15 kwietnia 2013

63. Niedziela + Poniedziałek = 50 % Zdrowo

I po weekendzie i już w sumie u mnie po poniedziałku :
Jadłospis z dwóch dni :

Niedziela : 
Śniadanie : 



Babeczki Francuskie : 
Farsz : Podsmażona cebulka z pieczarkami , kawałek kurczaka wędzonego, kukurydza , kawałek żółtego sera.
Ciasto - z Biedronki :D 
+ Oliwa do posmarowania foremek papierowych 

Zdecydowanie nie dietetycznie :) Ale pysznie ! 
Niedziela nie była Dietetyczna!







II śniadanie : banan

Obiad : Jedzenie w Chińskiej Restauracji wiem wiem że miałam już nie jeść w tym miesiącu ale wyszliśmy z domu o 10 i mieliśmy wracać o 23 więc nie sposób nie zjeść konkretnego posiłku , uważam że lepsze i smaczniejsze dla mnie chińskie niż " hamburger" czy " pizza " 
- makaron z kiełkami fasoli z kurczakiem i krewetkami w sosie słodkim 
Ostatnio pisałam że jadłam  makaron z jakimś " białym" warzywem , więc wybrałam się do chińskiego super marketu i znalazłam , okazało się że były to kiełki fasoli :) Obok ich zdjęcie.






Podwieczorek : 
Lemoniada z lodem ( w barze ) + cząstka pomarańczy 






Kolacja : 

Galaretka Pomarańczowa:
z truskawkami , borówkami i malinami :) Mniam










Podsumowując , Oh niedziela znowu nie była dietetyczna ale Poniedziałku już się pilnowałam.





Pozwoliłam sobie bo wiem że dopiero będę mogła zjeść moja ulubioną chińszczyznę pod koniec Maja bo dopiero wtedy wybierzemy się znowu do restauracji w Londynie. A co będzie w Polsce okaże się :)

Poniedziałek : Cały w ruchu !






Śniadanie:

Kanapka z Chlebem pełno ziarnistym + łosoś + ogórek
+ 1l zielonej herbaty





II śniadanie: banan + duża mandarynka + 10 pistacji 




Obiad: 
Fasolka szparagowa z wędzonym kurczakiem i sadzonym jajkiem :)








Podwieczorek : 
5 Daktyli




Kolacja : 
Marchewki koktajlowe z groszkiem i brokułami do tego łyżeczka masła 80 %  i pieprz ahh i dodałam do tego łyżkę kukurydzy :)







Obiad na Wtorek i 10 h pracy :

Wszystkiego " po trochę "
- 3 małe udka pieczone
- groszek
- kukurydza
- marchewka
- brokuł
- pieprz
- plasterek masła :)
Mniam





Zdjęcie z niedzieli : Uśmiech ! Och tak 
I przestań jeść tą chińszczyznę !!!!

86 kg żywej wagi ! 















Pat - Wiem że się uda !




4 komentarze:

  1. Wow! Nie wygladasz na te 86kg! :o :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy koleżance się czasami waga nie popsuła? Gdzie te 86kg? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. twoja galaretka na kolację wygląda wspaniale i przypomina mi,ze dawno czegoś takiego nie jadłam:)

    OdpowiedzUsuń