24 marca 2013

46. Zakręcona sobota.

             Sobota - miała być spokojna spędzona w domku , gdy za oknem - i śnieg sypie. A tu Surprise szefowa dzwoni 8.00 a.m "Pati pracujesz dzisiaj" A u mnie pierwsza myśl nie mam obiadu i menu przygotowanego na sobotę. Po szybkim " wypełzaniu " z łóżka , chwilowym pomyślenia i jadłospis wyglądał tak . 
Śniadanie:
- Łyżka otrąb żytnich
- 1/2 łyżki płatków owsianych
- 1 jogurt do picia na Aktivia 
- 1 mała nektarynka 
+ jabłko w drodze na metro
+ zielona herbata w 0.7 l kubku

Otręby i Płatki zalane gorąca wodą, później wstawiam do mikrofalówki na 1 min później dodaje resztę i wstawiam jeszcze na 30 sek , żeby było ciepłe nie gorące.



Zestaw do pracy na 10 h : 
- 3 "szaszłyki" z salami i serem pleśniowym
- 3 serki 
- pół miseczki winogrona ciemnego


+ jabłko
+ porcja migdałów
+ 2 kostki gorzkiej czekolady
+ 4 szklanki wody
+ 2 herbaty białe





Kolacja 5h przed snem : 
- Salami na ostro
- ser 
Według upodobań :) 
+ Jogurt śmietankowy z malinami i jeżynami z muliner ( co tydzień go jem, uwielbiam je) 100g
+ herbata czerwona
+ 2 szklanki wody

Żarłok zemnie dzisiaj :) Ale tak to jest jak nie mam zaplanowanego menu. Oby jak najmniej takich dni

Od jutro start 20 dni.! Nie miałam jak zacząć wcześniej tej diety. Musiałam pozbyć się tego co kupiłam z lodówki. :) 

Plan na niedzielę : 
- kupić wagę 
- kupić Dzbanek z filtrem do wody
- odebrać paczkę od mamy na święta " od zajączka " 
P.S I Love Mum :* Wiem że czasem czytasz :* <3 :* 

                                                                 Pat

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz