1 czerwca 2013

84. Zmiany Zmiany Zmiany...

Na wstępie chciała bym uściskać wszystkich z okazji dzisiejszego święta :) Słodyczy zdrowych i nie zdrowych bez wyrzutów sumienia :) , uśmiechów itp itp W końcu każdy z nas jest dzieckiem :)
Jak wam się zaczął czerwiec ? U mnie słonecznie z uśmiechem na twarzy i chęcią do wszystkiego :)
Wysprzątałam dwa pokoje , ugotowałam rosół , przygotowałam menu na najbliższy tydzień i uwaga uwaga ! 
Upiekłam KARPATKĘ tak tak tą smakowitą bombę kaloryczną :) Specjalnie dla tego Jedynego <3 i ja jako że dzisiaj dzień dziecka to też oczywiście się skusiłam , jeszcze ciepły kawałek znikną z talerza w mgnieniu oka ! 
A oto i ona :D Wiem że jestem wredną bestią ale żebyście bliżej były to bym się podzieliła , kazała zjeść i zabroniła mieć wyrzuty sumienia ! Oczywiście że ja nie mam wyrzutów sumienia , karpatka była wybłagana kilka tygodni temu więc powiedziałam że upiekę na dzień dziecka :) 




Oficjalnie mniej lub bardziej dołączam do akcji zorganizowanej przez verde-lemon.blogspot.co.uk na czerwiec bez słodyczy , ja zaczynam od jutra ,
Co tydzień będę kolorować kalendarz i w wleję w notce w niedziele :) 
Oczywiście 1 czerwca jak najbardziej na niebiesko- czerwono , Zielony - dzień bez słodyczy , Czerwony - ze słodyczami . Uda się ! 






To teraz do tematu , zmiany ? Oczywiście :) Jakie ? Od jutra zaczynam dietę , przygotowywałam się do niej od tygodnia :) , poprzez zaczęcie ćwiczeń , kupienie składników i przygotowanie się psychicznie , bo przecież odchudzanie zaczyna się w głowię . Nie będę was zanudzać co do za dieta itp , sama ją wybrałam z wielu wielu , dieta w której mi pasuję 100% składników i wszystkie mogę je nabyć w sklepach i jest tania !  to ważne bo czasami diety są naprawdę kosmicznie drogie . Dieta nie ma konkretnej nazwy , Pierwszy etap składa się z 20 dni , :) I ten etap chce zaliczyć w 100% , później zamierzam przejść na dietę antycelullitową - 1 miesiąc + stosowanie 3 razy w tygodniu pilingu anty :)  , później na grejpfrutową miesięczną i na oczyszczająca, moje diety będą trwały do października , 4 miesiące , chciała bym jeszcze 10 kg się pozbyć , Następnie przejdę automatycznie na zdrowe żywienie :) 
Nie pisałam o tym wcześniej bo musiałam się sama zastanowić i zdecydować co po kolei , jakie diety , tak żeby mi składniki odpowiadały w 100% bo by bez sensu była diety kiedy 50% składników nie ruszę.

Moja dieta " 20 dniowa " opiera się przede wszystkim na :
- warzywach-zielonych - bez ograniczeń , 
- owocach - jeżynach - bez ograniczeń, jabła - do 3 dziennie 
- rybie - przynajmniej raz dziennie - w każdej postaci , od gotowanej , wędzonej puszkowej - w wodzie
- kurczaku indyku - gotowanym
- śniadanie - płatki owsiane na wodzie lub mleku 0.1% bez dodatków + owoc 
- 1 kostka czekolady gorzkiej min.85% kakao - codziennie - podwieczorek 
- codziennie rano i w ciągu dnia herbata zielona bez cukru 
- 30 mil wody na 1 kg ciała 85 kg x 30 mnl =2.5 l wody dziennie - obowiązkowo 
itp 
Uważam że jak dla mnie jest idealna , efekty będę podsumowywać co niedziele  :) i Uwaga zmiana warzenia , zawszę ważyłam się we czwartek o 5 p.m teraz zmiana na niedziele od razu po wstaniu i ubikacji :) 

Za chwilę idę  ćwiczyć , co dzisiaj ?
-seria brzuszek ile dam radę żeby zacząć nowy poziom w moim wyzwaniu 300 , aktualnie jestem na 20 i skończyłam go po 6 dniach , napisze w następnym poście co dalej 
- Krzesełko - dzień 6 :) Wczoraj miało być wolne ale posiedziałam ile dam rade ii ? 2.15 s :) Jestem z siebie dumna ! 
- 100 przysiadów
- ćwiczenia na boczki
- 3 karteczki - jestem z siebie dumna 

Moje jedzonka z dzisiaj : 

śniadanie :
- płatki owsiane z mlekiem 0.1% i parę rodzynek i orzechów :)

II śniadanie :
- 2 garści błonnika 
- 4 daktyle 












obiad:
- brokuł 
- kurczak wędzony
- pomidorki








Podwieczorek :
- Parę kawałków gorzkiej czekolady 85% 
- garść borówek amerykańskich 











Kolacja :
Rosół : Sama ugotowałam :)
z 1/5 piersi kurczaka 
- 2 łyżkami makaronu 









Pierwszy raz zupę ugotowałam hymm rok temu  ! Dosłownie , nauczyłam się je tu gotować , i staram się raz w tygodniu ją gotować.
Ja podaję rosół tak jak widać , wszystkie oddzielnie i zalewam wywarem który się gotował 2 godziny ;) Pycha - makaron jasny , zjadłam tylko dla tego że naprawdę nie chciało mi się gotować oddzielnie dla siebie a dla chłopaka , aż tak dużo go nie zjadłam żeby wyrywać sobie włosy z głowy , a jem go bardzo bardzo rzadko , ostatnio w styczniu jadłam :) 


Po kolacji karpatka :) Zjedzona godzinne temu , jeszcze 30 minut i startuję z ćwiczeniami :) 


A swoje pragnienie upajam dużą ilością wody :
dzisiaj w moim guście limetka i mięta :) Pycha 














I chciała bym na końcu wszystkim bardzo bardzo podziękować za wsparcie , za to że jesteście zemną , i że mnie tak bardzo motywujecie , i co najważniejsze , zaglądacie tutaj to aż tak nie zanudzam :) 

Szybkie małe podsumowanie postu :
- Dieta start 02.06.2013
- Czerwiec bez słodyczy
- Zjedzona karpatka 
:)



Pat - wiem że się uda ! 

5 komentarzy:

  1. Powodzenia z dietą. Wygląda na przemyślaną i co najważniejsze bogatą w różne witaminki itd. Dasz radę! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja bym umarła z głodu z taką małą ilością węglowodanów :) Ale każdy ma oczywiście inny organizm. Sama ją opracowałaś więc wiesz z czym czujesz się najlepiej :D Karpatka wygląda niesamowicie!!! Powodzenia i wytrwałości. Dasz radę!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajny jadłospis miałaś wczoraj :) karpatka wygląda bardzo pysznie :)
    Co do postanowień to bardzo dużo ich masz, ale jak piszesz "wiem, że dam radę" to z pewnością dasz :) i będziesz zadowolona na 101%
    Bardzo lubię czytać Twoje posty, motywują i mnie do działania :) tym bardziej że nie jesteś dla siebie mega rygorystyczna, ale konsekwentnie dążysz do celu :)
    Będę trzymała kciuki żeby Ci się udało :) i czekam na kolejne wpisy z postępami, motywacjami, rozważaniami itp :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No to powodzenia z dietą :). Ja właśnie wróciłam z podróży i nawet wolę nie sprawdzać wagi ;)

    OdpowiedzUsuń