaniu tego miasta , Najpiękniejsze miejsca w 3 godzinnym spacerze :) Połączonym z owocowymi sorbetami i dużą ilości woda i pięknym słońcem oczywiście :) 

Ok wracając do tematu: 

Dwa biegi za mną pierwszy 2 km :) Zdjęcie wgrałam z programu z którego korzystam :) 
Czy dobrze czy źle nie mam pojęcia :) Dla mnie super i tak byłam szczęśliwa bo musiała się zatrzymać 2 razy i to nie z własnej woli tylko musiałam kogoś przepuścić lub poczekać na zielone światło żeby przebiec na druga stronę :) Całe 172 kcl za mną :) 







Drugi 3 km , również zatrzymałam się na światłach :) Całe 238 kcl za mną :) 
Co mogę powiedzieć , na dzień dzisiejszy czuję power do tej dziedziny sportu. A miesiąc temu się zarzekałam jak mi szefowa powiedziała ( Zacznij biegać ) to odpowiedziałam , nie to nie dla mnie za szybko się męczę i wszystko boli .  Po pierwszym biegu byłam zrelaksowana niesamowicie i już nie mogę się doczekać 5a.m żeby nałożyć buty i wybiec :) Minimum 1-2 km ile dam radę :)



Co nowego u mnie ?
W tym tygodniu zaszalałam , kupiłam parę produktów :)







A oto moje " nowości z dzisiejszych zakupów " :)













1 i 3 ? Pomyłka :D . Spodenki do biegania roz. 14 :) 
2. Ciężarki na ręce lub kostki zapinane na rzep , waga 0.475 kg jeden 
3 .
4. Szejk , na spróbowanie Vaniliowy " Fit" pierwszy raz zdecydowałam się na tego typu produkt :) 
Zastępować mi będzie jeden lekki posiłek np. kolacje 
5. Krem z kulkami masującymi na jędrne pośladki i uda z Avon , już go kiedyś używałam i bardzo mi pasował , długo go nie miałam bo nie znałam żadnej konsultantki , ale już poznałam więc będę go używać regularnie :) Uważam że jest ekstra jak każde kosmetyki które mają masażer :) Fajnie pobudza tkankę :) 
6. Krótki spodenki do ćwiczeń i ogólnie spodobały mi się roz. 14  
7. Opaska na pas do biegania z miejscem na telefon/ mp3 i dwoma butelkami Jedna na wodę druga na hymm ? coś wymyśle :) może napoje nawadniające :) 
8. BUTY ! Jak obiecałam kupiłam , Byłam w sklepie sportowym , przymierzyłam z xxx par :) I podobało mi się 6  ? Ha a w ostateczność , powiedziałam żeby Dastin mi wybrał , I to jest jego wybór ale mi się strasznie podobają :) Mam rozmiar buta 41(7) 42(8) , lecz uważałam że 41 był na mnie zdecydowanie za mały , trochę w nich poskakałam , i uznałam się są za małe , ponieważ palce mi wypychały przód buta :) Więc wybrałam 8 , jest ok 3-5 mln większa , ale nie czuję tego luzu i  są mega wygodne :) w 8 również poskakałam , przebiegłam kawałek i wybrałam je ;) ,Jeżeli chodzi o boki butów to w 7 i 8 nie odczułam różnicy :) 
Nie wiem czy wybrałam super buty . Ceny były naprawdę różne od 20 f do 85f Ja wybrałam troszkę starszy model ze 60 f czyli średnia półka , na początek uważam że są dobre  ( ok 300zł ) i napisze jak się sprawdzają w następnym poście wtedy będę po 2 biegach :) 
9. Woda toaletowa do torebki :) Avon :) 



Po zakończonym piątkowym biegu zabiegłam do sklepu chciałam kupić napój nawadniający lecz nie było to kupiłam wodę z witaminami :)I koniec trasy prze metrze :) I mam zamiar w tym miejscu ją kończyć :) 









Co więcej u mnie :) 
To ja :
" Na razie się wspinam , ale efekty są ekstra "
Ćwiczyłam w środę i piątek ( wcześniejsze dni opisałam w poście ze środy ) razem zrobiłam :
- Przebiegłam 5 km
- Zrobiłam 200 brzuszków 
- Skoczyłam na skakance 700 x 
- Zrobiłam 200 przysiadów 
- Zrobiłam 50 pompek 
- Wykonałam 3 serie ćwiczeń na Nogi , brzuch i pośladki 
- Nie jadłam słodyczy :) 





Jedzonko : 

śniadanie : 



czwartek i piątek :
1/2 szklanki owsianki z łyżką dżemy truskawkowego , szklanka mleka 1 % 















Sobota :
Corflakes z migdałami ( zaspałam do pracy , i zjadłam to co miałam ) +  banan 
















II śniadania :



Mała miseczka płatków zbożowych bez cukru na mleku 0.1 % 














- Kostka gorzkiej czekolady 85 % 
- 20 migdałów 
- garść błonnika granulowane 
 + jabłko i 1 l zielonej herbaty 










Obiad : 



Nie mogłam się zdecydować na nic konkretnego więc wyszedł mix :
- 4 pomidorki 
- 4 pieczarki duszone 
- 4 plastry grillowanego bakłażana 
- 4 główki gotowanego brokuła 
- łyżka kukurydzy
- płatek wędzonego łososia 









Pieczone ziemniaczki :) 
















Obiad dzisiejszy w chińskiej Restauracji  ( Jak zawsze jak jestem w centrum na długie spacery , dziś 3 h ) :) 
- 3 krewetki ( panierkę wyrzuciłam )
- 1/2 pieczonego ziemniaka 
- kapusta gotowana 
- dynia w panierce ( -"- ) 
- troszkę makaronu pełno ziarnistego z kiełkami
- skrzydełko z kurczaka bez skórki :)




I miałam jeszcze porcję kapusty ale zapomniałam zrobić fotkę :) + 3 szklanki wody z lodem 


Podwieczorek :



Opakowanie Melba Toast ( suche pieczywo ) ? 
z masłem orzechowym + 2 szklanki wody 
Zrobiłam mi to znajoma u której byłam :) było niczego sobie :) Sama bym raczej czegoś takiego nie kupiła 












Owoce :) 

Kolacja : 




- dwa ziemniaki pokrojone w kostkę upieczone w warzywach i chilli , również sama tego nie robiłam :) 

P.s bardzo dawno nie jadłam ziemniaków :) Musiałam w tym tygodniu ich troszkę zjeść , teraz znowu przez 1-2 miesiące je odstawiam :) 












I spróbowałam ,
Slim-Fast , szklanka mleka 0.1 % , + mrożone truskaweczki :) 















Wszytko wrzuciłam do blendera i wyszedł ale " milk -shack " :) 

Następnym razem kupując tego typu produkty , bardziej zwrócę uwagę na jego skład  :) Na pewno będę szukać ich bez cukru i bez substancji słodzących :) 
Taka własna nauczka :) 
Smak , jest niezły , przypomina mi smak budyniu waniliowego , Ma w sobie bardzo dużo substancji słodzących co mnie bardzo zasmuciło :( :) 











I :) W ciągu dnia Lemoniada :) Pyszna , bez cukru , z cytryną limonką i miętą :) 













Na dzisiaj to wszytko :) Plan na jutro :)
Pobudka 5a.m szybka przekąska wskakuję w buty i bieg , później skakanka minimum 500 x , 100 brzuszków , 100 przysiadów , 20 pompek , prysznic i śniadanie w parku nad wodą z kocykiem " ale piknik " :) 

Miłej udanej niedzieli 
Pat - wiem że się uda ! 










Pierwsze prawo sukcesu, to skoncentrowanie się na skierowaniu całej energii na jeden punkt i posuwanie się w jego kierunku, bez oglądania na prawo lub lewo.











11 komentarzy:

  1. fajny ten cytat na koncu, witamy w klubie biegaczy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie że zaczęłaś biegać, z pewnością nie pożałujesz :) widzę, sprzęt już masz jak się patrzy to teraz szkoda by było żeby leżał nieużywany ;)
    Trzymam kciuki za dalsze sukcesy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No proszę jakie zakupy !!! Brawo !
    Co do biegania zobaczysz sama jak forma będzie szybować w górę ! Pierwsze w pełni przebiegnięte 30 minut - czysta satysfakcja! Zaczynałam dokładnie tak jak Ty.
    Obecnie biegam 6 km :) i dążę do 7km cel na ten rok to bieg sylwestrowy 10 km ;)
    ZOBACZYMY! Wierzę że się uda! Tobie też na pewno - cokolwiek tam sobie wymarzyłaś!
    Tak jak Ty się zarzekałam że nie będę biegać że wole w domu ćwiczyć. Ale zaczęłam ... żeby mieć formę aktywności którą mogę uprawiać dosłownie wszędzie.
    PS. Powiem Ci że Twój brzuch prezentuje się naprawdę przyjemnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zakupy fajne, brzuszek jeszcze lepszy! :)
    Witamy w gronie biegaczek :]

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeżeli dalej będziesz tak wytrwale ćwiczyć, to szybko zobaczysz efekty :) Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  6. super nawet nie wiesz jak się ciesze,że kupiłaś pas z bidonami i sportowe buty:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej, dzięki że mnie zaobserwowałaś, ja już się odwdzięczyłam. Świetnie Ci idzie. Ja też bym chciała mieć buty do biegania. Przepyszne te śniadanka i obiadki i kolacyjki. Dzięki, fajny blog.

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety, chyba wszystkie tego typu produkty szejkowe mają substancje słodzące :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam szejki, ale w czasie, gdy trenuję nie bardzo się chyba nadają.

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluję decyzji o rozpoczęciu biegania :) fajnie zaczęłaś, ja na początku nie byłam w stanie przebiec od razu 2km, ogólnie zaczynałam od programu dla początkujących gdzie łączy się bieg i marsz. Dobrze się to u mnie sprawdziło :).

    OdpowiedzUsuń
  11. ładnie sobie radzisz, bieganie jest idealne :) mnie odpreza i daje swobode umyslu :-)

    OdpowiedzUsuń