30 maja 2013

83. Podsumowanie 3 miesięcy !

W końcu postanowiłam wszystko Podsumować :) Moje pełne 3 miesiące , zmagać , wzlotów , upadków , porażek , pochwał itp itd :) 
Post zapowiada się długi ale będzie mnóstwo zdjęci + przepis :) Zacznijmy od Początku:



















Na dzień dzisiejszy wygląda to właśnie tak :)  Ja ogólnie jestem z siebie zadowolona 
P.S startowałam z wagi 100.3 kg :) Teraz parę zdjęć zrobionych dzisiaj :)





Tak to wygląda na dzień dzisiejszy , Jak widać przede mną dużo pracy , brzuch :) Dzisiaj 6 dzień brzuszków zaliczony :) Też muszę się pozbyć z bioder tłuszczyku a o nogach już nie wspomnę :) 











 


Ręce ćwiczę co 2 dzień , efekty już są i to duże ale jeszcze długa droga przede mną do smukłych rąk , zdecydowanie za duże nietoperze :) + Pozbyć się Bioderka z nad spodenek 

















Nad pupą pracuje :) 
Dzisiaj aktualnie rozmiar spodni 14(42) , chciała bym 12(40) i wtedy bym już tylko ujędrniała ciało :) 


















A tu z boku , jak widać brzuch się schował , nie do końca ale nie jest źle !

Moje nogi to jedna wielka masakra , są jak galaretka ,ćwiczę co 2 dzień na nogi i codziennie po 200 przysiadów mam nadzieję że się troszkę poprawią :) 










Jak widać roboty jest a jest ! Aktualnie skupiam się na nogach , brzuchu i rękach :) 
A tu dwa zdjęcia zrobione dwa tygodnie temu :)







Uważam że mam ładne wcięcie w tali , i jeżeli się postaram naprawdę może dobrze wyglądać  :) 

















A tu przód ,
Ze zdjęć Figury to wszystko , Wymiary w Tabeli na górze , waga od tygodnia się nie ruszyła więc w maju tylko - 1 kg :) , może dlatego że wystartowałam z ćwiczeniami ? Sama nie wiem .







Podsumowując roboty jest a jest :) , Dalej nie czuję się fajnie w swoim Ciele , ale jest coraz lepiej , czasami mam wrażenie że  jestem gruba jak świnia , też tak macie ? 
Co w moimi postanowieniami ?
Jak najbardziej zrealizowane , dzisiaj :
- IV etap krzesełka : Chociaż wytrzymałam 1.25 min 
- ćwiczenia na nogi inspirowane Mayle Curse 
- 200 Przysiadów z ciężarkami ( 3 kg )
- 3 karteczki w akcji Jestem z Siebie dumna ! 
- 5 dzień brzuszków zaliczony ! 




Od jutra startuję z Oczyszczaniem organizmu , więc moje menu się trochę zmieni , ale tylko trochę będą przeważać , warzywa , owoce , ryby , indyk , tuńczyk , płatki owsiane  itp :)


I na koniec 2 zdjęcia które dzieli parę miesięcy około 6 :) 









Dzisiaj zjadałam : 






śniadanie 
- 1 l wody 
- garści chrupek zbożowych z błonnikiem








-Kromka chleba z żurawiną 
- ogórek świeży 
- plasterek sera żółtego light 
- plasterek pasztetu mamy :)








A w takiej postaci to spożywam , Robię takie malusie kanapeczki w taki sposób śniadaniem jem 30 minut :) 















II śniadanie :
Serek Danio waniliowy + chrupki kukurydziane dla dzieci , Uwielbiam uwielbiam uwielbiam , wiem że nie zdrowe że nie mają wcale substancji odżywczych , ale to nic :D Raz na jakiś czas mogę sobie pozwolić na takie pyszność , w końcu jesteśmy ludzi , i życie nie polega na ciągłych wyrzeczeniach.













Obiad:
- Kurczak ugotowany w ziołach 
- 2 łyżki kukurydzy 
- marchewka duszona
- ogórek świeży
- 2 łyżeczki jogurtu naturalnego typ: grecki 







Zdrowe i pyszne  ciasteczka :


Składniki na ok 10-12 sztuk: 
-2 Banany jako podstawa 
- 3/4 szklanki płatków owsianych
- pół garści żurawiny 
- pół garści orzechów włoskich
- 3 paczuszki rodzynek razem ok 60 g 
- łyżka masła orzechowego 100%
- oliwa z oliwek do posmarowania blachy / papieru 



Sposób przygotowani :
Banany obieram i "rozduszam" widelcem na gładką masę dodaję płatki i masło orzechowe mieszam aż się połączą dodaję resztę składników . Blachę smaruję oliwą /masłem /olejem i formuję kulki i układam na blaszce . Piekę w piekarniku  15 minut w tem. 180 stopni :) I gotowe.

Ja nie dodaję cukru ani miodu , Banan jest słodki i masło orzechowe więc są pyszne naturalnie :)




Kolacja :
- 3 ciasteczka
- kubek mleka 0.1 % 













Mi smakują bardzo , będą u mnie w domu gościć często , są lepsze od batoników musli a myślę że w szczelnym pudełku poleżą nawet parę dnia , następnym razem zrobię z samymi orzechami :)  Będą pyszne :) 






Oh mam nadzieje że nie za nudziłam ! 
Trzymajcie dalej kciuki bo to dla mnie ważne ! 

Pat - Wiem że się uda ! 

10 komentarzy:

  1. Piękna przemiana:) Też muszę pozbyć się boczków... a ciasteczka robiłam podobne-pyszne!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. sliczne wciecie w talii :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładnie Ci idzie :) super jak się tak robi zdjęcia i porównuje efekty. Ja niestety nie zrobiłam sobie na początku i może dlatego teraz jakoś wizualnie tych efektów nie widzę u siebie :/ I też mam podobnie że postanowiłam dobić do rozmiaru 40 w spodniach i będzie bardzo dobrze :)
    Bardzo dużo ćwiczeń robisz więc myślę, że kolejne efekty zauważysz szybko :)
    -14kg (prawie) w 4 miesiące to bardzo dobre tempo gubienia wagi, bo dzięki temu unikniesz efektu jo-jo :)
    I wcięcie w talii naprawdę ładne tylko rzeźbić :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Patrycjo, super zmiana! Chyba zapiszę sobie Twoje zdjęcia na komputerze :) Ja podobną ilość kilogramów, ale w dłuższym czasie, właśnie kończę 5 miesiąc. Mam nadzieję, że wygląd, który zyskam przez ten czas zostanie ze mna na zawsze. :) Zazdroszcze Ci figury, bo wygląda pięknie, u mnie jeszcze nie jest tak kolorowo :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna zmiana :-) Gratuluję wytrwałości i obyś dalej szła jak burza!

    OdpowiedzUsuń
  6. gratuluję !
    mi z bioder nie chce schodzić ;(

    OdpowiedzUsuń
  7. GRATULUJE.!
    Zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna przemiana. Gratuluje wytrwałości i rzecz jasna wciąż Ci jej życzę. Takie osoby jak Ty pokazują, że naprawdę się da. Oby tak dalej! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Patrycja, jesteś dla mnie motywacją! ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Super efekty :) Bravo trwaj nadal w postanowieniu:) MOTYWUJ :)

    OdpowiedzUsuń