15 marca 2013

35. Patrycja

Czytając dzisiaj parę blogów , uświadomiłam sobie że jestem troszkę " za anonimowa" więc dzisiaj post bez jedzenia , bez ważenia Tylko cały dla mnie i cały o Mnie. Parę sytuacji które chciałam tu napisać .

             Nazywam się Patrycja . w skrócie Pat dlaczego Pat ? Ponieważ po prostu Anglicy nie umieją wypowiedzieć poprawie mego imienia a że lubię swoje imię ( Polskie imię a nie Patricia) to skróciłam je do 3 pierwszym Liter. Mieszkam w UK w Londynie od ponad roku , przyjechałam tu po szkole do pracy i już tak zostałam. Mieszkam z chłopakiem i jest super :) Urodziłam się w Październiku w 1991 roku na karku 21 lat . więc jestem młodą osobą  , z pełną głową pomysłów z wieloma zainteresowaniami i planami na przyszłość a przed wszystkim na 1 miejscu stawiam Cel który mam do Zrealizowania. Jaki - 20 -25 kg ? w ciągu ( do 2 lat) nie szybciej ponieważ nie chcę efektu JOJO których miałam już mnóstwo , więc będę czekać cierpliwie na rezultaty :) i cieszyć się za każdy minusowy kilogram nie ważne w jakim czasie. Co się stanie z Blogiem jak osiągnę cel ? Będzie dalej i będę go dalej pisać , lecz może na inny temat jeżeli mi się uda to chce być motywacją dla innych osób że się da :) Zainteresowania : Na Pierwszym miejscu stawiam fotografię , lecz mój aparat jest w Polsce i dojdzie do mnie dopiero w kwietniu to zdjęcia są robione telefonem uważam że nie są aż takie złe :) Chociaż mogły być by lepsze . Na drugim miejscu żywienia , gotowanie , zdrowa żywności ale i nie tylko. 2 lata temu skończyłam technikum o profilu " Technik technologi żywienia " i więc o zdrowym żywieniu " uczę się " już od paru lat. Po skończeniu Technikum poszłam do Szkoły fotograficznej , lecz skończyłam tylko 1 semestr ponieważ przyjechałam do Anglii , może jeszcze kiedyś skończę fotografię , mam taką małą nadzieje ... 00 na zegarkach za chwilę ,więc do łóżka... :) 


Pozdrawiam :D  Pat

1 komentarz:

  1. Witaj :) Dziękuję za odwiedziny u mnie :)
    Z przyjemnością dołączam do ekipy zmagającej się ze swoimi kilogramami, bo im więcej nas, tym większą mamy siłę i gwarancję, że ktoś nam pomoże wstać kiedy się za bardzo zmęczymy :) Blog zapisany, będę zaglądać :)
    Agnieszka :)

    OdpowiedzUsuń