16 czerwca 2013

90. Małe wielkie zmiany :)

Jest niedziela , tak jak obiecałam podsumowanie :) Miało być dwa tygodnie , ale można powiedzieć że jest 16 dni :
Ok najpierw cm :) Ostatnio mierzone 30.05 .2013 , a podaje wymiary z 16.06.2013
Biust : 101 cm ( - 2 cm )
Pod biustem : 85 cm (-1 cm)
Talia : 78.5 cm ( -1.5 cm )
Pępek : 94 ( -1 cm
Udo : 63 cm (- 2.5 cm )
Kolano góra : 45 cm ( - 3 cm )
Kolano dół : 38.5 cm (-1 cm)
Łydka : 40 cm (- 2 cm )
Ramie : 32 cm (- 0.5 cm)
Przedramię : 25.5 cm (- 1 cm )
Pupa : 105.5 cm (- 2.5 cm )
Waga 84.5 kg ( b.z 


Podsumowując : Jestem z siebie dumna :) Taka troszkę zniesmaczona byłam tym że waga od maja się nie rusza , ciągle stoi w miejscu , a dzisiaj miła niespodzianka kolejna -18 cm za mną razem -75 cm :) 
Dzisiaj przez przypadek ubrałam się tak samo jak miesiąc temu , więc poprosiłam Dastina żeby mi zrobił fotkę :) Jak myślicie widać te - cm ? Jak myślę że długo już w tych spodniach nie pochodzę , jak je kupowałam to ledwo mi weszły na tyłek a po zapięciu wystawały boczki :) A tak te spodnie lubię :( Jak po zdjęciach widzę , różnice w szczególności w brzuchu i niestety w biuście . Biust mi się zmniejszył o 1 i 1/2 rozmiaru :(i to wciągu miesiąca , wcześniej się nie ruszał dopiero jak wystartowałam z ćwiczeniami.  No cóż taka wada minusowych cm  i  kilogramów. 



Jedzenie :



Śniadanie :

Codziennie owsianka z dodatkami :
1/3 szklanki płatków 
1/2 szklanki mleka 0.1% 
i dodatki najczęściej :
owoce , masło orzechowe, orzechy 





Obiad : 



1/4 Piersi z kurczaka gotowana z miksem warzywnym 












Łosoś  ugotowany w ziołach , z kiełkami fasoli i sos zrobiony w między czasie sos :
-200 g pieczarek pokrojonych na plastry
- 1 mała cebula - kostka
- 10 pomidorków szery - plastry
- 1 mała papryka - pokrojona w drobną kostkę 
Przyprawy : Papryka słodka i chilli , czosnek, pieprz 
Wszystko dusze w woku z 4 łyżkami wody i 3 psiknięciami oliwy z oliwek 





1/4 piersi z Indyka gotowana z warzywami












Przekąski / Kolacja / II śniadanie : W tym tygodniu było owocowo :)



Gruszka i 8 daktyli :



















5 moreli 
















Owocowa miseczka :
- 1/2 banana
- śliwka
- 8 malin










Jabłka suszone :
Kupiłam bo nie wszędzie można dostać świeże owoce , a wolę mieć je w plecaku niż kupić " batonika " 
















Migdały :
20-30 sztuk dziennie :) 















0.5 kg truskawek :D
Oh dużo ale były pyszne , Jadłam na II śniadanie w sobotę jadąc do pracy w pociągu :)











Miseczka owocowa :
-1/2 banana
-1/2 brzoskwini
- 1/2 jabłka
- 5 malin 
zalane aktimelem jagodowym 



I kupiłam ciasteczka Otrębowe , Czasami mam ochotę na przekąskę : Tu wybiorę paczuszkę z np. serkiem wiejskim , dżemem lub miodem :) 
















Skład taki jak widać , nie jest zły ale lubię mieć w domu coś w ten deseń , wcześniej kupowałam krakersy , teraz kupiłam ciasteczka :) i są pyszne , cieniutkie i chrupiące.














Niedziele była wyjątkowa deszczowo - słoneczna z jak najbardziej pozytywnym nastawieniem : 
Dzień zaczął się od owsianki ( a dla Dastina pizza z kurczakiem oh jak pachniała , ale oczywiście że się nie skusiłam ) do owsiani dodałam :
Jak zawsze owsianka :
1/3 szklanki płatków
1/2 maleka 0.1 %
+
- łyżkę serka wiejskiego
- łyżeczka masła orzechowego
- 1/2 banana
-1/2 brzoskwini 
- 10 malin 
Oh kolorowa ale była pyszna taki gratis dodatków za ta pachnącą pizze :) 


Dzisiaj dzień spędzony w centrum , w końcu kupiłam hamulce do rolek więc znowu zaczynam " uczyć się " jeździć .
I poszliśmy do kawiarni bo padał deszcz a byliśmy cali mokrzy i oczywiście nikt nie pomyślał o parasole a dobrze wiedzieliśmy że będzie padało . 
I mój Dastin zamówił mi oczywiście moją ulubioną kawę z KARMELEM , uwielbiam ją a pije naprawdę bardzo rzadko raz na parę miesięcy :) Jakiś milion kalorii ale to nic :) 




Tak to u mnie wygląda w czerwcu , 
13.06 zjadłam  opakowanie herbatników :)
A dzisiaj 16.06 ta kawa więc pół na pół :) Taki nie planowany słodycz :) 












Dziś dzień bez obiadu :
Zamiast niego kanapka przekładanka w pociągu z chlebem pełno ziarnistym i z serem light i plasterkiem szynki.

W tym tygodni :
- ćwiczenia na nogi 5/7 dni
- przysiadu 6/7 dni
- pompki 6/7 dni 
:) 
Waga dalej 84.5 kg :)
Oh ale nastój pozytywny , w tym tygodniu dalej ćwiczenia na nogi i dodaje ciężarki po 1.5 kg na rękę :) 





Pat - Wiem że się uda ! 
"Mądry człowiek nie czeka na okazje, sam je stwarza." :*

11 komentarzy:

  1. Gratuluję zmian.
    Ja zamiast kupować owsiane ciasteczka robię sobie swoje ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. WOW!! jedzenie mega zdrowe i bardzo smaczne!! Małe zmiany to duże zmiany!! Gratuluje!! Cudownie jest czytać, że komuś się udaje, trzymam kciuki za dalsze postępy:*

    OdpowiedzUsuń
  3. Super Ci ubyło cm! ;) Posiłki też fajne, zdrowe i kolorowe, owoce - uwielbiam, a lato sprzyja ich jedzeniu! ;D
    Oj tak, to zmniejszanie się biustu to zdecydowanie minus spadku wagi ;/ Nigdy tego nie przeboleję, że jak lecą kg to biust też.

    OdpowiedzUsuń
  4. I oby tak dalej, trzymam kciuki:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale świetnie wyglądasz :) widac ubytek centymetrów bardzo ładnie i mimo że waga stoi to wygląd się zmienia :) gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Widać różnicę po zdjęciach!! Gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Widać widać! rożnica jest duża ;) ja nadal trzymam kciuki ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. mniam :) wszystkie rzeczy wyglądają pysznie. efekty widać :) oby tak dalej

    a co do miliona kalorii- raz na jakiś czas można sobie pozwolić :)

    OdpowiedzUsuń
  9. kochana waga może stać i 2 m-ce ja przez to przechodziłam, stała jak zaklęta ale się nie poddałam i w końcu ruszyła. BTW super blog, dodaję Cie do listy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. GRATULUJE SPADKU W OBWODACH!! BRAWO!!! JESTES MEGA Z TYM ODCHUDZANIEM :) oby tak dalej!

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratuluje efektów EKSTRA :) ! Życzę wytrwałości w dalszym odchudzaniu i walce o nową sylwetkę :)

    OdpowiedzUsuń