20 kwietnia 2013

65. Nauka hamowania ...

Dziś piękna wiosenna pogoda , pracowałam tylko do 4 p.m wróciłam do domu , Dastin wkręcił mi nowe kółeczka i Jazda :).
Chodzi o Rolki, Poszliśmy do parku lecz Ja po prostu nie umiem hamować... I nie wszędzie mogę pozwolić sobie jeździć . Więc wyszliśmy na półtora godzinki do parku. Nie powiem że nie, postępy były  ale dalej boje się mam wrażenie że jak ruszam nogą do tyłu do za chwilę upadnę .... Ludzie się uśmiechali do mnie bo znalazłam kawałek chodnika taki 10 m - 10 m i jeździłam w tą i z powrotem. 
Zdjęcie już z powrotu :) Małe refleksje nad wodą, oh.. Uwielbiam chodzić do parku.





Jedzonko z dnia :
śniadanie : miseczka zbożowa 
II śniadanie: aktimel - garść migdałów


Obiad : 
ryż z marchewką i groszkiem ( fasolki nie zjadłam ) + 1/2 łyżeczki masła , sól , pieprz












Podwieczorek :
- jabłko 
- kubek mleka 1 % z dwoma kostkami gorzkiej czekolady ( 90 % ) wrzuconymi do środka i mleko podgrzane w mikrofali takie ala " kakao " 












Kolacja :
- żurek z 1 ugotowanym jajkiem i 1 białą kiełbaską 










Planuje zrobić lody z truskawek i bananów :) Już są w zamrażalce 300 g truskawek i 4 banany pokrojone w plasterki .

Plany na niedziele:
- Wyjść na rolki , i dalej uczyć się hamować !
- Pojechać kupić hamulce - bo niestety starłam 
- zrobić pieczonego indyka z pieczarkami
- Wypić 5-6 l wody 
- nie zjeść tego co nie powinnam 
- pouczyć się
- zrobić odprawę! 

Pat - Wiem że się uda 








2 komentarze:

  1. rolki to najlepszy sposób na spalenie kalorii :D
    obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
  2. ja jeszcze w tym roku nie jeździłam na rolkach, ale przeczuwam, że wydarzy się to już niebawem :)

    OdpowiedzUsuń