4 grudnia 2016

425. Weekend w zdjęciach - Przepis na pierniczki -

Cześć.
Jak wam miną tydzień ?
Ja jestem chora, choruję raz w roku i co roku w grudniu, choć uwielbiam okres jesienno-zimowy, to moje zatoki i głowa wręcz go nie na widzą. Wiec mam zapalenie zatok, głowa mi pęka, o denerwującym katarze nie wspomnę. Ale są też tego plusy jak tak wcześnie mam problem z zatokami to może na Święta będę zdrowa! :)

Dziś w poście pokażę kilka zdjęć z minionego weekendu,  upiekłam pierniczki które będą schowane w puszcze przed 20 dni, a parę dni przed świętami zrobię do nich słodki lukier z ksylitolu. Więc jak ktoś chce zrobić pierniczki typowe tradycyjne to czas najwyższy. W tym roku nie planują jeść zwykłych ciast na święta, bo wiem czym to się kończy, 3 tygodnie luzy i minimum 3-4kg na plusie, więc swoje pierniczki zabieram do Polski, jak i upiekę sernik i piernik tuż przed świętami.


W Londynie śniegu nie mamy, ale pierwszy raz od kiedy tu mieszkam zobaczyłam mróz na oknach, zdjęcie robiłam na wschód słońca więc nie wyglądał tak okazale jak o 6 rano gdy wstałam, ale i tak pięknie.


Codziennie rano zaczynam dzień od kawy z mojego ekspresu i w końcu kawa z mlekiem roślinnym smakuje mi wyśmienicie, a do tego nauczyłam się robić piankę ( nalewam do słoika schłodzone mleko, akurat teraz mam organiczne sojowe, trzęsę i przelewam piankę do kawy ) jest pyszna !

--------------------------------------------------------------------------
Jedzenie: 
SOBOTA

Śniadanie:
Trzy żytnie tosty na zakwasie, wszystkie z masłem roślinnym ( masło na bazie oleju kokosowego i rzepakowego ), dwa tosty z awokado, jeden z pomidorem, trzecie tost z dżemem jagodowym bez cukru ( zrobiła moja mama), w kubku kawa, czekoladka z kalendarza adwentowego ( bez cukru ).

IIśniadanie:
70g nerkowców <3 :)


Obiad:
Tofu podsmażone na patelni w przyprawach.
Leczo: pieczarki, cebula, cukinia, papryka, wszystko w sosie pomidorowym z przyprawami.



Kolacja:
Mango :)

NIEDZIELA

Śniadanie:
Podobne do tego z soboty, ale to moje ulubione.
Dziś rano nawet nie podnosiłam się z łóżka, więc Dastin rano poszedł do sklepu i kupił mi chleb, zrobił mi śniadanie i przyniósł do łóżka.
Trzy kromki chleba z tostera, masło roślinne, awokado, dżem. W świątecznym kubku kawa, w kubku z Trójmiasta jakaś mikstura z imbiru.



II śniadanie:
Banan i czekolada z chilli.
Uwielbiam połączenie gorzkiej czekolady z chilli.

Obiad:
Czerwona soczewica z warzywami: pieczarki, cebula czerwona, czosnek, papryka zielona, cukinia. W kubku owocowa herbata.

Podwieczorek/ kolacja: 
600g mandarynek i już nic nie będę jadła. :)

--------------------------------------------------------------------------
Pierniczki


Składniki: 
Na 3 blaszki, około 70 pierniczków małych i 3 duże.
- 300g mąki orkiszowej
- 2 łyżki przyprawy do piernika
- 2 łyżki cynamonu
- jajko
- 100g masła ( u mnie light )
- 100g płynnego miodu

Sposób przygotowania:

Suche składniki wymieszać z rozpuszczonym masłem, miodem i jajkiem, ugnieść ciasto, schować na 30 minut do lodówki, ciasto rozwałkować, wyciąć kształt, piec około 15 minut w 180 oC do zarumienienia. Pierniczki studzić na metalowej kratce. Trzymać w puszcze minimum 2 tygodnie. 





Wartości odżywcze w jednym pierniczku:
Mniej więcej, ponieważ są różne kształty. 
Kilokalorie: 25
Białko: 0.6g
Węglowodany: 4.3g
Tłuszcze: 0.7g


Zrobiłam również po dużym pierniczku Bezbolesnego dla Natalii i Agnieszki - jak już będzie gotowy to ładnie spakuję i wyślę aby miały na święta. 


--------------------------------------------------------------------------
Na szczęście wszystko zrobiłam wczoraj, dziś mam dzień leniwy w piżamie, moja aktywność dziś to łóżko, biurko, łóżko.


Wczoraj posprzątałam, umyłam okna, zmieniłam pościel itp itd... wszystko co się zrobi przed rozłożeniem ozdób świątecznych. Więc moja mini choinka już stoi i jest piękna ! Aaaa u mnie Mikołaj już był, dostałam wielką paczkę z Irlandii i z Nowej Zelandii, a także prezent od Dastina. Jeszcze nic ni otworzyłam a kusi, ale wszytko otworzę na Mikołajki, i może napiszę post? :) 


Mini świąteczne zakupy do domu:
- dwie poduszki
- puszkę na pierniczki
- baterie ( do zielonych lampek na choinkę )
- mini złote bombki
- wstążki w pięknych kolorach
- chusteczki w fajnym świątecznym opakowaniu
- naklejki do mojego BJ
- doniczka świąteczna - na długopisy 
- odświeżacz o zapachu waniliowej latte <3 :) 
- szare filcowe podkładki, jedna po choinkę druga na biurko.


- dwa nowe ołówki. :)



A jeżeli mowa o bullet journal to Marta z bloga tluszczunadchodze.blogspot.co.uk -> Klik <- napisała mi listę książek fantastycznych, i oczywiście to moja lista na 2016 rok, na czerwono będę zaznaczać książki które przeczytałam, a po prawej stronie jest miejsca aby dopisać jeszcze więcej tytułów. 


Na koniec pokażę mój tydzień treningowy:
Miałam 4 treningi w tym 3 siłowe i jeden cardio, i moja kondycja poprawia się bardzo, mam nadzieje że do wiosny będzie tak super żeby zacząć biegać. :) 
W tym tygodniu na orbitku 10km, w 30 minut i spalone 411kcal. 

I na dziś to wszystko. 
Wskakują do łóżka, wypiję moja miksturę, wezmę leki i włączy sobie jakiś film.
Jutro mam na 8.30 do pracy i pracuję 10 godzin, to będzie ciężki dzień. 


Film/Bajka na dziś: Ekspres polarny.

Miłego tygodnia. 
Myślę że kolejny post pojawi się na Mikołajki. :)



1 grudnia 2016

424.Bezbolesne Usuwanie Cukru z Diety - Sernik na spodzie biszkoptowy ( bez glutenu ) z polewą czekoladowo - cynamonową.


Dziś pierwszy dzień grudnia, zatem pora na kolejną edycję naszego magazynu! W świątecznym numerze Bezbolesnego Usuwania Cukru z Diety znajdziesz:
- świąteczne przepisy
- kilka słów o jednym ze zdrowych zamienników cukru - ksylitolu
- CukieroSKOP na cały rok
- recenzję ksiażki Cukier - Cichy zabójca?
- artykuł o wpływie cukru na rozwój chorób nowotworowych
- wywiad z właścicielką bezcukrowej cukierni w Poznaniu
- wywiad z trenerem personalnym na temat wpływu cukru na kształtowanie sylwetki

- Magazyn możecie pobrać na stronie:

www.bezbolesneusuwaniecukru.pl


Jednym ze świątecznych przepisów przygotowałam ja:

 Sernik na spodzie biszkoptowy z polewą czekoladowo - cynamonową.

W magazynie znajdziecie grafikę do własnego pobrania i wydrukowania. 



Składniki:
Biszkopt:
- 25g mąki ryżowej
- 20ml mleka roślinnego
- 1 jajko
- 20g tagatozy 
( smakowy odpowiednik 40g cukru )
- łyżka cynamonu
- łyżka przyprawy do piernika ( uwaga na skład ! Większość przypraw ma w składzie pszenice i cukier ) 

Masa Serowa:- 250g twarogu półtłustego
- 2 jajka
- 50ml mleka roślinnego ( u mnie z nerkowców) 
- budyń waniliowy ( bez cukru )
- 20g tagatozy
- 1g naturalnej wanilii 

Polewa:
- 50 gorzkiej czekolady bez cukru
( Cavalier - ze sklepu www.stewiarnia.pl ) 
- 50 ml mleka roślinnego
- 1 łyżka cynamonu. 

Dodatki:
- masło do wysmarowania blaszki 
- mąka do obsypania blaszki.



Sposób przygotowania:
Biszkopt bez glutenowy (śr:16cm)
- Blaszkę wysmarować masłem i obsypać mąką.
- Piekarnik rozgrzać do 180oC.
- Białko ubić na sztywną pianę.
- Żółtko, mąk, mleko, tagatoze, cynamon, przyprawę wymieszać ze sobą ( użyłam widelca ) dodać białko i wymieszać.
- Ciasto przelać do foremki i piec 15 minut w 180oC.




Masa serowa:
- Białka jaj ubić na sztywną pianę.
- Żółtka, ser, mleko, budyń, tagatoze, wanilie, wymieszać ze sobą ( użyłam widelca ) dodać ubite białko i odstawić masę. 



Gdy biszkopt się upiecze, wyjąć ciasto z blaszki, przewrócić na drugą stronę, i na jeszcze ciepły biszkopt wylać masę serową. 
Sernik piec przez 50 minut w 180 oC. 

Polewa czekoladowa:
Podgrzać mleko z cynamonem, dodać czekoladę i mieszać do rozpuszczenia. 
Polać ostudzony sernik czekoladą. 





Wartości odżywcze w jednym kawałku
( 8 kawałków  )

Kilokalorie: 119
Białko: 10.5 g
Węglowodany: 10.4 g
Tłuszcze: 4.8 g




Magazyn jest do pobrania zupełnie za darmo, zapraszam również na social media:
Grupa: www.facebook.com/groups/152314291785261
E-mial: kontakt@bezbolesneusuwaniecukru.pl

"Najlepszy sposób na osiągnięcie SUKCESU,
to postępować według RAD, jakie dajemy innym"



Na dziś to wszystko, pamiętajcie o uśmiechu !

28 listopada 2016

423.Dzień z mojego życia - Pierwszy dzień adwentu/ weganizmu.

Cześć.
Dziś zaczął się adwent, czekałam na ten dzień, może ku motywacji ? Co roku coś sobie postanawiam i co roku jestem bardzo konsekwentna.
W tym roku jak pisałam w ostatnim poście zdecydowałam się na weganizm ( połączony z dietą niełączenia ) nie wiem jak to będzie, ale trzymajcie kciuki. Pomysłów mam sporo co będę jadła i na razie w żadnym stopniu mnie to nie przeraża, a wręcz fascynuje.


Niedziele zaczęłam od obejrzenia filmu, było to zaraz po północy ( nocą z soboty na niedziele  ). 
Film: Panna młoda na gwiazdkę - boski - polecam. ( komedia romantyczna ).
Poszłam spać po 2 w nocy więc,  przewidziany był sen  - całe 8 godzin. 


Herbatka poranna zaczynająca adwent - dziś w moim herbacianym kalendarzu miałam zieloną  herbatę - świąteczną między innymi z cynamonem i imbirem, była bardzo smaczna. 

Rano jak co rano, pranie, odkurzanie, SPA dla ciała, przygotowania się do wyjścia, a i batoniki zdążyłam upiec. 


Śniadanie:
Dwa tosty żytnie z masłem roślinnym, awokado i odrobiną soli. Tosty na chwilę zapieczone w piekarniku, uwielbiam ciepłe awokado. Woda z cytryną.
( Piekarnik miałam rozgrzany bo piekły się spód do wegańskich batoników).


Dziś na mojej dzielnicy odbywał się Winter Wonderland - świąteczny festyn z jedzeniem i zabawami dla dzieci. Uwielbiam ten festiwal i co roku tam jestem. Nie mam dużo zdjęć bo było dużo ludzi i nie dało się robić fajnych zdjęć. 



Przytulanie: Dastin + Bałwan.



Na stoisku ze słodyczami Portugalskimi Dastin kupił sobie ciasteczko którym zajadał się w Portugalii ( ciasto francuskie z budyniem ).



Przy okazji szukaliśmy sobie prezentów na Mikołajki, ja mam kilka rzeczy które bym chciała od Mikołaja ( ale o tym napisze post jak co roku ) - między innymi ilustrowaną książkę Harrego Pottera.


II śniadanie: 
Dastin miał smażone ziemniaki z cebula i serem.
Ja wybrałam precla i zjadła jego połowę.


Coś ciepłego na rozgrzanie się:
- Soja latte. 


Później były małe zakupy ( w niedziele w UK sklepy otwarte są maks do 17,  więc nie poszaleliśmy) ale że większość sklepów przeciągnęła promocje do końca weekendu więc coś tam kupiłam z okazji Black Friday. 

Dawno nie pokazywałam jak wygląda moje sylwetka: ale od kiedy zablokowałam komentarze anonimowe to czuje się tak fajnie, nie czytając co post jaka to ja jestem "gruba świnia" - polecam, i na pewno ich nie odblokuje - mój blog moje zasady.



W h&m było -20% na cały asortyment więc kupiłam sobie dwie kolejne bluzy ( mam już ich kilka) i je uwielbiam, chodzę w nich do pracy. 
Czarna do pracy, a czerwona świąteczna do chodzenia po domu, i mam zamiar w niej podróżować w grudniu ( samolot  - pociąg- samochód - autobus ). Do tego wybrałam długą białą koszulkę na ramiączkach ( również mam kilka kolorów tych koszulek ) i zawsze koszulki " wystają " mi z pod bluz, żeby troszkę bardziej zakrywały plecy i pupę przed zimnem. 

Ah nie mam swojego zdjęcia ale kupiłam sobie 10 QuestBar ( batony proteinowe ) wszystkie produkty Quest były przecenione z okazji Black Friday, i za jednego zapłaciłam 1.29£ ( 6.50zł ) normalna cena to 2.99£( ok. 15zł)  Wybrałam z długim terminem ważności bo aż do kwietnia, i jak zdecyduję się na weganizm na dłuższą metę oddam je Dastinowi. 


Obiad:
Pieczone słodkie ziemniaki, leczo warzywne ( cukinia, pieczarki, cebula, papryka, pomidory, przyprawy, podduszone na wodzie), pomidor z pieprzem. 


Po obiedzie porobiłam zdjęcia i popakowałam prezenty do wysyłki, jutro rano lecę na pocztę, akurat tu jedna paczka jest do Irlandii ( akcja Mikołajkowa z Instagram ) a druga Marcie z Nowej Zelandii, koperty również są jako prezenty na Mikołajki, pokażę jak dojdzie i przy okazji co ja dostałam 
( papier się pogniótł bo dla bezpieczeństwa okleiłam go taśmą ) 



Podwieczorek:
Wegański batonik orzechowy z czekoladą 85% słodzoną stewią. 
Przepis przygotuje w tygodniu i pojawi się w kolejnym poście. 


Gdy prezenty spakowałam do torby zajęłam się moim bullet journal. Już wczoraj podsumowałam wcześniejszy tydzień. W minionym tygodniu zrobiłam 4 treningi siłowe i jeden cardio. Dumna :)


A dziś stworzyłam nowy wykres kołowy i wpisałam trening. 
Trening zrobiłam zaraz po podwieczorku: dziś siłowy w obwodzie. 

Kolacja: batonik śliwkowy ( wegański ) proteinowy- Raw Paleo - dostałam ich kilka do testów od sklepu www.biozona24.pl i tu mała rąbek tajemnicy, w najnowszym magazynie Bezbolesne Usuwanie Cukru z Diety ( wychodzi 1 grudnia) zorganizowałam konkurs razem ze sklepem www.biozona24.pl i w nagrody wchodzą również te batony. Już nie mogę się doczekać, uwielbiam te konkursy i czytać wszystkie odpowiedzi, a uśmiechy osób nagrodzonych przebijają wszystko. Bo życie bez cukru jest słodkie. 


Na dziś to wszystko. 
Pamiętajcie o uśmiechu. 
Udanego tygodnia.
Pat