10 marca 2013

28. Podsumowanie niedzieli. VI

          Niedziela " dzień lenia" dzisiaj te słowa pasują idealnie. Wstałam o 12 ! szok w sumie najpierw wybudziłam się o 7 żeby iść się poruszać ale nadeszły "dni kobiece" więc szybko wróciłam do łóżka. 
                 Śniadanie około 13 w normalny dzień o tej godzinie jestem po obiedzie. Więc w takie sposób zrezygnowałam z obiadu postawiam na podwieczorek do filmu i owocową kolację.
    Czy jednak wyszłam z domu? Tak Tak Tak zmobilizowałam się o 19.00 ubrałam się wrzuciłam plecak na plecy ( w plecaku skakanka woda i mp3 ) i  zrobiłam rozgrzewkę. Wczoraj Poszukałam troszkę informacji o początku biegania więc pierwsze co zrobiłam to rozgrzałam całe ciało ok 15 minut :) Lecz z biegania szybko zrezygnowałam ( miałam na początku biec około 20 min) dlaczego? na podwórku jest 1 stopień na plusie i chłodny wiatr więc chwila i gardło mi wysiadło. Oczywiście nie wróciłam do domu postawiłam na godzinny marsz i 400 skoków na skakance. Dałam rade. wróciłam  po 20.30 do domku i od razu " pomaszerowałam " do kuchni. Na "ruszt " wrzuciłam małe zielone jabłko i szklankę wody . Ale zostałam w kuchni żeby zaplanować co zjem jutro i oczywiście zrobić chłopakowi kolację :) 


11.03 - 7 h w pracy(11 h poza domem )
 a w plecaku ?
Pojemnik a w nim?
1.  pieczony w pieprzu i czosnku kawałek łososia 
5. dwie główki kalafiora 
2. łyżka kukurydzy
4. 3 patyczki krabowe
3. 1/4 papryki 

+ butelka wody 1l
+ banan i jabłko 
+ porcja migdałów 
+ jedna czekoladka z gorzkiej czekolady z pestkami z dyni

Pat


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz